-
Posts
2027 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwstar58
-
Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę :)
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
iwstar58 replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Psiakom życzę dobrych domków. Cieszę się, że sporo azylaków spędzi te święta już u siebie, :) -
A to ja też poczekam :) życząc wszystkim odwiedzającym wątek Zoi wyjątkowych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęścia w nadchodzącym Nowym Roku. -----
-
Może do świąt się szykowała, tylko za wcześnie... i się wydało :) W Wigowo-świątecznym klimacie, życzę ciepłych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku pełnego optymizmu, wiary i szczęścia. -------
-
Mała dropiata Pepitka z Radys znalazła kochajacy dom :)
iwstar58 replied to Marysia R.'s topic in Już w nowym domu
I ja przywitam się na wątku Pepitki. Widziałam cudo na fb Sunia chyba długo nie posiedzi w DT. :) -
Poker, nie ma się co denerwować tym, że pani porównuje Sarę do Zojki. Być może stracili ją całkiem niedawno i dlatego pani jeszcze żyje Sarą. Pani chyba potrzebuje troszkę czasu, żeby przyzwyczaić się i zżyć z Zojką. To dopiero tydzień i Zoja jest dla niej jeszcze ,,nowa'' Pomarudzi, powspomina trochę i zacznie dostrzegać zalety Zoi. A że porównuje. Ja też nieraz mówię, że moja Samba jest takim samym ideałem jak Saba, która odeszła za TM prawie 5 lat temu. Zachary, nie odniosłam wrażenia, że Zoja nie jest akceptowana. Pani ma raczej potrzebę wygadania się, wyżalenia po stracie poprzedniej suni i tyle.
-
Rozprawa, rozprawa i po rozprawie :)
-
Dobrze, dobrze. I każdego dnia będzie lepiej. Zojka jest młodziutka, a młodziaki lepiej znoszą zmiany. Co nie znaczy, że w ogóle bezstresowo. Zmiana miejsca, opiekuna, tęsknota, zawsze wywołuje mniejszy lub większy stres. A stres trzeba jakoś rozładować. Myślę więc, że Zojka popiskując, po prostu rozładowuje stres. To, że pani w tym czasie próbuje odwracać jej uwagę zabawą, wydaje mi się logiczne. Ja pewnie robiłabym tak samo. Wiem, że pojawiają się takie porady- nie dać się wciągnąć w zabawę kiedy chce pies, tylko wtedy kiedy chce właściciel. Ale ja jestem taki dziwoląg, że oczywiście bawię się wtedy, kiedy pies ma ochotę i z tego frajdę, co najwyżej mogę ją zakończyć kiedy uważam za stosowne. Jednak to już inna para kaloszy, bo Zojka nawet jak popiskuje, to pewnie nie chodzi jej o zabawę. Ha ha...bo to był dolnośląski koń, nie podlaski Kiedyś jedna z moich suń jak zobaczyła konia, to najpierw stanęła jak wryta, a potem zaczęła spylać gdzie pieprz rośnie. Mowę to jej zupełnie odjęło. :evil_lol:
-
Konfirm, ale jest to absolutnie pierwsza z trzech prawd. Dokładnie tak, jest na wielu wątkach. :smile:
-
No to teraz Widze będzie się nudziło ale będzie to też czas na wyciszenie. To prawda, ślicznota z niej o unikatowej urodzie. Masz rację Lucyna. Czaruj dla niej wyjątkowy domek :)
-
Dokładnie. Niech te emocje związane z przejściem Zojki do domku szybko miną a pozostanie radość z tego, że następna psina bezpieczna. Fajna relacja i wynika z niej, że Zoja szybko zaakceptuje następną zmianę w swoim życiu. O Zojkę chyba można być spokojnym, bo coś mi się zdaje, że domownicy bardziej przejęci i zestresowani niż sama Zojka. :)
-
Jest szansa, że Wiga straci trochę wigoru jak zostanie ze spokojnym Dolarkiem.
