Toja...
Members-
Posts
7 -
Joined
-
Last visited
Toja...'s Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='Arwilla']Boszzzz... jaki OT...:cool3: Jeśli chodzi sedno tego tematu, to już swoje napisałam... Jeśli chodzi o OT :evil_lol: to po części zgadam się z Toja... Czasami kryteria oceniania potencjalnych właścicieli są zbyt wyśrubowane... A czasami wręcz odwrotnie... czasem radośnie wydaje się psa jako "kochającego dom, dzieci, koty, szczury i wszystko co żyje", a potem pies wraca, bo okazuje się, że jednak nie taki z niego "kochaś", jak go zachwalano... Co do agresji na Dogo, to przyzwyczaisz się Toja... Mnie tez czasem chcą tu zjeść... ale się nie daję... :evil_lol: P.S. Mam psa (7 lat) i dziecko (6 lat)... Wiem z doświadczenia, że z małym dzieckiem i psem jest czasami baaaardzo ciężko... szczególnie, jak dzieć płacze nocami, nie ma go z kim zostawić, żeby wyjść z psem, a człowiek jest tak padnięty, że czasem nie wie jak się nazywa... Co do kilkulatków, to kwestia wychowania, nic więcej... No i oczywiście wzmożona uwaga i kontrola...;) P.S.2. Mój rasowy pies kosztował 700 z haczykiem, więc nie wiem skąd stwierdzenie, że takie psy kosztują od 2000zł...[/QUOTE] Wszystko rozumiem,wierz mi że chociaż nie udzielam sie na dogo zdaje sobie sprawe z tego co sie dzieje...co do agresji na dogo to w ten sposob nikt nie zostanie tu na dluzej,Ten Pan juz nigdy nie zasiegnie tu porady,a mozna bylo mu po prostu wytlumaczyc... [quote name='Faflok']Toja, po części czuję co do mnie mówisz ale niestety nie rozumiem czemu nie poszłaś na watki o szczeniakach i tam się nie uzewnętrzniłaś? Co szczeniaki mają do człowieka który świadomie bierze psa z pseudo a potem lamentuje bo pieniądze poszły w błoto? Jeśli masz mi cos do zarzucenia zapraszam serdecznie na gg lub maila, PW także stoi otworem. Zaprosiłabym cię nawet na kawe gdybyś mieszkała gdzies w okolicy i wymieniłybyśmy się poglądami. Moge pokazac Ci setki, tysiące zdjęć psów które cierpiały niewymierne męki przez tych dorobkiewiczów zafajdanych, pseuduchów. Choćbyś nie wiem jak się starała nie przekonasz mnie że istnieją dobre strony wzięcia psa z takiej "hodowli" i nabijania kabzy jakiemuś bałwanowi który ma dwie lewe rączki do roboty i zamiast wstawać rano do fabryki "bzyka" co cieczkę każdą ze swoich suk w nadziei że tym razem urodzi jeszcze więcej szczeniąt. Ja się nie wysługuje moimi sukami ( a miałam ich wiele w życiu i żadna szczeniąt nie miała). Jak nie mam na chleb to idę do roboty a jak nie będzie roboty to pójde żebrać a nie pozwolę na ciepienia żywych istot. Bo Jeśli na świat przyjdzie 5 szczeniaków i każde z tych 5 szczeniaków urodzi 5 kolejnych itd to za kilka lat mogę być odpowiedzialna za setki bezdomnych cierpiących zwierząt. I o to tutaj walczymy, o pomyślunek i troszkę empatii. Wygląd, rasa i cena psa nie są najwazniejszymi czynnikami w życiu. Właśnie taki ciemnogród skutkuje tragediami jakich jeden przykład mamy w 1 poście. Ktoś wejdzie na Allegro, zerknie po cenach i stwierdzi że każdy rasowy to kupa kasy a po co wydawać jak można oszczędzać. Pomijając już fakt że hodowca z krwi i kości nie sprzeda psa przez allegro a jedynie umieści tam informacje (cena w pewien sposób także selekcjonuje potencjalne domu, w kontakcie osobistym z hodowcą okazuje się często być dużo niższa niż podano) nie wydaje mi się by pare maili z zapytaniem o warunki kupna i cenę lub telefon do hodowli były czymś trudnym. Dla chcącego... wiadomo.[/QUOTE] Nie chcialam rozwijac tego tematu tylko chodzilo mi o to jak wyglada dyskusja na dogo w temacie pseudo i zebyscie spojrzaly na to z innej strony... ja wiem teraz doskonale co to jest pseudo...moje suczki obie sa w typie...jedna juz dawno po sterylizacji druga w planach...nie czuje sie wielkim czlowiekiem i nie twierdze ze je uratowalam...dalam zarobic kretynowi ale tak ja pisalam nie mialam pojecia a drugi raz z żalu nie myslalam wtedy poprostu nie wytrzymalam i kupilam...i o to w tym chodzi ze teraz kazdy kto napisze ze kupil...chorego itd jest debilem itd najgorsze epitety ...a niektorzy to normalni ludzie
