Jump to content
Dogomania

Incia

Members
  • Posts

    6281
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Incia

  1. [quote name='chauwa']Sama jestem w lekkim szoku, cos mi sie wydaje,że sasiedzi wyjechali na zabawy do innego miasta, szczerze napisze, że nie bylo mi nawet dane widziec jedego fajerwerka :( Za to głośno było przez 3 min od syren w ochotniczej strazy pozarnej. Nie ruszylo psów to jednak.[/QUOTE] Zazdroszczę! Ja fajerwerki lubiłam oglądać dopóki nie trafiłam na psa, który panicznie się boi. Z poprzednimi nie było tego problemu. U mnie jeszcze dziś strzelają od czasu do czasu, zdarzyło nam się na spacerku usłyszeć, i była szybka ewakuacja. Dobrze, że miałam przy sobie kluczyki do auta, wsadziłam stwora do środka i pojechałyśmy na przejażdżkę, która przyniosła nam odprężenie;)
  2. [quote name='chauwa']Witam i ja:) Dixol i reszta stada juz po sylwestrze który okazal sie cichy :p Zero wystrzałow w okolicy, zero paniki u psów, spały jak zabite.[/QUOTE] Następnego Sylwestra spędzam z Inką u Was!:evil_lol: Tu u nas był koszmar...
  3. Sambulko, oby ten Nowy Rok przyniósł Ci Twój Własny Domek!
  4. [quote name='andzia69']oj tam, oj tam - nie muszą się kochać:) w końcu to 2 baby:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] A pewnie, że nie. Oby się tylko wszystkie dogomaniaczki nawzajem kochały, bo w dobrej atmosferze lepiej sie współpracuje, i pomagac łatwiej. Czego i Tobie Anito, i sobie, i wszystkim Ciotkom serdecznie życzę!
  5. Tessuniu, życzę Tobie, i Twoim Opiekunom, żebyście nie musieli już długo walczyć. Bądź zdrowa maleńka!
  6. Niunia mieszka na moim osiedlu, i nienawidzi się z moją Inką:razz:
  7. Szczęśliwości dla Was Cioteczki, dla Dixolka, i dla wszystkich zwierzaków w potrzebie!
  8. Pandorko, czyżby Nowy Rok miał Ci przynieść Własny Domek?
  9. Zazdroszczę Wam spotkania z takimi fantastycznymi Kawalerami...Muszę znaleźć bogatego męża, nie będę musiała pracować, i nie będą omijały mnie wreszcie takie imprezy:evil_lol:Mag.do, proszę, ucałuj ode mnie Kajtunia...
  10. Tęskno mi za Kikunią...Tak mi strasznie żal, że nie mogła u mnie zostać...Ale w nowym DT jest Jej bardzo dobrze, a ja mam nadzieję, że szybciutko znajdzie się Jej własny DOM. Jest piękna, mądra i słodka. KIKA-KOCHAM CIĘ!!! Wszystkim Cioteczkom tu obecnym serdecznie dziękuję. Za pomoc dla tego biednego psiaka, za obecność, za dobre słowo. Przywracacie wiarę w człowieka. Wszystkiego dobrego dla Was, Waszych rodzin i zwierzaków!!!
  11. [quote name='storozak']Moja czarna sunia waży 8kg a jak ząbki pokaże i się nastroszy to jak mały dzik wygląda:)[/QUOTE] Moja to wygląda upiornie po prostu:diabloti:Strach się bać. 5 garbów sierściowych jej rośnie, a że jeszcze dziąsła ma różowe w czarne plamki, to sobie wyobraź... Co do Kikuni jeszcze-ładne qpy robi, ale duże. Na bank nie wchłania jeszcze jak należy. Nie jest żarłoczna, nie broni jedzenia, boi się nadal szelek i ma problemy z chodzeniem po panelach. No i mamy poważny problem z zakrapianiem oczek. Broni się rękami i nogami.
  12. Witamy się z Kikunią. Jest malutka i grzeczniutka:loveu:Żeby tak żyła w zgodzie z moim szczęściem czarnym, to kto wie...Nie próbują się zagryźć, ale obie są w stresie. Kika uznała mnie za swoją, kiedy Ją głaskam, warczy na Inkę. W odwrotną stronę jeszcze gorzej-Inka prezentuje swoje wszystkie patenty w temacie pies obronny. Nie ma nic bardziej straszliwego niż czarny pies szczerzący kły. Nawet, gdy ten pies waży 11 kg;)
  13. Jak się miewa śliczna Pandzia?