-
Będzie żal, będą emocje, niepewność, ale będzie też radość, że Zojka święta spędzi już w swoim domku / mam nadzieję/ :) Mocno kciukam za jutrzejszą wizytę :thumbs:
-
To trzymamy kciuki za następny domek, bardziej odpowiedzialny, który przede wszystkim zapewni Zojce bezpieczeństwo. :)
-
Minął miesiąc. Tola już non stop może się cieszyć swoją panią. :) Mam nadzieję, że jest dobrze, ale chętnie przeczytałabym co tam u niej :)
-
Wyobrażam sobie, że spacer z taką temperamentną dwójką, to jak jazda tandemem. Nie ma lekko. Trzeba się zgrać. Tylko jak je zgrać, zanim pourywają ręce? Moja jak podskakuje do innych psów, rzucam stanowcze: spokój, siad. Ale ona jest jedna i do tego karna. :rolleyes: Fajna Wigunia, taka rzeczywiście o zjawiskowej urodzie. I nie tylko sympatyczne pysio, ona ma coś jeszcze w sobie, co wywołuje u mnie :). Od początku, od pierwszej fotki.
-
Super, super :) To byłby fajny domek dla Zojki. Właśnie takiego aktywnego jej potrzeba. Trzymam kciuki za jutro, oby to był właśnie ten dom i ta pańcia. :kciuki: Fotki kapitalne, ale i modelka, baletnica ładniusia. Taka Zojka artystka wszechstronnie uzdolniona :D Ciekawe czy jeszcze produkuje się wokalnie?
-
http://s8.postimg.org/qp2c5kied/DSC00165.jpg Dwie usiate kumpelki :evil_lol: . Zojka chyba nieco zestresowana aparatem. Wiga rozluźniona, bystra i tylko te figielki w oczach :) Ja też przed każdym psim zabiegiem stres na maxa, w czasie zabiegu co się namodlę, to moje :evil_lol: A po zabiegu nerwy, żeby solidnie zabezpieczyć psa na czas kiedy zostaje sam.
-
Ojej, kciuki za Zojkę zaciskam , trzymajcie się :kciuki:
-
Wczoraj minęły trzy lata od dnia, kiedy Sambek przekroczył Tęczowy Most. Mam nadzieję psiaku, że jesteś tam szczęśliwy. Mnie zostały wspomnienia :-( ------- -------- Sambek, taki zwykły, niezwykły pies. Niezwykły, bo staruszek ,,specjalnej troski'' Niezwykły, bo mimo pewnych ułomności, zaradny, dzielny i samodzielny. Taki starszak, psi magik, który nie wiedzieć czemu zapadł głęboko w sercu. Ale...takie właśnie są staruszki. Dzięki dziewczyny, że pamiętacie o Sambulku.
-
Ja ,,śledzę'' na poczcie Zojkowe i Wigowe postępy :roll: ale na wątki też zaglądam co jakiś czas.
-
Ludziska pewnie jeszcze rozkojarzeni po długim weekendzie. Trzymam kciuki za sensowny telefon :)
-
Super, że taki domek trafił się Toli. Wyrozumiałości, cierpliwości i ciepła, czyli tego, czego Tola pewnie jeszcze potrzebuje, jak widać jej nie zabraknie. Życzę szczęścia i pańci i Toli :)
-
Krótko mówiąc, za tym co znała. No, nadaje. Ale jakoś musi rozładować stres. W ciągu jednego dnia jej świat runął. Nie ma domu, kiepskiego bo kiepskiego, ale znajomego. Psiego przyjaciela, znanych jej ludzi, miejsc i przestrzeni. Za to wszystko jest nowe, obce i trzeba zmierzyć się z mnóstwem nieznanych wcześniej bodźców. Poker, dobrze że to Zojka na tymczasie, nie ja. Ja to bym się dopiero nagadała :evil_lol: Ale nie zawsze szczekanie= szczekaniu Może się okazać, że będzie umiarkowaną śpiewaczką. Zojka właściwie dopiero zaczęła aklimatyzację. Mam nadzieję, że wszystko poukłada sobie w łepetynce i przestanie śpiewać, ale na pewno potrzebuje więcej czasu. Fotki kapitalne, cudne :)
-
To już pewnie po zabiegu Wigi. Taka twarda sztuka ,,nie gniotsa nie łamiotsa'', pewnie szybko wróci do formy. Trzymam kciuki :) A zainteresowanej pani nie miałabym za złe, że chce zobaczyć również inne psiaki. Jak pokocha, to wróci :loveu: i wydaje mi się, że wtedy to będzie przemyślany wybór. Natomiast takie zauroczenie fotką, wielu psiakom na dobre nie wyszło.