U mnie zwierzęta w podobnej sytuacji (dwa koty w domu w którym pojawił się młody niewychowany pies) potrzebowały 3 miesięcy, żeby się zacząć ignorować. Psa nie karaliśmy bo jego pogoń wynikała z tego, że on zupełnienie nie wiedział co to koty - chciał je wąchać, sprawdzić co to, ewentualnie może się pobawić - ale "zjeść" nie, choć ganiał z zapałem bo one strasznie uciekały. Ważne dla kotów, żeby miały bezpieczny kąt, gdzieś wyżej, do którego nie da rady zajrzeć pies - np. wysoki drapak, albo miejsce na jakiejś szafie itp., można też tam je karmić, a może nawet postawić kuwetę, żeby nie miały stresu. Z moich dwóch każdy kot zareagować inaczej (jeden psa atakował, walczył o swoje drugi raczej się wycofał i postawił na bezpieczne schowanie) ale w końcu każdy jakoś się przywyczaił. Choć miałam wiele chwil zwątpienia, czy to wogóle kiedykolwiek się uspokoi i czy nie będę musiała któremuś ze zwierząt szukać domu. W każdym razie obserwuję właśnie cudowny spokój, koty czasem się nie ruszają i dają się już czasem powąchać i śpią sobie na kanapie. A będzie jeszcze lepiej, już w to wierzę.