[quote name='zuziaM']Od 2 dni mam u siebie takie biedactwo ........ [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/shake.gif[/IMG]
Niunius ( nazwalam go [B]PINIO[/B] ) zostal potracony przez samochod, kiedy sam sobie biegal po ruchliwej drodze, w Zgorzelcu.
Wlasciciele nieznani.
Pan kierowca zabral psiaka do lekarza i przywiozl do mnie.
Jest przerazliwie zachudzony, nawet jak na ratlerka ( 2,2 kg ).
Jest niemal calkiem lysy, a skorka jest czarna.
Uszka rowniez cuche i czarne.
[B]Bylam z nim wczoraj u pani doktor.[/B]
[B][U]Nie ma swierzba, nie ma grzyba, nie ma nuzycy[/U].[/B]
[B]Wiek oceniony miedzy 8 a 15 rokiem ( a to ze wzgledu na straszne zakamienienie zabkow, ze trudno bylo pod kamieniem zobaczyc, jak sa poscierane ).[/B]
[B]Ale widzialam jego zabki , kiedy ziajal w aucie z goraca.[/B]
[B]Nie sa zupelnie poscierane, sa ostre i spiczaste.[/B]
Na wszelki wypadek pani doktor podala Advokata ( bo pod mikroskopem znalazla jakiej drobinki sladowe grzybka ).
Ma ranki na pupce i boczkach, juz starsze, jakby odlezynowe.
W wypadku nie doznal jakichs wiekszych obrazen, jedynie kilka otarc skorki.
Zalatwia sie ladnie na dworze.
Apetyt mu dopisuje. Najbardziej smakuje mu kurczaczek i miesko gotowane z zupki.
[B][SIZE=3]POTRZEBNY dla Pinia domek !!!!!!!![/SIZE][/B]
[B]PINIO[/B]
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/001cac291aee116c.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/879/001cac291aee116cgen.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/686d9c2e4738b8df.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/879/686d9c2e4738b8dfgen.jpg[/IMG][/URL]
[B]W takim stanie do mnie przyjechal[/B]
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6f7f5eee665adac4.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/680/6f7f5eee665adac4gen.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a49998c44cc73b0e.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/876/a49998c44cc73b0egen.jpg[/IMG][/URL]
Bardzo prosze o pomoc w znalezieniu dla Pinia domku.
To naprawde cudowne malenkie psiatko.
[B][SIZE=4]Tel. do mnie : 695 555 221[/SIZE][/B][/QUOTE]
Znam tego psa - mieszkał na ulicy Elizy Orzeszkowej, na którymś z tamtejszych placów i wiódł spokojne życie. Niestety, ostatnimi czasy jego stan się doprawdy bardzo pogorszył i właściciele zaczęli go puszczać samopas, z tego co wiem nie odwiedzili choćby weterynarza, mimo, iż są bogaci. Mają chorą córkę, więc może dlatego go opuścili. Wiem tylko tyle, że powinien poszukać nowego domu, gdyż tamci o niego nie dbali.