Przemyślę jeszcze wszystko z wolontariatami i wszystkimi rzeczami które są z tym związane..
Mam 21 lat i chyba jeszcze nigdy nie byłam w takiej rozsypce i nie czułam takiej pustki.
Wiem, że tak trzeba było, że nie mieliśmy innego wyjścia.. Ale to okropne uczucie, że się zgodziłam na uśpienie.... Nie da się opisać tego.
Za psem tęsknie i nadal go kocham.
Od małego ja go wszystkiego uczyłam wszelkich komend typu siad, daj łapę, leżeć itd.
Był tak kochany, że od małego wiedział, że w domu niewolno się załatwiać..
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale żadne słowa nie opiszą tego jaki był...