Jump to content
Dogomania

TenPiotr

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Kraków

TenPiotr's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. powiem tyle, to nie jest ostatni pies , ktorego mam zamiar zabrac z schroniska. Moze za pare lat zdecyduje sie na nastepnego, na razie mi na to warunki nie pozwalaja, ale jak sie przeprowadze, to na sto procent pojawi sie drugi :D
  2. chyba wlasnie sprobuje, ten kliker kosztuje pare zlotych na allegro, ale wczesniej postanowilem, ze bez tego dam rade ;d. Nie wyszlo, teraz trzeba bedzie kupic kliker :D
  3. nowe info i dieselu ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/193682-JU%C5%BB-W-DOMU!-DIESEL-drobny-pies-mix-bullteriera?p=18461915#post18461915[/url]
  4. [img]http://img96.imageshack.us/img96/5437/diesel1r.png[/img] [img]http://img80.imageshack.us/img80/7178/sesija0009.png[/img] [img]http://img717.imageshack.us/img717/5458/sesija0011.png[/img] [img]http://img710.imageshack.us/img710/5467/sesija0012.png[/img] [img]http://img708.imageshack.us/img708/840/69629173.png[/img]
  5. Długo nie pisalem jak tam jest u Diesela, wiec teraz napisze, jednym zdaniem - bardzo dobrze :). Diesel juz sie w pelni zaaklimatyzowal i czuje sie pelnoprawnym czlonkiem rodziny. Jeszcze pare miesiecy temu moja mama mowila "Twoj pies, nie bede sie z nim bawila" ,a teraz pierwsze co robi przychodzac do domu to wita sie z psem haha :D. Codziennie widac ta radosc w jego oczach, czego zdjecia na prawde nie pokazuja. Diesel nie przepada za innymi zabawkami, a mianowicie ma swoje dwie zabawki, jedna to sznur, a druga to pusta rolka papieru toaletowego, za która jest w stanie zrobic wszystko ;D. Na spacerach byly przeblyski bawienia sie patykami, co mnie zdziwilo, ale ostatni odnotowany taki przypadek byl we wrzesniu, teraz juz go nie interesuja patyki, za sznurkiem czasami polata. Nie spuszczamy go ze smyczy, ale ma 6m linke zrobiona ze sznura alpejskiego, razem z karabinczykiem, by nie zrzucil smyczy, gdy sie otrzepuje. Pare razy smycz zrzucil, polatał pol godziny , a jak mu sie pic zachcialo to wrocil ;p . Nie wiem czemu tak robil, bo rano z nim biegam okolo pol godziny, a popoludniu i wieczorem sa spacery godzinne, czesto nawet dluzej. Tak czy siak, gdy czuje tylko wolnosc , to pedzi ile sil w łapach, nie tyle , co by uciec, bo nie oddala sie az tak bardzo, tylko , zeby pohasać bez smyczy :D Dalej ciezko skupic jego uwage na spacerze, przywolania rzadko dzialaja, jesli jest zajety inna rzecza, no chyba , ze konczy siku a ja mowie, "idziemy" to biegnie do przodu :) . Czasami na komende "chodz tu" lub "do mnie" podejdzie do mnie i usiadzie przy nodze, ale to gdy nie jest zajety niczym innym, no chyba, ze mam smakołyka :). Probowalem skakac, tupac, klaskac, gwizdac , ale dalej nie reaguje, mysle, ze dlugo musial sie blakac sam i przyodział sobie tą 'dzikość'. Ale i tak nie jest tak zle, dalej nad tym pracujemy, powoli widac efekty. Ogolnie cala rodzina jest zadowolona z psa, ja najbardziej, gdy wybija 6:23, nawet jak budzik nie jest ustawiony, to Diesel mnie obudzi, bo juz sie przyzwyczail i zaczyna sie w łóżku wiercenie lub jego jak my to nazywamy 'motorówka' :D. Diesel spi ze mna lub moim bratem, bo mu na to pozwalamy. W dzień lubi sie wychylić przez okno i poszczekać na inne psy, wymienić sie informacjami, kto nowy przyszedl na ich teren. Diesel rzuca sie na wieksze psy, takze suki. Przewaznie sa to boksery, husky, owczarki, czasami pitbulle, amstaffy rzadko. Jeszcze nie widzialem, zeby na kundla szczekal ani nic w ten deseń. Chyba zle wspomnienia z schroniska. To chyba wszystko: ponizej zdjecia, sorry za podwojnego posta.
