Rozsądek rozsądkiem, ale pamiętajcie,że 13letni chłopcy do najrozsądniejszych nie należą i zazwyczaj przeceniają swoje siły w każdej możliwej dziedzinie-obijają sobie kolana i łamią kończyny. Dlatego nie oczekiwałabym,że chłopiec poczeka na pomoc widząc psa skamlącego i błagającego o pomoc. Rozsądkiem było to,że kazał zaczekać młodszym kolegom i sam poszedł ratować zwierzę nie narażając innych na niebezpieczeństwo. Jego czyn jest godny podziwu i pokazuje,że nie wszyscy przechodzą obojętnie, gdy słyszą skowyt psa.