W naszej okolicy mamy plagę chrabąszczy majowych- są na każdym kroku; żywe lub martwe. Mój trzymiesięczny szczeniaczek nałogowo je zżera. Rezcz jasna, zawsze, gdy zauważę to przed faktem, interweniuję. Ale zazwyczaj jest trudno go upilnować. Czy maluch może się zatruć, zjadając takie paskuctwo?
Żeby nie było wątpliwości, chodzi mi o takiego robaczka:
[URL]http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://foto.recenzja.pl/foty/chrabaszcz_majowy-167-cdcb2ca4160a0523e01fd901674d431e.jpeg&imgrefurl=http://foto.recenzja.pl/Forum-album_showpage-pic_id-167421.html&usg=__quDhwsaeL2JbLRbX6mIVZUWWA2w=&h=681&w=900&sz=246&hl=pl&start=0&sig2=pvP8kIBbQzmbatZu5ovEKg&zoom=1&tbnid=iRdLAJXV9mmgqM:&tbnh=172&tbnw=227&ei=SyPZTerODtDZsgb05_T3Ag&prev=/search%3Fq%3Dchrab%25C4%2585szcz%2Bmajowy%26hl%3Dpl%26biw%3D1276%26bih%3D839%26gbv%3D2%26tbm%3Disch&itbs=1&iact=rc&dur=144&sqi=2&page=1&ndsp=20&ved=1t:429,r:17,s:0&tx=111&ty=95[/URL]