Jump to content
Dogomania

Lealee

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

About Lealee

  • Birthday 09/19/1988

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Biography
    The spines on his back are too sharp for a man They'll give you a pain in the worst place they can The result I think you'll find will appall: The hedgehog can never be buggered at all! Mounting a horse can often be fun An elephant too; though he weighs half a ton Even a mouse (though his hole is quite small) But the hedgehog can never be buggered at all. A fish is refreshing, although a bit wet And a cat or a dog can be more than a pet Even a giraffe (despite being so tall) But the hedgehog can never be buggered at all. You can ravish a sloth but it would take all night With a shark it is faster, but the darned beast might bite We already mentioned the horse, you may recall But the hedgehog can never be buggered at all. For prosimian fun, you can bugger a lemur To bolster your name as a pervert and schemer The lemurs cry Frink! as a coy mating call But the hedgehog can never be buggered at all.
  • Location
    Poznań
  • Interests
    Rysunek, grafika, pływanie, górskie wędrówki, książki!
  • Occupation
    Studentka

Lealee's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ciągle żyjemy, Ursa jest najbardziej bezproblemowym psem pod słońcem. Ale, żeby nam nie było za łatwo prawdopodobnie od następnego weekendu nasze stado się powiększy o jeszcze jednego psiaka. Nie był w planach, ale czasem tak bywa. Znajoma znalazła psa, 18kg mini oneczka w lesie, niestety nie może go zostawić u siebie. A psiak nas juz sobie kupił. https://goo.gl/photos/FcuvzNXHWPoEGUKaA
  2. Więc tak: Ursa dorobiła się zdaniem ortopedy poważnej kontuzji, leki i 4 tygodnie bez aportowania. Ma również lekką dysplazję, zatem zastrzyki ją czekają + suplementacja + dużo statecznego ruchu typu bieg przy rowerze.
  3. Musi, nie ma wyboru ;-)
  4. rozważymy ;-) Niestety, teraz trochę gorsze wieści - Ursa kilka dni temu szalała z piłką, po powrocie do domu nie dała sobie dotknąć kolana w tylnej łapie, więc poszłam z nią do naszej Pani Wet pierwszego kontaktu żeby skontrolowała co się dzieje. W tym miejscu zaznaczę, że Ursa ma nieziemski temperament i parę rogów, które to w niej pokochałam od razu - do badania bez kagańca nie podchodź. Jak jesteś weterynarzem to też nie podchodź. Wetka odesłała nas na prześwietlenie stawów, chociaż początkowo wszystko wskazywało na naciągnięcie mięśnia, kolejne badanie da ło już niepokojące rezultaty. Dziś byliśmy na zdjęciach (bo jak pstrykać to już co sie da, za jedną narkozą) i okazało się, że Ursa w lewej tylnej łapie praktycznie nie ma miejsca na staw kolanowy, tzn. schodzą jej się kości, nie ma przestrzeni na chrząstkę. Jak ją to musi cały czas niemiłosiernie boleć... Ale nic nie okazywała, nie kulała, nie unikała ruchu, ba, dopiero tego jednej dnia po kilkugodzinnych szaleństwach z aportem dała coś po sobie poznać. W czwartek mamy umówioną konsultację z ortopedą z Uniwersytetu Warszawskiego (jest ponoć dobry, weterynarze nam go polecili, są lepsi, ale nie chcę czekać ponad miesiąc na wizytę żeby potem kolejnych kilka miesięcy czekać na wolny termin zabiegu skoro to, co się dzieje jest oczywiste...) a potem czeka ją operacja i to ASAP.
  5. Oooooooj zdecydowanie brakowało mu psiaka w jego wieku z chętką do zabaw ;-)
  6. Dołączyłam do wydarzenia i UD link do niego na swoim FB :) Bibiak i Ursa są nierozłączni ;-) Śpią razem, jedzą razem, pięknie się bawią, piją z jednej miski. Na zajęciach z posłuszeństwa było na poczatku cieżko Ursie, bo Bibiak poszedł gdzieś bez niej. Z Bibiakiem zaczniemy ratownictwo sportowe, ponoć ma dryg, zobaczymy.
  7. Hm, coś jest nie tak z tym wydarzeniem? Bardzo dziwnie się wyświetla i nie mam możliwości udostępnienia dalej
  8. Ursa bardzo lubi się przytulać :smile: Kiedy rano chce jej się siusiu to przychodzi na przytulanki. Ma bardzo sympatyczną mordkę, jesteśmy bardzo często zaczepiane z pytaniem czy można pogłaskać, bo taka fajna i ma takie fajne pycho. Byliśmy dziś na zajęciach, Bibiak zaczyna sportowo ratownictwo; a Ursa... musi się otworzyć, nabrać trochę pewności siebie i zacząć skupiać na przewodniku. Małymi kroczkami ;-) Zobaczymy za czas jakiś czy nada się do sportu czy raczej na kanapę ;-)
  9. Zapraszamy :D na PW poproszę dokładne namiary na weta z dzisiejszego treningu podstaw posłuszeństwa w mieszkanku Młoda Dama waży TYLKO 28kg, BARF jej nie wchodził wiec przeszliśmy na ACANę Large Dog Breed Puppies - wcina aż miło patrzeć ;-) Wgl jest cudna, pojętna i ah ah. Jej uszy żyją własnym życiem :3 Na razie chcę dopracować u Misiaka posłuszeństwo, docelowo rozważam pracę węchową, bo Ursa przez całe spacery czyli "wyprawy" nosa od ziemi nie odrywa. Jak widać na zdjęciach, Ursa straciła połowę futra (dwie kąpiele, milion godzin czesania, zapchane odpływy w całym domu :) ), wycięłam jej tylko tysiąc kołdunów, a nosek robi się coraz bardziej czarny.
  10. Dogadały się wspaniale :D Bibiak jest zachwycony nową "siostrą", razem wojują po osiedlu i parkach ;-) Tak jak Ci mówiłam, na dogo jestem, ale jako podglądacz/czytacz porad od paru lat ;-)
  11. Ursa jest cudowna, miziasta przytulanka, bardzo pojętna i grzeczna. Delikatna, ciekawska i ah ah, zachwytów nie będzie dość zbyt szybko ;-) Dogadała się z Bjornem, noszą razem jedną zabawkę. Pierwszą kąpiel zniosła z godnością i cierpliwie ;-) Przechodniów ignoruje, tylko pieski ją fascynują ciągle, ale podchodzi bardzo grzecznie i spokojnie, wita się i już pędzi dalej.
×
×
  • Create New...