Jump to content
Dogomania

e_wis

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by e_wis

  1. Co u Merry? Dzisiaj sobie o niej pomyślałam. Pamiętam jak w 2010 wychodziłam z nią kilka razy na spacer, gdy Martin nie mógł. Tęsknie za nią :(
  2. wlasnie!! co u niego? nadal bedzie mial te operacje?
  3. ale słodki :P Znajdę jedną focie z Nusią jak marchewką sie bawi.
  4. hihihih ale szaleje xD no zupełnie jakbym widziała moją Nusie, gdy była szczeniaczkiem xD :eviltong:
  5. ALE SŁODKI!! I TEN PISZCZEK :D aHHH!! MAŁY TERRORYSTA RZĄDZI!!! xD ale szaleje!! Gips mu w ogóle nie przeszkadza. Hahaha :D GORĄCE MIZIUCHY DLA AHMEDA!
  6. hej, moja sytuacja finansowa sie troszeczke zmieniła. Nr konta mam, pieniądze na pewno przeleje. Ale jeszcze nie wiem dokładnie kiedy :( prawdopodobnie do piatku powinnam zrobić przelew na poczcie. Szybciej byłoby z konta na konto ale niestety mam -5 zł wiec mi zje. Jak w piatek zrobię przelew to w przyszły poniedziałek 50 zl napewno bedzie. ;)
  7. i jak tam? :D Ja jutro 50 zł lub pojutrze :) grosz do grosza a bedzie kokosza, ziarnko do ziarnka aż uzbiera się miarka! UDA SIE :D
  8. Napewno Pysiulek wyzdrowieje!! i nie bedzie miał dużych trudności przy chodzeniu!! Znałam psa, którego znaleźli w rowie przy jakiejś drodze ekspresowej, wychudząną z licznymi złamaniami kości, wcześniej jeszcze musiała zostać pobita tak dotkliwie, że ktoś złamał jej biodro, potem ten wypadek i znowu złamanie w tym samym miejscu, jadła jakieś folie, wszystko co leżało na poboczu. Miała zaledwie 5% szans na przeżycie, w schronisku chcieli ją odrazu uśpić, ale nie zostawili suńki tam na uśpienie, nie poddali się. Leczenie zajęło 2 lata, próby wątrobowe miała tak wysokie, że cud że przeżyła. Jedna fundacja zajęła się tym przypadkiem. Sprzedawali cegiełki na allegro. Ci co znaleźli sunie znaleźli dużo wydali na nią, również sami zbierali. Dali jej domek tymczasowy, wprawdzie miała miejsce w garażu w małym domku jednorodzinnym, ale miała tam ciepło, koce, zabawki, wielkie posłanko, karmy, smakołyki, non stop świeżą wodę. Codziennie z nią wychodzili. Dbali o nią. Niestety nie mogli jej przygarnąć bo mają sukę, z agresywnej rasy, która nie trawi innych psów. Merry miała naprawdę godne warunki, w miare duży ogródek. Zadbana i czysta. Walczyli o nią 2 lata i się udało, długo jej nie widziałam, jak już ją zobaczyłam to pies tak sie zmienił niesamowicie! Nie do poznania, zupełnie inna sunia, odżywiona, nabrała masy i przeszczęśliwa. Merry przeszła mnóstwo operacji, rehabilitacji. Pomimo ciężkiego stanu wygrała walkę! Teraz jest w nowym domku, mieszka w pensjonacie dla psów z wielkim ogródkiem, kupą zabawek. Jest przeszczęśliwa. Oczywiście widać, że miała uszkodzone biodro, bo delikatnie wywija w bok tylnią łapkę przy chodzeniu, ale nie zwraca na to uwagi. Więc, walczcie ile sie da!!
  9. Hej, proszę o numer konta :) 50 zł napewno się przyda :) Jutro przeleje jak da radę a jak nie to w poniedziałek :)
×
×
  • Create New...