  6. Dzisiaj dokładnie mija miesiąc odkąd Disel trafił do naszego domu :) Teraz widać już wdzięczność tego psa, za to, że daliśmy mu to co najbardziej potrzebował, czyli miłość :) Postępy są ogromne, zazwyczaj chodzi ładnie przy nodze :D zazwyczaj, bo czasami ma bardzo dużo niespożytej energii i ciągnie na smyczy, ale wystarczy z nim trochę pobiegać i przestaje wierzgać :D Z jedzeniem nie ma większych problemów, dobrze przyswaja to co dostaje, zauważyłem, że ma bardzo duży szacunek do każdego pokarmu. A tak nawiasem, to jest głodomorem nie z tej Ziemi :D Jedną rzeczą, z którą próbujemy walczyć jest to, iż zjada on napotkane kości, czy inne 'smakołyki' leżące na ziemi... Tzn patrząc z perspektywy sprzed tygodnia, sporo się poprawiło, zaczyna rozumieć, że tak nie wolno. A co do wdzięczności, to była jedna sytuacja, poszliśmy nad dłubnię , Sonia - suczka mojej dziewczyny szczekała na kury, które były pod domem położonym zaraz przy stawie. Jakiś pan wyszedł i zaczął coś mruczeć pod nosem, wiadomo było, że chciał jakoś interweniować, możliwe, że przemocą. Disel chyba wyczuł zamiary tego gościa i groźnie poszczekał na niego, aż pan się przestraszył :D. Broni również swojej przyjaciółki - Sonii , gdy najdzie taka potrzeba. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że wzięliśmy akurat tego psa, teraz już członka naszej rodziny :)
  7. dostaje kości wołowe ;) a co do zabawy tutaj brat podpatrzył że, diselek uwielbia zabawy z kocem heh :)
  8. Kości surowe z masarni biore :) Paoiii jakos sie zgadamy, ale najprawdopodobniej w nastepna niedziele jesli dalabys rade :)
  9. Diesel jest juz prawie 2 tygodnie u nas, a zachowuje sie jakby byl od zawsze :) cieszy sie na widok ludzi, nawet tych,ktorych wczesniej nie widzial :). Wie co mu wolno, a czego nie. Ma swoja ulubiona zabawke, ale niestety na spacerach nie jest takich chętny do zabaw, chyba jeszcze sie nie przyzwyczail do nowego otoczenia. Ma pare pieskow, za ktorymi wprost przepada, ale sa i takie, ktorych nienawidzi. Przewaznie za samcami nie przepada, tzn tymi wiekszymi, a z tymi małymi się bawi :D. Wszyscy sa z niego bardzo zadowoleni, pokazal jaki jest mądry :) nie wiem czy umiał tą komende, ale na poczatku nie reagowal, tzn 'skacz' a teraz wykonuje ją nawet bez smakołyka :), zreszta jak wiekszosc innych komend :D. Przytył, je najczesciej kurczaka z warzywami i makaronem, czasami wątróbke, a kości, to uwielbia jak mu sie rzuca nimi :D aportuje haha :) zeby nie bylo, sam je przynosi, zeby mu rzucic :D
  10. Nie spuszczam, biegalem za nim na smyczy :D Jeszcze nie mam kupionej, ale dzisiaj pojde do zoologicznego i kupie :) Dodam jeszcze, ze juz troszke przytył :)