-
[quote name='Faflok']Toja ja wiem że nie miałas na myśli psów agresywnych, ale nie dziw się ludziom którzy takie historie znają że wolą nie ryzykować oddawania szczeniaka do domu z małymi dziećmi. Co rusz słyszy się o przypadkach kiedy dzieci przydusiły szczeniaczka, wyrwa;ły kotkowi łapkę. A do tego jeszcze dochodzi fakt że rodzice nie rozumieją, jak pies mógł ugryźć dziecko jak Ono się tylko chciało pobawić? (pomijając oczywiście fakt że dziecko owszem chciało się pobawić i zaczęło psa ciągnąc za ogon w czasie gdy ten spał), i powrót z adopcji gotowy. Postaraj się popatrzeć na to z drugiej strony, niektóre osoby poświęcają cały swój wolny czas na to żeby tym psiakom żyło się lepiej, czasmai brakuje sił i pieniędzy ale każda adopcja podnosi na duchu. Wiesz co czuje dom tymczasowy kiedy wydaje do adopcji pięknego, zdrowego, wesołego psa a po paru miesiącach ten pies wraca wychudzony, wycieńczony i zastraszony "bo nie dogadywał się z dzieckiem więc zamknęliśmy go w komórce" ? Każdy zabezpiecza siebie i swojego podopiecznego na wszystkie sposoby, nie rozumiem skąd u Ciebie takie pretensje o szczeniaka który ma trafić do domu bez dzieci. Może to Tobie ktoś nie chciał dać takiego psa i teraz wyładowujesz swoją frustrację? W takim razie bardzo mi przykro, nie mam na to wpływu.[/QUOTE] Nie ja nie wyladowuje swojej frustracji bo nie bralam nigdy psa z dt,tylko o to ze sama mam dzieci i widze jak sie opiekuja i kochaja nasze psy,zreszta nie tylko psy.... i wydaje mi sie ze to najlepsza szkola dla dziecka...nie eksperyment.... a napisalam o tym dlatego ze watki tego typu wygladaja tak ZAWSZE a Wy sami czesto nie jestescie idealni...z takiego watku mozna zrozumiec że za takich sie macie I tak jak juz mowilam nie mowie tutaj o wszystkich,wiem ze są tutaj ludzie i szanuje ich za serce i prace!
-
[quote name='ladySwallow']Odezwę się jako bezpośrednio zainteresowana - prowadzę DT dla szczeniąt. I owszem, nieraz odmawiam domom, które mają dzieci. Właśnie po to jest wizyta przedadopcyjna, żeby stwierdzić, czy rodzice panują nad dziećmi, jakie mają wzajemne relacje i trzy mogę zaryzykować, oddając im żywe stworzenie. Natomiast szczeniakom bardzo kruchym, które wyrosną na maleństwa, piszę w ogłoszeniu wyraźnie, że poszukują domu bez dzieci bądź bez małych dzieci. Jeszcze co do wypowiedzi Darianny - znam osobę z dogo, która ma 2letnie dziecko i obecnie 9miesięcznego szczeniaka yorka (z adopcji), którego wzięła 5 miesięcy temu. Dała radę, owszem - głównie dlatego, że była bardzo zdeterminowana, ale było okropnie ciężko. Sama odrzuciłam ostatnio dom dla tymczaski, bo było w nim kilkumiesięczne dziecko.[/QUOTE] Ja rozumiem o co Wam chodzi tylko Wy nie rozumiecie mnie...ja też nie oddalabym psa do kazdego domu...mówie tu o normalnym domu przedewszystkim z normalnymi rodzicami(bo to one ucza tych rozkapryszonych gowniarzy)i "normalnym" szczeniaku/psie... To wszystko odemnie,chodzilo mi o to zeby przedstawic to ze strony osoby nie "stąd" nie byla to z mojej strony zadna zlosliwosc..
-
Faflok DOKLADNIE zajmij sie pomaganiem!o moje zajecia sie nie martw mam ich na pewno tyle ze brakuje mi czasu na siedzenie i jechanie po kazdym kto sie nawinie... Dlatego własnie nie uswiadomicie innych z takim podejsciem....tych ktorzy nie nabijaja postow...
