Co tu dużo mówić: zamówiłem, zaczekałem, skontaktowali się że czegoś tam nie ma, że doślą. Pierwsza paczka po czterech dniach, druga trzy dni po pierwszej czyli tydzień od zamówienia. A ha, i jeszcze bonus dostałem.
Mój na początku też biegał za psem, oczywiście mu się na to nie pozwalało. Z czasem przywykł i teraz potrafią leżeć jeden plecami do drugiego. Z tego co wynika to nie problem psa z kotem ale kota z psem.
Polskie przepisy i polskie władze już takie są, niedopracowane. A ludzie wyżej mają rację,wiele z tych kundelków bywa bardzo agresywnych, czasami nawet bardziej niż te z listy. I rozwiązania na taki stan rzeczy brak, a aż tak mądrego społeczeństwa nie mamy żeby dopilnowało tego samodzielnie.