Witam,
pierwsza noc mineła spokojnie z Riko w łóżku, tak strasznie piszczał że nie miałam serca go zostawić. Poza tym mój chłopak sie też w nim zakochał więc spał z nami hehe. Sam na łózko nie wejdzie bo za wysoko, więc piszczy, ale zeskakiwać już sie nauczył, nawet nie widziałam kiedy.
Wczoraj robil wszystko na dywaniki (ani razu na matę), dziś dywaniki zdjełam i nie ma wyboru, sam idzie na matę, zrobił tam dziś wszystko. BRAWO!!!
Pobawił się, teraz śpi, więc wykorzystam ten moment i wyjdę do sklepu.