Nie ma źle, mały placuszek, aż sie zdziwiłam i ucieszyłam. Tamto na wylot zlał... Ale sytuacja opanowana. :) W dzień śpi na posłanku, w nocy dostaje gruby koc, a posłanko chowam, w razie co... Prezent, więc trza szanować :)
Ludzie nie widzą piękna tych psiaków, ich miłości i wierności... Jak to powiedziała moja znajoma... "Ludzie nie wiedzą, że oddają do schroniska swoje sumienie..."
Ej, Marta, nie wganiaj mi Polara do grobu! :) On jeszcze i mnie przeżyje skubany jeden :) Rozkręca się to mało powiedziane... A taki spokojny kot miał być... :)