[quote name='Bogusik']Cioteczko Roxik!Super,że jesteś na wątku naszego Duszka!Każde wsparcie duchowe jest ważne bo on i jego opiekunka tego bardzo potrzebują!Nie uciekaj i zaglądaj bo jak napisałaś to Twój pierwszy post więc Duszek i jego historia bardzo Ciebie poruszyły!Współczuję z powodu choroby Twojej sunieczki...
Nigdzie się nie wybieram:p To prawda, że Duszek i jego historia "zmotywowały" mnie do napisania, choć wcześniej wiele razy próbowałam, po prostu brakowało mi słów...
Ale wiecie co? Wierzę, że Duszek dzięki wysiłkom nessci i miłości nas wszystkich da radę! Miłość potrafi zdziałać wszystko!-moja suńka jest tego najlepszym przykładem, ma 4,5 roku i lekarze się dziwią jak to możliwe, że z tak poważną wadą wrodzoną, z takimi wynikami i takim bałaganem wewnątrz, dożyła swojego wieku(większość szczeniaków bez operacji umiera w pierwszych tygodniach życia) nie mając do niedawna żadnych objawów, zresztą dzień po operacji już chciała biegać, skakać.
Przepraszam za takiego długaśnego posta:oops:, ale nessco wiem, że jest Ci ciężko, czasami pewnie nie masz już siły, ale nie poddawaj się!, potem jak Duszek dojdzie do siebie i jak na swój sposób pokaże Ci jak bardzo jest Ci wdzięczny na pewno zapomnisz te wszystkie ciężkie chwile;) Poza tym wszyscy jesteśmy z Tobą!:lol: