Inga33
Members-
Posts
12 -
Joined
-
Last visited
Inga33's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Alicjo, Sandrę znam długo, szanuję i stanę po jej stronie. Nie neguję odpowiedzialności i kretyństwa, że uległa, sama o tym kretyństwie powiedziała, kiedy rozmawiałam z nią po zdarzeniu. Dałaby pewnie wszystko, żeby cofnąć czas i nie czuje się niewinna. Ale Sandra więcej tego błędu nie powtórzy. A ja mówię o ludziach, którzy niezależnie od wcześniejszych doświadczeń będą się masturbować swoją dobroczynnością, ratując takie psy i czekając na poklask. Pod resztą Twojej wypowiedzi podpisuję się zdecydowanie. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']:hmmmm: a co to ...Sandra jest niepełnoszprytna :shock: ubezwłasnowolniona :shock: że ulega presji :roll: ...może napisz jeszcze czyjej .... [/QUOTE] Proponuję poczytać komentarze na FB z wydarzenia "Kodi - ofiara nieodpowiedzialności prosi o szansę". [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=212248098794370[/url] Nie wiem czy to wydarzenie jeszcze istnieje, bo albo zostało zamknięte, albo mnie dziś zablokowano dostęp. Oczywiście, mi przynajmniej nikt nie groził sądem ani linczem, ale ciekawe komentarze, oj ciekawe. Wystarczyło wyrazić swoją opinię, że pies powinien zostać uśpiony oraz napisać notatkę wyrażającą moje poglądy na temat ratowania psów, które już wykazały agresję ([url]http://www.facebook.com/#!/notes/inga-zawadzka/ratowanie-agresywnych-ps%C3%B3w/163313687060985[/url]). Jeżeli taka jest reakcja na POGLĄDY (a przecież jeszcze nikogo nie uśpiłam) to jak to wygląda, jakby ktoś zdecydował o eutanazji??? Alicja, żadna presja nie zdejmuje odpowiedzialności, ja się z tym zgadzam. Ja tylko proszę, apeluję, błagam takie osoby, m.in. od "obrony Kodiego" - nie zapędzajcie siebie i nie starajcie się zapędzić innych w ślepy zaułek, z którego nie ma odwrotu. Ja użyję wszelkich dostępnych mi źródeł i swojej wiedzy oraz determinacji, żeby zjawisko ratowania agresywnych psów zostało nagłośnione i doczekało się regulacji prawnych. Przy okazji zajmę się tematem kompetencji i kwalifikacji ludzi zajmujących się bezpańskimi psami, bo skala zjawiska nie jest marginalna, a ludzie bez kwalifikacji w tym fachu stanowią zagrożenie. Również dla psów. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tiga84']No i po co to wszystko?? Można wyrażać swoje zdanie, ale bez dzikiej satysfakcji, że "będzie się działo"...[/QUOTE] Po to, żeby nie milczeć. Z tą "dziką" to przesadziłaś:) Luzu trochę, luzu. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Vectra, Marta, Visenna, DZIĘKI! Przestałam mieć poczucie, że jestem bezdusznym zwyrodnialcem, hyclem i mordercą. Psi dramat i ludzki dramat. Gdzieś trzeba postawić granicę, gdzieś to przerwać. Serce pęka, pozostaje złość na ludzi, właścicieli, którzy skazali zwierzę od początku. I to wszystko. Pracowałam z koniem, skazanym na eutanazję, 3-letnim ogierem, który został nauczony przez swoich właścicieli, gdy był źrebakiem, rzucać się na człowieka na hasło "bierz". Jak był malutki - było zabawnie. Jak miał rok - zrobiło się groźnie, więc koń został zamknięty w ciemnej komórce, z której przez dwa następne lata nie wychodził. Rzucał się już bez komendy. W końcu postanowiono go uśpić. Odrabialiśmy konia rok. Behawioryści, którzy brali w tym udział zgodnie mówili: "dzięki Bogu, to nie jest pies, może się uda". Udało się, minęło 7 lat, koń funkcjonuje normalnie w stadzie koni i wśród ludzi. Ale z końmi jest zupełnie inaczej, w tym przypadku na wielu etapach odrabiania pomocne było stado koni, to jest kompletnie inne zwierzę. Poza tym konia można skutecznie odseparować od przypadkowych ludzi i zwierząt, nikt z nim na smyczy po ulicy nie chodzi. Dla psa-zabójcy nie ma ratunku, nie POWINNO być. