Ala, tak pomyślałam że trzeba wznowić poszukiwania Zorki już nie poprzez plakatowanie ale przez umieszczanie posta ze zdjęciami na różnych grupach poszukiwawczych.
Kobieta która go zabezpieczyła zadzwoniła o 22:30 że Amber jest w Warszawie na Wilanowie. Ja zapytałam czy ma niebieską obrożę i czy lewe ucho jest pokiereszowane. Aż nie do uwierzenia.
Trochę mniej niż 100 km. Tak myślę że on może i był w Radziwiłowie bo był sygnał, że był widziany w okolicy dworca PKP i czy czasem nie wsiadł do pociągu.