Mam do Was prośbę i to ogromną!
Doradźcie mi co mogę zrobić z moimi psiakami, a właściwie z jedną.. Doris...
W czasie burzy, jakiś strzałów, albo wybuchów jakiegoś fajerwerka Doris rzuca się na resztę bandy ... I zaczyna się gryźć...
Najczęściej doskakuje do Daisy (jej siostry) i gryzą się aż ich nie rozdzielimy...
Przy wyjeżdżaniu z domu musimy Doris zamykać do kojca, bo się boimy że się będą gryźć pod naszą nieobecność...
Powiem jeszcze że ich matka Lassy w czasie gdy Doris do niej doskoczy - ucieka, tak samo jest z najmłodszą Luną - też ucieka, ale jak doskoczy do Daisy to się zaczyna mord...
Często przedziurawione uszy, łapy, mordki...
Nie wiem już co robić... próbowaliśmy je lać wodą jak się gryzły - pomogło na 10 minut, trzskaliśmy butelkami po wodzie mineralnej jak się gryzły, przestały ale też nie na długo, rozdzielaliśmy je rękami, ale niestety wtedy zostałam pogryziona i jak się gryzą to już się do nich nie zbliżam...
Bardzo proszę o jakąś radę, bo mama powiedziała że jak tak dalej pójdzie to Doris uśpimy , a ja tego nie chcę bo to moja sunia...