Niestety z możliwości adopcji Fijo tutaj na miejscu nic nie wyszło gdyż kobieta się rozmyśliła.Dzwoniłam więc do Pani w Gdańsku.Nadal jest chętna i powiedziała,że się nie wycofa.Fijo-łek póki co może jeszcze być u Michaliny.Chcemy go zaszczepić,wykąpać,ostrzyc i zrobić kontrolne RTG kręgu żeby zobaczyć jak się zrosło.Umówiliśmy się więc tak,że ok.15 lipca będę dzwonić do Gdańska do Pani Basi żeby dograć szczegóły...
Sam Fijo natomiast ma się bardzo dobrze i zaczyna gonić swój ogon;)