Widzisz, Gabrysia, tego co piszesz, nie da się nawet zacytować.
Wyjaśnię Ci: Psa zobaczyłam rano, przypominam mi sie caly dzień i wieczorem dalej o nim pamiętałam. O 20.00 i o 21.00. O 22 tez. I dzis tez o nim pomyślałam. Skąd pomysl, ze pamiętam jeden dzień? Oj,czytanie ze zrozumieniem....
Gabrysiu, Ty wiesz, ze ja pamięć mam niezłą. Wciąż pamiętam psy pod opieka Anny K, której tak usłużnie pomagała pewna Gabrysia. Nie wstyd Ci? Ja bym się do mysiej dziury schowała, a nie pisala na forum poświęconym psom.
Zastanawia mnie, czym różni się Anna K i jej pomocnicy od ludzi, którzy skazali tego psa na zamarznięcie? Moze na to pytanie znasz odpowiedź?