Jump to content
Dogomania

Roxik

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roxik

  1. Piękna cegiełka:multi: [quote name='tobciu']Ja Wam bardzo dziekuje ! :) Ze nie dalyscie mu na tym cmentarzu umrzec, ze leczylyscie, ze kochalyscie, ze dom znalazlyscie :) Kazdemu z osobna, co pomogl Plutowi - DZIEKUJE !!!! A tutaj fotka Pluta, ktora miala byc cegielka :) Mysle, ze gdyby mogl ujac swa wdziecznosc w slowa to brzmialy by tak : :)
  2. Jejku jaki on się zrobił duuuży:-o Zrobił się jeszcze ładnieszy, tylko żeby chucherko trochę przytyło i bedzie przystojniak:p Mam nadzieję, że dom tymczasowy zostanie domem stałym i tego Plutkowi życzę z całego serca!:lol:
  3. Czekamy z niecierpliwością na nowe zdjęcia Pluta:lol:
  4. Super informacje:lol: Bardzo się cieszę, że z Plutem już lepiej:multi: Przyłączam się do pytania pumcia02
  5. Biedny Plutek:shake: Tyle się ten mały dzieciak musi nacierpieć:-( Mimo, że nie udzielałam się na wątku mogę śmiało napisać, że zakochałam się w Plutku i plutkowych uszkach od pierwszego wejrzenia, jest po prostu śliczny:lol:. Gdybym miała większe mieszkanie i zdrowego swojego ogona...ech:shake: Puki co mogę wysłać na malucha skromne 26zł...niestety więcej nie dam rady:-( Czy odrobaczanie teraz Pluta z jego biedną wątrobą jest wskazane? Moja ogoniasta ma niestety bardzo poważne problemy z wątrobą i nasz wet(to znaczy mojej suni;))jeżeli nie ma wyraźnej potrzeby odradzał, bo środki na odrobaczanie obciążają ten narząd, ale może w tym przypadku nie jest to aż tak groźne.
  6. Nie miałam dostępu do internetu, dzisiaj wchodzę z nadzieją do Dusia, a tu....:-( Siedzę w pracy i nie mogę powstrzymać łez, w gardle ściska:-(:-( Duszku kochany będziemy pamiętać, na zawsze będziesz w naszych sercach! nescco dziękuję Ci, że dałaś Duszkowi szansę i włożyłaś tyle serca, aby nasz kochany psiak miał najlepszą opiekę.... odszedł kochany to najważniejsze....
  7. Duszku, nie poddawaj się!! Tyle osób o Tobie myśli. nescco jestem z Tobą i trzymam kciuki za "dobre" wyniki.
  8. [quote name='Bogusik']Cioteczko Roxik!Super,że jesteś na wątku naszego Duszka!Każde wsparcie duchowe jest ważne bo on i jego opiekunka tego bardzo potrzebują!Nie uciekaj i zaglądaj bo jak napisałaś to Twój pierwszy post więc Duszek i jego historia bardzo Ciebie poruszyły!Współczuję z powodu choroby Twojej sunieczki... Nigdzie się nie wybieram:p To prawda, że Duszek i jego historia "zmotywowały" mnie do napisania, choć wcześniej wiele razy próbowałam, po prostu brakowało mi słów... Ale wiecie co? Wierzę, że Duszek dzięki wysiłkom nessci i miłości nas wszystkich da radę! Miłość potrafi zdziałać wszystko!-moja suńka jest tego najlepszym przykładem, ma 4,5 roku i lekarze się dziwią jak to możliwe, że z tak poważną wadą wrodzoną, z takimi wynikami i takim bałaganem wewnątrz, dożyła swojego wieku(większość szczeniaków bez operacji umiera w pierwszych tygodniach życia) nie mając do niedawna żadnych objawów, zresztą dzień po operacji już chciała biegać, skakać. Przepraszam za takiego długaśnego posta:oops:, ale nessco wiem, że jest Ci ciężko, czasami pewnie nie masz już siły, ale nie poddawaj się!, potem jak Duszek dojdzie do siebie i jak na swój sposób pokaże Ci jak bardzo jest Ci wdzięczny na pewno zapomnisz te wszystkie ciężkie chwile;) Poza tym wszyscy jesteśmy z Tobą!:lol:
  9. [quote name='Kofeina']Furosemid w zaduzej dawce moze psa odwodnic ale nie powoduje takich obawow jak opisalas;) A stan duszka jest spowodowany jego stanem zdrowia do ktrego niestety doprowadzil czlowiek:([/QUOTE] Nie jestem lekarzem;), pomyślałam, że to co napiszę może pomóc- u suńki, po zmniejszeniu dawki nic takiego już się nie działo. Nasza wetka powiedziała, że furosemid może obniżać ciśnienie i to może być przyczyną. Właśnie...człowiek, choć nie wiem czy "człowiek" to dobre określenie:-( Duszek walczy i to najważniejsze-wierzę, że wyzdrowieje i jeszcze zobaczymy jak biega z uśmiechniętym pycholkiem:p
  10. To mój pierwszy post, ale od dłuższego czasu śledzę rożne wątki z bidulami :roll: Na wątek Duszka weszłam, po linku, który ktoś wrzucił u innego psiego nieszczęścia i od tego czasu codziennie na niego wchodzę nie mogąc uwierzyć, że można do takiego stanu doprowadzić psa:-( Płakać się chce po prostu:-( Niestety nie mogę pomóc finansowo-sama mam chorego psa, który w zeszłym tygodniu przeszedł bardzo drogą i skomplikowaną operację, a do końca jeszcze daleko:shake: Piszę bo moja sunia jak okazało się,że ma wodobrzusze też dostawała furosemid-maksymalna dawkę na jej wagę. Pierwszej nocy była bardzo niespokojna,wstawała, zaraz się kładła, miała nierówny oddech i chwiała się na nogach-to było straszne, zmniejszyliśmy dawkę i wszystko było w miarę dobrze. Może u Duszka też tak jest, może za duża dawka jak na taką chudzinkę?
×
×
  • Create New...