[quote name='mulinka'][U][COLOR=red]ja też kiedyś tam byłam[/COLOR][/U] i widziałam psy, mam nawet kilka fotek
ale to było w lecie, ta pani powiedziała, że nie mają strony internetowej, ze czasmi ktoś im ogłasza jakiegoś psa w internecie, ale nikt na stałe im w tym nie pomaga, adopcji prawie nie ma, również dlatego że prawie nikt nie wie o tym przytulisku...[/QUOTE]
Witam wszystkich miłośników zwierząt, pasjonowały mnie one od dziecka, teraz są częścią mojego życia !
Pisze, by pokazać wam prawdziwe odzwierciedlenie Wojtyszek.
Gdyż zapewne wiecie, iż niektórzy dogomaniacy na forum, opisują tę instytucje w ciemnych barwach.
Bo kiedyś byłam/em !
Niektórzy z nich , są osobami ordynarnymi , aroganckimi , egocentrycznymi buntownikami.
Są też tacy ,których obojętność sprawia , że choć nie byli w powyższej instytucji , to wtrącają słowa, bryżdzące i plamiące jej imie .
Opierając się jedynie na opowieściach i często myląc pojęcia ''prawdy'' z ''większością zdań''.
Stwarzają negatywną opinie , która dla nich jest bez żadnego znaczenia ,a dla innych jest istotną rzeczą.
[B][U]Nie tak dawno, byłem [/U][/B]w wyżej wymienionej instytucji i dla mnie, jak i zapewne dla wielu , którzy mieli przyjemność spotkać i uścisnąć dłoń p.S .
Wiedzą , że to osoba o niesamowitej i niepowtarzalnej osobowości , oraz wielkim i szlachetnym sercu.
Wypełniająca go miłość do podopiecznych pupili , spowodowała że stworzył im miejsce ,gdzie mogą poczuć się jak w domu.
Po straszliwych przeżyciach i doznaniach znieczulicy ludzkiej, to miejsce pozwala im, aby ich obolałe serduszka zaczeły się goić.
Wyraz bólu w jego oczach ,gdy spogląda na skrzywdzoną psinkę, poruszy niejedno skamieniałe serce.
A także w wyżej wymienionym miejscu , w odróżnieniu od domniemanych idealnych schronisk ,gdzie stare brzydkie i niechciane psiaki , oraz z powodu małego procenta adopcyjnego.
Niema dla nich tam miejsca ! i zostają poddawane eutanazji .
To u p.S dostają drugą szansę , nie zostają odrazu zdyskryminowane , i kolejny raz odrzucane od człowieka.
Bo wychodzą z założenia ,że każdy pies jak i człowiek , potrzebują choć odrobine miłości , wspacia , opieki medycznej , a przedewszystkim poczucia bezpieczeństwa.
Dzięki tym czynnikom, te zwierzęta dochodzą do siebie i zaczynają znów normalnie funkcjonować.
Co powoduje kilkukrotne zwiększenie szans ,na dalsze spokojne życie wśród nas i
poprostu odnajdują na nowo sens życia.
I tak oto ludzie , dla zadowolenia swojego ego.
Będą perfidnie oczerniać człowieka, który zrobił tak wiele i pomógł tak wielu niewinnym stworzeniom , które pragneły tylko odrobine miłości od człowieka , zostały odtrącone i pożucone. A przecież te zwierzęta to nasi towarzysze na całe życie i każdemu należy dać drugą szansę.
pozdrawiam wszystkich.