Mój siedmioletni Beagle konsekwentnie "wypina się" na suchą karmę i jedzenie z puszki. 2 dni chodzi głodny, słania się po katach robi biedne oczy a do miski nie podejdzie. Jedyny sposób na niego to gotowany kurczak z ryżem i warzywami, wszystko gotowane razem żeby ryż i warzywa przeszły smakiem kurczaka. Za to jedzenie dałby się żywcem pokroić :-) Danie szykuje raz na dwa dni i dzielę na 4 porcje. Mój pies jest przeszczęśliwy, ja mam spokój bo nie muszę oglądać cyrków jakie wyprawia wokół miski, chociaż muszę przyznać szczerze że nieźle mnie sobie wychował