[quote name='iskra_wroc']Super fotki!! Bardzo się cieszę, ze Fadusiowy pychol się śmieje:)
Jak tam jego lękliwość?? Przełamał się?? Na spacerkach jak się zachowuje? Zwraca trochę uwagę na to co się do niego mówi?:P[/QUOTE]
Jeśli chodzi o zachowanie to naprawdę duze zmiany:) już się tak nie boi, jak podchodzimy to się wykłada żeby go głaskać a jak wita nas jak z pracy wracamy, coś zamiałczy tuli się i domaga pieszczot. jak go wołamy do domu to nie ucieka i nie chowa nam się w ziemniakach:) jak to robił na początku na spacerach ciągnie ale też powoli kuma że na spacerku nie ciągniemy:) moze jeszcze trochę i zobaczymy czy nie ucieknie na spacerku bez smyczy. jak ma długą linkę to nawet czasem posłucha i przyjdzie na zawołanie, ale jak to Husky "jak mu się bedzie chciało:)". Z podwórka nie ucieka choć kilka razy mu sie zdarzyło ale moment i wraca z powrotem. Raz uciekł w nocy przez siatkę ( tak sobie skubany ją rozplątał) ale mamwyszła a on stał przy bramce i szczekał zeby go wpuścić:) taki agent, ale to przez jeża bo szedł wzdłuż ogrodzenia a jak mu zniknął z pola widzenia no to Fado był ciekawy gdzie poszedł:))