Mój psiak jest u nas ponad pół roku.Dawno się zadomowił,zna swoje prawa i miejsce.Początkowo przez dłuższy czas był bardzo nachalny,łasił się do każdego i domagał głaskania ale tłumaczyłam to sobie jego przeszłością.Wzięłam go ze schroniska,wiem że był po wypadku.Prawie w ogóle nie szczekał,zresztą i dziś robi to rzadko,ale od jakichś dwóch miesięcy obszczekuje obcych wchodzących do mieszkania a nawet osoby,które przychodzą od czasu do czasu.Ale po chwili się uspokaja.Ostatnio jego zachowanie się zmieniło,mam wrażenie że zrobił się zazdrosny.Przy mnie tak się nie zachowuje,ale nauczycielka syna musiała zamknąć go dziś w drugim pokoju:-o Syn jest niepełnosprawny na wózku i ma nauczanie w domu.kiedy nauczycielka się nim zajmuje,Coris zaczyna ją zaczepiać,warczy,szczeka a dziś nawet złapał ją zębami za sweter:???: Kiedy syn zostaje z moją mamą,to ta,jak to babcia,tuli wnusia,ściska,bawi się z nim i całuje.Coris wtedy szczeka i warczy...Boję się,że pewnego dnia może kogoś ugryźć...Poradźcie,co robić?Jak to zlikwidować?Czy jedynym wyjściem ma być izolowanie psa w drugim pokoju?:shake: