Jump to content
Dogomania

juliett

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

juliett's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Przemyślę jeszcze wszystko z wolontariatami i wszystkimi rzeczami które są z tym związane.. Mam 21 lat i chyba jeszcze nigdy nie byłam w takiej rozsypce i nie czułam takiej pustki. Wiem, że tak trzeba było, że nie mieliśmy innego wyjścia.. Ale to okropne uczucie, że się zgodziłam na uśpienie.... Nie da się opisać tego. Za psem tęsknie i nadal go kocham. Od małego ja go wszystkiego uczyłam wszelkich komend typu siad, daj łapę, leżeć itd. Był tak kochany, że od małego wiedział, że w domu niewolno się załatwiać.. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale żadne słowa nie opiszą tego jaki był...
  2. Właśnie po przejrzeniu forum zaczynam o tym myśleć.. Poczytałam również trochę historii o innych psach i jest trochę lepiej..
  3. Mój pies miał na imię Oskar był cudownym mieszańcem buldoga francuskiego i mopsa. Umaszczenie miał czarne w brązowe pręgi z białym krawacikiem :). Wiem, że dom bez psa jest pusty i powinnam pomyśleć o czworonogu, ale niestety to nie jest zależne tylko ode mnie. Rodzice niestety nie chcą kolejnego psa.. Mówią, że za bardzo się przywiązali do Oskara, że kolejny pies nie byłby taki sam - no oczywiście, że nie bo to byłby zupełnie inny pies. Mówią, że to już nie będzie to samo.. I boją się chorób.. Mój pies od małego chorował a w wieku 8 lat musieliśmy go uśpic. Pozostał mi jeszcze szynszyl, ale psa nikt ani nic mi nie zastąpi.. A to jego zdjęcie.
  4. Witajcie jeżeli jest już gdzieś taki temat to przepraszam, ale takowego nie znalazłam.. Nie miałam też zbytnio pojęcia gdzie umieścić ten temat, ale wydaje mi się ze ten dział jest odpowiedni. Nie mogę sobie poradzić po utracie Mojego ukochanego psa.. To już 9 miesięcy, a ja dalej nie mogę sobie wybaczyć, że pozwoliłam go uśpić. Choć większość mówiła, że to jedyne wyjście do mnie i tak to nie dociera.. Jak sobie radzicie po utracie czworonoga ? Co robić by nie zwariować ?
×
×
  • Create New...