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Visenna']Powinnaś ten post umieścić tam na fb w komentarzach. CapsLock'iem. Koniecznie![/QUOTE] Umieściłam. Będzie się działo. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Okamia']z linku: "Na chwilę obecną - chcemy wyciągnąć go i poddać rzetelnej ocenie przez specjalistę. Jeśli ten uzna, że pies jest "do zrobienia", to będzie z nim pracował. Jeśli mimo pracy uzna, że Kodi stwarza zagrożenie dla ludzi - wtedy pies zostanie poddany eutanazji. Zdajemy się na jego opinię." To chyba rozwiązuje sprawę.[/QUOTE] Nie, nie rozwiązuje. Specjalista na swoich dzieciach go testować nie będzie. A jeżeli uzna, że pies ma szansę i nawet to z nim przepracuje, to ktoś komu się go potem wciśnie (milusi, koffany, oczęta słodziutkie, taki skarbeniek cudeńkowy, źli ludzie go popsuli, a on tak pragnie miłości...) otrzyma bombę z opóźnionym zapłonem. To nie jest pies, który "ugryzł". To jest pies, który był szczuty, prawdopodobnie ma za sobą wiele takich ataków i jest nastawiony na "zabić". Nie jest winien tego, co mu zrobiono i jest to cholernie smutne, żeby nie powiedzieć - dramatyczne. Ale robił to i ryzyko jest naprawdę ZBYT duże. Pośrednio poprzez takie nieodpowiedzialne decyzje nakręca się opinia przeciwko psom w ogóle, coraz mniej normalnych psów ma szansę na dom, bo ludzie, którzy może by i chcieli wziąć, zaczynają się bać. Takie przypadki dają im argumenty do ręki. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=212248098794370[/url] Tyle się wszyscy nauczyli. Kolejny pies, który poszarpał dziecko "czeka na szansę". Ciekawe, które następne dziecko albo dorosły albo czyjś pies tej szansy nie dostaną, bo dziewczynki się bawią w zbawianie świata. "Adopcja do domu bez dzieci"??? Byłoby żałosne, gdyby nie było takie straszne. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata Dymer'] jak czytałam to wasze forum to piszecie tam takie głupoty, zresztą tu też. jak ktoś kto zna się na psach może pisać po jednej akcji z kotem że pies się nadaje do uśpienia??? gdybyście miały trochę oleju w głowie to pies po 2 adopcji powinien być pod okiem specjalisty, a nie pseudo znawcy, który pcha psa dalej. zresztą brak słów. ja mam nadzieję, że dziecko dojdzie do siebie, a pseudo wolontariuszki 10 razy pomyślą zanim znowu będą pomagać na siłę[/QUOTE] Masz rację, na forach pojawiają się w większości głupoty, bo w większości przypadków szuka się taniej sensacji. Dotyczy to forów końskich, psich, kocich i ludzkich. Ptasich nie znam. Pies nadawał się do uśpienia PRZED akcją z kotem i to nie kot był powodem takiego dylematu. Powinien zostać uśpiony, ale nie został, bo Sandra uległa presji, co nie zdejmuje z niej odpowiedzialności i zapewniam Cię, że ona jedyna czuje się tutaj odpowiedzialna. Nie wiem kogo nazywasz "pseudo znawcą" i "pseudo wolontariuszką", pewnie takich też nie brak na forach, trudno, demokracja jest. Zdecyduj się jednak czy mają nie pomagać na siłę czy kontynuować pomoc po choćby "akcji z kotem", bo te dwa podejścia przeczą sobie wzajemnie. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata Dymer']może zrobimy akcję wypuścić konie do lasu??? zamiast siać zamęt cioteczki koniary niech wracają na swoje forum. bo jak czytam co wypisujecie to, aż krew się we mnie gotuje[/QUOTE] Jedno nie wyklucza drugiego. To, że nie znasz się na koniach nie znaczy, że ci od koni nie znają się na psach. Umiaru trochę w tych zapędach separatystycznych, umiaru. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Ale jednak napisałaś to w tym wątku, o tej "rzekomej agresji", więc po coś to napisałaś. Pisz ze zrozumieniem. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
