Odkopałam starocia... a odpisuję, bo dotyczy mojego psiaka :)
Zapewniam, że Fokus (zostawiliśmy mu imię) ma się dobrze :) Ze schroniska zabrali go mój tato i brat. Mogli się wydać dziwni, bo są wrażliwi na psie ( i wogóle zwierzęce) nieszczęścia. Pewnie najchętniej wzięliby wszystkie zwierzaki z wysockiego schroniska. Padło na fokusa, bo już wcześniej mieliśmy foksteriera szorstkowłosego i wiedzieliśmy jaki ta rasa ma charakter. A to jednak nie jest pies dla mało cierpliwych i wymagających wielkiego posłuszeństwa ;P
Tak, to prawda - Fokus dziś mieszka w mieszkaniu a nie domu, ale na wsi. Mieszkamy przy lesie, gdzie Foksiu codziennie biega, wącha, tropi, poluje - czyli to co foksy lubią najbardziej. Ruchu z pewnością mu nie brakuje. Piesek szybko się u nas zaklimatyzował, nabrał formy. Tuż po adopcji ważył nieco ponad 7kg, dziś około 14 :) Jest bardzo ufnym stworkiem, ma jednak swój charakter jak to foks. Dziś, po półtora roku od adopcji widać jak się zmienił - oczka mu świecą, ogonek cały czas merda :) Fokusik lubi czesanie, nie ma nic przeciwko wizytom u fryzjera, a nawet się z panem fryzjerem zaprzyjaźnił, bo zawsze podczas strzyżenia liże go po uszach i twarzy. Wesoły, zapatrzony w człowieka, ufny, kochany psiak :)
pozdrawiam serdecznie
Weronika