-
[quote name='Darianna']A dlaczego szczeniak ma robić za eksperymentalną zabawkę dla dziecka? Tak, miałam w dzieciństwie psa. Jako że sama miałam się nim zajmować moja mama pozwoliła mi na niego dopiero w 8 klasie podstawówki. A zachowania i obchodzenia się z psem uczyłam się do tamtej pory na psach znajomych bawiąc się z nimi i biorąc na spacery... Małe dziecko wymaga czasu i nie można je zostawić bo ze szczeniakiem trzeba na siku lecieć co 2 godziny... Czy to nie logiczne? Osobiście mając małe dziecko nie zdecydowałabym się na szczeniaka.[/QUOTE] Ale jaka zabawke?u mnie w domu pojawil sie pies jak dzieci mialy 7,5 lat i wlasnie dzieki niemu nauczyly sie odpowiedzialnosci,milosci do zwierzat,sa swiadome(ogladaja zemna rozne programy)wiedzą jaka krzywda dzieje sie zwierzetom niewiem czy gdyby tego psa nie bylo wiedzialyby to wszystko co wiedza teraz o zwierzetach...jak urodzilam pierwsze dziecko tez byl juz pies w domu i nie mialam problemu ze spacerami czy zabawa,piesek lezal przy dziecku i tak samo uczyl sie zycia z dzieckiem....nie widze w tym nic zlego... [quote name='Faflok']A tak na marginesie, przeraża Cię pewnie jak słuchasz w wiadomościach o tym jak to pies w typie amstaffa czy też rottka zagryzł niemowlę, prawda? Ciekawe czemuż to tak się stało... Może przyczyną było chore pojęcie rodziców o wychowaniu psa? A może to że pozwolili dziecku wbić psu w uszy ponad 50 zszywek? Nieee... to zapewne wina tych "okropnych ludzi" z dogo którzy nie pozwalają adoptować psów rodzinom z małymi dziećmi... Ehh...[/QUOTE] A gdzie ja napisalam o psie agresywnym???pisalam o piesku szczeniaku ktory jest w dt i niema w nim cienia agresji(przynajmniej nie pisza o tym)!!! [quote name='Sybel']U mnie w domu najpierw był pies, potem urodziłam się ja i moja siostra. Tak samo będzie teraz, kiedy my z siostrą będziemy zakłądać rodziny - ale psy będą trzy. Jednak są setki, jeśli nie tysiące psów oddanych, bo urodziło sie dziecko, bo było małe dziecko, doszedł pies i nie udało się tego pogodzić, "bo dziecko ma alergię" - czyli najpewniej pies jest niepotrzebny, nikt nie miał czasu go ułozyć i teraz np. na dzieci reaguje agresja. Zacytowałaś mój post - miałam pewne prawo wezwać moda, NIGDZIE nie ubliżyłam temu typowi, dopiero, co więcej jak wołu napisałam, co mogło spowodować śmierć i jak można sprawę spróbować rozwiązać (patrz post numer 20). NIE ŻYCZĘ SOBIE, ZEBY TAKI PALANT UBLIŻAŁ MI OD IDIOTEK I DEBILEK. Dlatego mam prawo wezwać moda, tym bardziej, ze z mojej strony dyskusja była na poziomie. Potem dopasowała się do żenującego poziomu rozmówcy.[/QUOTE] Wiem że i tak sie zdaża ale dlaczego WSZYSCY cierpimy za błędy innych? Jesli czyta to osobo z zewnątrz to wygląda to nie ciekawie....
