Zaba14 sprobuj go moze czyms zainteresowac? 'u nas' poskutkowala butelka i ew jakis smakolyk... Bestia uwielbiala przerabiac butelki na wiory, chyba jak kazdy Staffik :D Probowalismy na kilka spopsob i zaden tak naprawde nie byl w 100% skuteczny ( mozliwe tez dlatego ze nauaka trwala za krotko i nie byla egzekwowana za kazdym razem )
Ale do rzeczy.. wychodzilismy na spacer, kolezanka brala do torebki 0.5l bulteke ( wieksza sie nie miescila ale dobre i to ;) ) po wyjsciu z klatki oczywiscie Bestia sie rozpedzala i probowala pociagnac mnie razem ze soba :D wtedy ja jak kamien staralem sie nie ruszyc i zwrocic jego uwage, gdy juz poluznil, kolezanka szla pare metrow przed nas i pokazywala mu butelke i kladla ja na ziemie.. efektem byla znow napieta smycz ;/ ale po chwili jak puszczal podchodzilismy do butelki ktora mogl zdezintegrowac :D radze nie dawac butelki zbyt daleko, czasem moze sie okazac ze 10 krokow do butelki to 15 min spaceru xD :D
A co do moich planow na szczeniaka... w niedalekiej przyszlosci czeka mnie przeprowadzka i nadzieja zeby ten czas szybko zlecial i ulozylo sie wszystko po mojej mysli :)