jest krematorium dla pieskow pod Warszawą - nazywają się Krematis. kilka dni temu przekazywałam do kremacji mojego Lusia. oni przyjezdzaja po zwloki, ja nie bylam w stanie ich zawozic....
Pozniej odwiezli mi prochy w urnie. Pan ktory u mnie byl mowil ze na wiosne beda mieli pomieszczenia dla osob oczekujacych. Bardzo mili ludzie. Tego w chwili cierpienia i smutku bardzo potrzeba...