  11. Disel poznal nowa dziewczyne :D mixa dalmatynczyka, za ktorą latał jak opętany, oczywiscie ja za nim biegalem haha :) Mimo tak krotkiego czasu chyba juz sie zaaklimatyzowal, bo zaczął już się bawić , a wczesniej byl tylko smutny i spał przez wiekszosc dnia :) Teraz lata usmiechniety i przychodzi do Nas, by go glaskac :) taki pieszczoch sie zrobil :D
  12. Raz tam bylismy :), a ten spacer chyba wlasnie dobrze zrobil :D zblizylismy sie do siebie hah :) Dzisiaj wstaje rano, patrze a Diesel spi w nogach na moim lozku, a dodam, ze ja mam lozko jednosobowe i trudno sie tam pomiescic :) mam pare fotek na telefonie, ale nie moge kabla usb znalezc ;/
  13. Bylismy z moja dziewczyna i jej suczka nad zalewem na dluugim spacerze :D Probowal ja adorowac ale ona Go pogoniła haha :D wystarczy, ze sie teleruja :) Diesel troche ciagnal na smyczy, zabawek, kijow itp na razie nie chyta , ale zobaczymy co bedzie pozniej :) Zauwazylem, ze nawet jak samochody pędza, to on i tak by wszedl na ulice, nie zatrzyma sie wczesniej ;/ Na razie nie reaguje na imie, a skupic uwage mozna jedynie za smakolyk, dlatego nie rozstaje sie z nimi na krok :D Disel nie wyglada na jakiegos bardzo zestresowanego, nie reaguje agresja ani nic , ale dalej ma te smutne oczka , sadze, ze to przejdzie z czasem :)
  14. Wczoraj wieczorem Disel byl na dwugodzinnym wieczornym spacerze, po ktorym przyszedl ucieszony i od razu poszedl spac :D Rano wstaje, a on spi na kocu na srodku pokoju zwiniety w kulke, jak to slodko wygladalo :) O godzinie 6 poszlismy na spacer i bylismy na nim godzine. Disel chodzil ladnie na smyczy, nie ciagnął, a jak pies na niego szczekal, to popatrzyl sie na niego groznym wzrokiem, w koncu tamten zrezygnowal i udał się w inna strone ::razz: Wczoraj mial dziwną kupę, chyba czyściło go troche, ale dzisiaj juz OK :) Gdy weszlismy do windy, oparl sie o poręcz i podziwiał swoje wdzięki w dużym lustrze :lol: Myslalem, ze na poczatku nie bedzie wylewny do mnie i mojej rodziny, ale jak przyszedlem niedawno ze szkoly , to cieszyl sie jak dziecko i wtulił się we mnie mocno :) no, to tyle jak na razie :D A i jeszcze dodam, ze nie wykazal ani kszty agresji wobec jakiejkolwiek osoby :) żadnego warknięcia. NIC! :) A rozciąga się przepięknie :D
  15. Dieselek przyjechal do nowego domku :D. Do samochodu wsiadł bardzo chętnie, a w drodze spoglądał na wszystko, co go otaczało. Gdzieś w połowie drogi, położył się na mnie i tak patrzył przez okno :). Gdy weszlismy do klatki, stawal przed paroma drzwiami z nadzieja, ze beda to te wlasciwe :D Jednak jak doszlismy na nasze piętro, od razu podbiegl do prawidlowych drzwi :D Wszedl do mieszkania z wielką chęcia, obwąchując wszystko dookoła. Zobaczyl swoje legowisko, położył się i zaczął się turlać na nim :D po czym wstał szczęśliwie merdając ogonkiem i poprawił wcześniej 'rozwalone' posłanie. Teraz słodko śpi, jest zmęczony podróżą i tymi wszystkimi nowymi rzeczami :)
×
×
  • Create New...