Przy mnie z łapami nic nie robił, ale tak naprawdę oprócz tego, że bez najmniejszego problemu wszedł za Michałem do samochodu i tam został to całą drogę przeleżał/przespał. Tak naprawdę widziałam tylko kilka jego reakcji i to całkiem normalnych, także sądzę, że naprawdę niewiele o nim mogę powiedzieć.
Co do kwestii Umiła/Yogiego to już ustaliłam z Sylwią od Korka, że jeśli ona nie znajdzie czasu, żeby pogadać/podjechać do Moniki w tym tygodniu to ja zrobię to w następnym. Monika się do mnie odezwała (wiadomość prywatna) w sprawie oddania mi pieniędzy za paliwo (!???!) - napisałam jej, że jeśli chciałaby przeznaczyć jakieś pieniądze na Sama to Stowarzyszenie się na pewno ucieszy i wszystkie dane do nich są na pewno na stronie. Poprosiłam ją również, żeby zajrzała na wątek swojego psa i zamieściła zdjęcia. Oczywiście kontakt się urwał. Mam do siebie oczywiście trochę pretensji, że nie porozmawiałam z nią od razu, ale gdybyście widzieli co tam się działo - na to nie było po prostu najmniejszej szansy i jeszcze Sam... zresztą nie ważne, to nie ten wątek.
Tajga znalazłam dom - to mnie tak bardzo cieszy. Sam też znajdzie. A Magda, do której hotelu go odwoziłam wydaje mi osobą, która naprawdę wie co robi, także byłoby super, gdyby miała czas z nim popracować.