Witam.chyba w dobrym miejscu piszę...
Wiem od znajomej że jestescie ze schroniska w Jastrzębiu, a ja mam problem.Tzn nie ja.Bezdomny psiak. Chyba bezdomny, bo codziennie jak przejeżdzam z pracy do domu od kilku dni, przez ulicę Gagarina w Jastrzebiu, przy przystanku autobusowym pzred torami torami (jakby jechac w strone schroniska)) chodzi mały, przestraszony piesek, choćby terierek, kulawy, je coś z ziemi.Próbowałam go chwycic,nie dało sie, uciekał i szczekał... zostawiłam mu jedzenie-karme...Niech chociaż tyle ma...Koło przystanku leży, siedzi, zbiera coś z ziemi, ale nie daje mi się złapac:(
Jest malutki, chyba z 6 kg , szorstkowłosy,jasno brozowy, trochę czarny .
Nie wiem czy ciągle tam na kogos czeka, czy to z domów prywatnych jest...
Nie moge go chwycic, moze jestescie tam gdzies blisko, gdzies tam jest schronisko, może uda wam sie go chwycic??:( Jest bardzo ładny, zal go strasznie.Ja mam w domu psa, nie mialabym go gdzie dac:( Nie potrafię go nawet chwycic zeby go do schroniska zawieśc...
Pracuję długo, po 12 godzin, nie jestem tam co dzień, jutro tez nie bede, szkoda mi tego pieska:(