  14. [quote name='ewab']Piszę trochę sobie i muzom.... Zbliża się koniec roku więc pora na remanenty. Nadir - Kręciołek w swoim domu:). Pandzia w DT a może okaże się, że to DS:). Stivi w trakcie diagnostyki. Być może zostanie warszawiakiem:). Dziś zrobiliśmy kontrolne rtg łapy Kosmy. Po raz pierwszy po 4,5 miesiąca od wypadku pozytywna wiadomość. Kość zaczyna się zrastać:). Czyżby magnetoterapia zaczęła przynosić efekty?[/QUOTE] Aż miło się czyta, łezka się w oku kręci...Oby tak dalej!!!
  15. [quote name='zachary']Incia, a [B]ja Cię kocham[/B] za Kikunię! A Twoja suczynka, no cóż...zwyczajnie zazdrosna o pańcię i miejsce w stadzie...[/QUOTE] Ciociu, czemu Ty nie jesteś wujkiem:loveu:
  16. Dzień dobry! Noc przespana, poranne sprawy załatwione, ciocia zaraz spada do pracy, a dziewczyny zostaja same. Kika wczoraj bardzo pomagała mi w sprzątaniu klatek chomików, wąchała wszystko dokładnie (nie dziwię się), potem chciała zjeść Jane Rambo (trochę się dziwię, bo stara, chora i chuda). Bardzo lubi oglądać telewizję i słuchać jak śpiewa kanarek. Po dworze chodzi ładnie, ale nie chce się ubierać w szeleczki i wychodzić. Nie chciała też wsiąść ze mną do samochodu. Może się boi, że Ją gdzieś wywiozę, zostawię...Dziewczyny, ratujcie, Ona się do mnie coraz bardziej przywiązuje, a nie może ze mną zostać, i to nie tylko dlatego, że moja Inka za Nią nie przepada...
  17. Tessunia! Zdrowiej pieknotko!
  18. [quote name='Roszpunka']Wąglikowa - jeszcze raz znajdę w rowie [B]Twojego[/B] podrzutka, to zobaczysz :mad:[/QUOTE] Heh, no to wiemy skąd się Szanti wzięła...:evil_lol:A ponoć koleżanka Wiaderkowa też na Nią polowała...
  19. [quote name='Roszpunka']Kurczę, niefajnie... Dasz jakoś radę?[/QUOTE] Dam, ale niedługo. Wiesz, jaki mam system pracy, nie zostawie Ich samych na 8 godzin. Mogę panny odizolować, ale jaki to ma sens, żeby Kika znów siedziała w zamknięciu?
  20. [quote name='Diora']Incia, podawałaś Sedalin? On niestety tak działa - zwiotcza mięśnie, a głowa cały czas pracuje na wysokich obrotach. U nas też się nie sprawdził. Moja dostaje Relanium i jest po nim dużo spokojniejsza. Tyle, że trzeba dokładnie wyliczyć dawkę i znać mniej więcej metabolizm leków swojego psa. Weterynarz by Ci na pewno wyjaśnił co i jak.[/QUOTE] Nie, to nie był sedalin. Nie pamiętam niestety co to było. Ale z sedalinem miałam ostatnio sporo do czynienia przy innym psie, i z tym zwiotczeniem mięśni to też tak nie do końca. Jak adrenalina zadziała, to sedalin przestaje...Nienawidzę sylwestra.
  21. Wróciłysmy ze spacerku właśnie. Dla Kiki 1 spacer=1 siku i 1 qpa. Za to konkretna. Na dworze grzeczna, ale z domu wychodzić nie chce, trzeba Ją przekonywać. szanse na porozumienie obu panienek są bliskie zeru. Nie mogę żadnej głaskać, bo OBIE zazdrosne. Inka tak sie wściekła, że biegnąc w celu zabicia Kiki, wywaliła się na panelach. Kika tez potrafi sie odwarknąć konkretnie.
  22. [quote name='bric-a-brac']Paula, niech Ci weci dadzą coś uspokajającego, masz możliwość zorganizować przed sylwkiem? Ja też znam niestety problem bojących się strzałów psów, to jest dramat dla nich... A te uspokajające cuda są dość skuteczne.[/QUOTE] A to zależy. Moja Inka w zeszłym roku leki dostała, z nóg Ją ścięło, nie mogła się podnieść prawie, a i tak się bała. A dostała dawkę na 8 kg, choć waży 10. Aż mi się wszystkiego odechciewa jak sobie pomyślę, że za chwilę znowu...
  23. Łupież się już nie sypie, sierść dalej z Kiki leci, ale troszkę jakby mniej. Inka nienawidzi Jej coraz bardziej, za to podobała się co najmniej dwóm panom-podwórkowym stojakom:evil_lol: Mama moja ma radochę, bo obie laski łaziły za nią krok w krok. Teraz każda paniusia byczy się na własnej kanapie:lol:
×
×
  • Create New...