Jump to content
Dogomania

weronika34

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

weronika34's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. witam. Chciałam napisac ze pies którego spotykałam na ulicy tyle razy pradwopodobnie mieszka w domu obok przystanku.Chodzi na przystanek dojadac. Łapka zaniedbana ale juz na nia staje...Poszłam za nim i wyraznie mieszka w jakims domu prywatnym, nie było widac budki...Tylko z dala na mnie szczakał, jakby mnie poznał....Żal go bo nie zbyt zadbany. Jednak wiem ,ze w tym miescie nikogo to nie obchodzi. Myslałam ze tutaj jakąs pomoc dostane, jednak sie przeliczyłam. Każdemu tylko pod nos dawac, nieładnie. Przykra sytuacja. Juz kiedys słyszałam niemiłe rzeczy o tym schronisku widze ze mało co sie zmienia.Szkoda. miałam nadzieje,ze jak jest jakas nowa kadra to serce w kamień sie nie zmienia. Ale ludzie to tylko ludzie widać chyba. Szkoda ze nie ma fundacji czy strazy dla zwierząt dla takich zaniedbanych psów na sląsku, bo widać zwykły ludz nic tu nie pomoże. Chociaż myslałam ze schronisko moze wiecej.Znajoma jak tam pracowała to mjówiła że schronisko jak chce to może.No nic, to życze psiakom zdrowia i nowych domów dobrych.Tego pieska bede obserwowac jakies jedzenie mu dam czasem.. Wszystkim psiakom, za starym, za ślepym, za małym,za chudym, za bylejkaim życze serdecznych domów.Pozdrawiam...
  2. biedaczysko malutkie widywałam te kilka dni zawsze tak po 18.00 jak jechałam z roboty. Rano jeszcze się nie zdarzyło. On jest malutki, prawie go nie widac, nie wybiegał nigdy na szosę, tylko uciekał kawałek dalej i szczekał:( Nie wiem czy on tam jest częsciej, czy tylko wieczorem...strasznie go żal tym bardziej że widac ze ma uszkodzona łapke.
  3. Witam.chyba w dobrym miejscu piszę... Wiem od znajomej że jestescie ze schroniska w Jastrzębiu, a ja mam problem.Tzn nie ja.Bezdomny psiak. Chyba bezdomny, bo codziennie jak przejeżdzam z pracy do domu od kilku dni, przez ulicę Gagarina w Jastrzebiu, przy przystanku autobusowym pzred torami torami (jakby jechac w strone schroniska)) chodzi mały, przestraszony piesek, choćby terierek, kulawy, je coś z ziemi.Próbowałam go chwycic,nie dało sie, uciekał i szczekał... zostawiłam mu jedzenie-karme...Niech chociaż tyle ma...Koło przystanku leży, siedzi, zbiera coś z ziemi, ale nie daje mi się złapac:( Jest malutki, chyba z 6 kg , szorstkowłosy,jasno brozowy, trochę czarny . Nie wiem czy ciągle tam na kogos czeka, czy to z domów prywatnych jest... Nie moge go chwycic, moze jestescie tam gdzies blisko, gdzies tam jest schronisko, może uda wam sie go chwycic??:( Jest bardzo ładny, zal go strasznie.Ja mam w domu psa, nie mialabym go gdzie dac:( Nie potrafię go nawet chwycic zeby go do schroniska zawieśc... Pracuję długo, po 12 godzin, nie jestem tam co dzień, jutro tez nie bede, szkoda mi tego pieska:(
×
×
  • Create New...