-
Arwilla rozumiem,tylko że nie każdy ma możliwość przeczytania,nie każdy ma możliwość porady kogoś znającego sie na tym...tutaj wchodzą nowi ludzie i skoro pomagacie psom pomożcie innym zrozumieć... Cockermaniaczka a wiesz że dogo czytam już ze dwa,trzy lata...wcześniej nie czułam potrzeby pisania tutaj...internetu używam teraz,trzy lata temu zanim kupiłam psa nie miałam tego internetu...według Ciebie liczba postów na dogo świadczy o człowieku?gratuluje;) ja nie oceniam nikogo to właśnie Wy oceniacie wszystkich nowych tak jak mnie...:) Ja nie napisałam o psie agresywnym,miałam tu na myśli szczeniaka o którym nie pisano nic o tym że jest agresywny.... Faflok ta sprawa mnie też dotyczy bo to forum publiczne;) Ja nie płacze bo niemam żadnych żali,a "ten człowiek"napisał że szuka pomocy,osob ktore kupily psa od tego hodowcy...i to dogomaniacy polecieli zreszta jak zwykle... A no widzisz ale nie wszyscy są bogatymi rodzicami rozkapryszonych gowniarzy...pewnie wiekszosc z nas miala psy juz od dziecinstwa i wszyscy jestesmy rozkapryszonymi gowniarzami.... To ze to moj pierwszy post nie znaczy ze gooowno wiem a prawo pisac mam takie samo jak Ty;)też kiedys pisalas pierwszy raz
-
Pozwole sobie napisać choć pewnie i ja zostane....zacytuje dwa wpisy ale prawie wszystkie są podobnego typu [quote name='Sybel']Ok, ja bym moda prosiła, bo nam tu użytkownik przegina z uprzejmościami.[/QUOTE] A ja myśle że Wy też nie żałujecie sobie uprzejmości......... [quote name='Faflok']Słuchaj kolego, od przezwisk masz swoją piaskownicę i za momencik Ci się ukróci Twoje pyskówy! Jeśli czyjeś słowa nazywasz debilizmem tym samym tą osobę określasz takim mianem. Ja sobie nie życzę żebyś mnie w ten sposób obrażał bo nawet do pięt mi nie dorastasz, ani wiedzą, ani kulturą a tym bardziej (czytając Twoje wypowiedzi) inteligencją. Jeśli masz jeszcze coś do powiedzenia to sobie to przemyśl pięć razy bo skoro kilkanaście osób uświadamia Ci że jesteś w błędzie to chyba o czymś świadczy? Apropos jeszcze ostatniego zdania... tak, własnie Bóg ma te psiaki w opiece, bo inaczej przez takich "dobrych ludzi" jak Ty, pewnie dawno lezałyby na dnie rzeki, dusiły się w workach na poboczu lub "relaksowały się " na świeżym powietrzu przywiązane do drzewa! Dżizas... skąd się biorą takie bezmózgi...[/QUOTE] Oczekujesz uprzejmości od innych a sama uprzejmością nie grzeszysz... Chciałam Was drogie dogomaniaczki zapytać czy wszyscy którzy nie są z dogo,którzy kupili psa w typie,którzy niejednokrotnie szukają tutaj np yorka do adopcji są wrzucane do jednego worka???a Wy macie prawo obrażać wszystkich kto pojawi sie i napisze coś o psie w typie...czytam tu wiele wątków i to ja jestem przerażona Waszą pomocą(OCZYWIŚCIE NIE MAM TU NA MYŚLI WSZYSTKICH DOGOMANIAKÓW,BO SĄ TU TEŻ LUDZIE ZE SZCZERYM SERCEM) podam choćby przykład domów tymczasowych...wiele wątków gdzie szukają dt dla szczeniaczków kundelków...odzew czasem marny...pojawia sie york,shih-tzu...nagle jest chętnych z pięć domów ,i to osoby które bardzo udzielają sie no dogo...więc...? Często wchodze na wątki "przygarne yorka" totalny brak szacunku...nie każda osoba szukająca yorka to dziecko szukające zabawki...poza tym jest jednak wiele yorków do adopcji,ale Wy od razu kopiecie tą osobe jak śmiecia... Następny przykład..."mały szczeniak szuka domu-BEZ DZIECI" no sory,a Wy nie byłyście dziećmi?nie miałyście psów w dzieciństwie?gdzie dzieci mają nauczyć sie życia z psem? Cytuje " W czym pies schroniskowy jest gorszy od zafajdanego pseudo-rasowego" no właśnie czym? tak samo żyje(został bezmyślnie powołany na świat ale żyje)jak można kochać zwierzęta i nazywać psa zafajdanym...nie chciałabym być Twoim psem....... Sama mam 2 psy pseudo,pierwszy raz nie wiedziałam po co rodowód...nie miałam wtedy internetu a w tv nie mówi sie o tym...drugi raz w pełni świadoma kupiłam chorego psa bo cierpiał,dałam zarobić ale mało mnie to wtedy obchodziło,nie mogłam patrzeć jak pies cierpi...dziś moje psy myśle że mają dobry dom,kocham jak własne dzieci i daje wszystko co tylko moge...i nie czuje sie gorsza od Was.... Może napisałam nie na temat ale wiele wątków czytałam i tym razem nie wytrzymałam....chcecie uświadamiac ludzi super ale nie w taki sposób bo tak nic nie zdzialacie...bo wiele osob ucieklo po jednym poscie...a moze spokojnie warto wytlumaczyc o co chodzi...chyba tak osiagniecie lepszy efekt....chociaż wątpie że tutaj cos sie zmieni...gnoicie wszystkich "nowych"a sami nie macie wiele do przekazania...