Inga33 replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21'] ta biedna sandra, która "uległa presji" jakoś nie zauważyłam by tu na dogo poinformowała choćby o jakiejkolwiek swojej decyzji. ja jej nie ufam, nie wierzę w ani jedno jej słowo a jak wiadomo nie od dziś w 90% rzekoma agresja psa jest zwykle mocno przesadzona jeśli nie wyssana z palca, by sie pozbyć psa. widać w tym wypadku było inaczej ale to tylko ona o tym wiedziała, bo ona znała psa, ona podejmowała decyzje, więc skończcie już z tymi pretensjami do całego świata! stało się nieszczęście ale nie tu znajdziecie winnych. a greven jest sama sobie winna temu, jak jest postrzegana choćby tu na dogo.[/QUOTE] Czy Ciebie pogięło? Czy was wszystkich pogięło? Znam Sandrę, pomagam jej gdy mogę. Jej i nikomu innemu, bo przez dziesiątki (wiele już dziesiątków) lat mojego życia nie spotkałam nigdy nikogo innego kto robiłby przy zwierzakach tak dobrą robotę, jak Sandra. "Rzekoma, przesadzona agresja psa"??? Napadliście na nią jak stado emocjonalnie ułomnych pensjonarek, którym się wydaje, że wszystko co się rusza na czterech łapach to słodkie kiziu-miziu. Tak, presja, której nie powinna była ulec, ale uległa i do końca życia będzie to brzemię niosła. Dorośli winni??? Bo dziecko nie ma prawa zostać samo z psem??? Bo nie powinno być w pomieszczeniu, w którym pies dostaje jedzenie??? Porąbało was??? Po pierwsze, pies się wyrwał i zaatakował. Po drugie, jeżeli pies (PIES - nie dziki tygrys!!!) ma być separowany od dziecka, bo może je zaatakować, to czas na eutanazję, bo to psychol jest. To chyba tyle. Żal mi was, naprawdę. Nie miałam zamiaru się wypowiadać, ale opluwacie Sandrę, którą szanuję i traktuję jak córkę. Więc się włączyłam, bo trudno znieść na milcząco te głupoty, które wypisujecie, również o psach. Przestańcie "zbawiać świat" na cudzy koszt i postarajcie się pomóc zwierzętom, które współpracują, które mają szansę, bo nie wykazują agresji wobec człowieka. Pozostałym pozwólcie odejść w maksymalnie humanitarny sposób, bo one ze swoją agresją również same się męczą, a także stanowią zagrożenie, realne zagrożenie. Są bombą z opóźnionym zapłonem. -
Witam, pozdrowienia od Kulki, sunia jest u mnie od 3 marca, w zeszłym tygodniu przeszła sterylizację, po wstępnym dokarmieniu, dowitaminizowaniu, szczepieniach i ogólnej "rekonstrukcji". Zaprzyjaźniła się z moim 9-letnim azjatą i razem stanowią psią mafię w domu, są absolutnie nierozłączne. Jest w niej przeogrom miłości i pogody ducha i nieprawdopodobna mądrość zwierzęcia, które przeszło piekło. Uśmiecha się, pomimo to, przez cały czas, nabrała pewności siebie i jest piękna jak modelka:) Bardzo dziękuję wszystkim na tym forum, którzy martwili się i starali pomóc. Ludzie, którzy uratowali Kulkę i szczeniaka, wspaniali ludzie, nie mogli jej zatrzymać, bo mieszkają na jednej wsi z oprawcą, a to nie są żarty. Kto zna wiejskie klimaty - zrozumie. Gość wykradł im Kulkę i szczeniaka, była u niego tydzień, a kiedy ja zdecydowałam, że ich biorę - oni ją w nocy znowu mu wykradli i od razu wywieźli. Szczeniaka udało się "odbić" dopiero miesiąc później. Szczeniak pojechał do DS do Rzeszowa. Jeszcze raz dzięki:)