Dzieki, tyle ze to nie jest wyzel, mysle ze moze mieszaniec dalmatynczyka z wyzlem. Numer poprosze oczywiscie albo nawet maila, pisalam juz do nich na facebooku ale bez odpowiedzi. Kolejnym problemem bylby dowoz psa, nie wiemy jak sie zachowuje w samochodzie wiec zawiezienie go na drugi koniec Polski byloby klopotliwe. Najlepiej gdyby znalazl sie ktos z Radomia lub okolic, ewentualnie Warszawy - wtedy mozemy go zawiezc gdzie trzeba. Najchetniej zabralibysmy go do Schronu w Radomiu i szukalibysmy mu domu dalej ale go nie przyjma :( Nie mam zadnych namiarow na fundacje w Radomiu, podejrzewam ze takich po prostu nie ma, co do Warszawy nie mam pojecia :(