kasiaj
Members-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasiaj
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Witamy, U nas jest bardzo dobrze, bubi na stałe leżakuje na moim materacu a kot kładzie się co raz bliżej. To mija miesiąc i sytuacje wygląda co raz lepiej. Mam tylko pytanie co z umową i wizytą. Nikt się do mnie nie zgłasza a ja bym chciała wszytko mieć zapięte na ostatni guzik. Z tego co wiem macie mój numer i adres więc zapraszamy Pozdrawiamy Kasia i Bubi -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.facebook.com/profile.php?id=100002331385512[/url] -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Witamy witamy, Nie piszemy ze dużo ostatnimi czasy ponieważ jesteśmy bardzo zajęci sobą ;) A co u nas? : - sytuacja z kotem ma się coraz lepiej kot jusz ma dosyć izolacji i robi się odważniejszy podchodzi co raz bliżej i widać dużą chcęc zakumplowani się, Bubuś jest ostrożny ale jusz tak nie zmyka na widok kocura - z każedego spaceru na spacer czuje się pewniej chociaż miewa swoje momenty, np. gdy spotykamy jakieś psy jest nie ufny bardzo podejdzie się obwąchać ale po chwili jusz powija ogon i chowa się za mnie a gdy totalnie ma już dosyć wrażeń przyspiesza kroku i kieruje się w stronę domu, lubi sobie nawet podbiec kawałek i widzę, że to go bardzo odpręża więc biegamy troszkę i wtedy jest przeszczęśliwy. Ma w sobie dużo nieufności i odrobinę lęku ( tylko troszkę bo robi bardzo dużo odważnych rzeczy np. korzysta z komunikacji miejskiej bez stresu ) ale gdy ma takie momenty poprostu pobiegamy sobie a potem w domu spędzamy dużo czasu na przytulaniu. - Ma dwie nowe zabawki piłkę do tenisa która się kapitalnie odbija i taki sznurek z supłami na końcu bardzo dobry do gryzienia i aportowania. Bawimy się w domu i Bubuś kica jak zajączek. Jeszcze nie widzialam psa który w paru susach dopada zabawkę a jak przezabawnie wskakuje na łóżko i się*tarza poprostu komedia! - w sprawie zdjęć to zapraszmy na Facebook'a Bubi ma profil Bubu Sczęśliwicki i tam raczej będziemy częściej - Tak od siebie dodam tylko, że mamy dużo szczęscia teraz w domu Pozdrawiamy -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wieczorny spacer skrócony do minimum wyszliśmy tylko za drzwi Bubu poczuł śnieg na futerku szybciutko załatwil potrzeby i w tył zwrot do domu. Prze mądry i kochany Bubuś -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciliśmy z drugiego wieczornego spaceru. No wlaściwie to Bubu spędził dziś więcej czasu na zewnątrz niż na łóżku. Nasze zwiedzanie okolicy postępuje a pann B. jest niezmordowanym podrożnikiem. Ciąga mnie po każdej uliczce i ma strasznie dużo radochy z tego. Narazie w kontaktach z innymi psami jest bardzo ostrożny i tylko ogląda z daleka. Właśnie poznaliśmy bardzo fajną dziewczynę. Szła sobie ze starszym panem bardzo elegancka sznaucerka miniaturka. Pan powiedział, że jest bardzo przyjacielska więc kto wie może w przyszłości będziemy mieć jakiś romans. Narazie poprzestaliśmy na obserwacji. Bubuś z jednej strony jest bardzo odważny ma jusz za sobą podróż z Józefowa SKMką tramwaj a dziś dużo spacerów po mieście. Bardzo lubi się przyglądać wszytkiemu i tylko czasem się przestraszy troszeczkę. Sytuacja z kotem dziś przedstawia się tak, że Bubu po wcześniejszych nieprzyjaznych zachowaniach Bruna ( kota) jest bardzo zdystansowany i schodzi mu z drogi a nawet ucieka gdzy kot przechodzi koło jego aktualnego miejsca spoczynku. Mieliśmy dzisiaj mały przełom kot stojąc na stołku wąchał bubusia nos i patrzyli na siebie przez chwilę. poprostu cudnie a teraz idziemy spać jutro szykujemy się na większy spacer. Ponieważ nawet po tak intensywny dniu jak dzisiejszy Bubuś na ostatnim spacerku i tak miał ochotę pobiegać. A i jeszcze popasł się na trawniku tzn. wcinał bez opamiętania trawę czekam teraz tylko co dalej się z nią stanie tj. którą stroną się jej pozbędzie ;p Dobranoc wszytkim -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Bubu teraz jest u siebie i nie narazie ale na zawsze. Świetnie sobie radzi i jest bardzo przejęty nową sytuacją. Bardzo się stara zachowywać się z klasą i polubił zwiedzanie okolicy sam mnie ciągnie w nowe rejony i razem odkrywamy sąsiedztwo. Z kotem sytuacja bez zmian bardzo pokojowe nastawienie i duża dawka ostrożności. Jeszcze nie załapał załatwiania grubszych potrzeb na trawce ale dzięki temu mam sprzątanie ulatwione :) wszystkim strasznie się podoba a nawet usłyszałam, że jest dużo ładnieszy niż na zdjęciach. No pozostaje mi go tylko chwalić i chwalić bo jest super psiakiem i zachowuje się wzorowo na 6 + -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Uwaga Uwaga! Doszło do spotkania ......................................................... i jest super Ale od początku przyjechałyśmy po Bubusia i zabrałyśmy go SKMką do Warszawy. Większośc podróży spędził na moich kolanach a pod koniec na podłodze wpatrując się w drzwi. Ten pies jest zafacynowany techniką przyglądał się jak to jes zrobione. Poszliśmy do domu. Wchodzimy i Buba pozwiedzał pooglądał i został wykąpany. Po kąpieli pies wpadł w szał radości, biegał skakal i tarzał sie po łóżku. Wpadał wielkim susem na łożko i zaczynał się tarzać i zakopywac w poduszkach. Sytuacja z kotem wygląda tak, że nie ma takiej sytuacji. Bubuś udaje, że nie widzi elegancko przechodzi obok i nic sobie nie robi. Kot za to na początku się czaił a teraz się wkurzył, że jest ignorowany i podchodzi to psiaka od tyłu i zaczepia ogon. Więc wszytko wygląda lepiej niż sobie wyobrażałyśmy!!! Więc proszę nie trzymać za nas kciuków bo u nas jest fantastycznie. Pozdrawiamy Kasia&Bubuś P.S. zamiast fotela Bubuś zamieszkał na łóżku -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy dziś z Ewą ( której się strasznie spodobało i jako, że jej chłopak mieszka w Józefowie rozważa odwiedzanie psiaków i spacery, nawet chce namówić dziadka żeby się*zapoznał z arystokratą) Cała banda maluchów siedziała na tarasie i zrobiły straszny raban na nasz widok. Poszłam zabrać Bubcia a reszta zrobiła bardzo smutne miny jusz mieliśmy się kierować w stronę lasu ale Ewa się uparła żebyśmy wzieły jeszcze jednego psiaka. Padło na Rudego i za chwile razem z Bubu hasali po lesie nie odeszłyśmy ale my z Ewą cały czas myślałyśmy o pozostałej dwójce. Nie wytrzymałyśmy i zawróciłyśmy po resztę. Więc idziemy sobie z całą czwórką tzn my i Buba idziemy a maluchy ganiają jak szalone, szczególnie czarna warjatka ma poprostu bzika i nie może się zatrzymać na chwilę rudy dzielnie jej dotrzymuje kroku a arystokrata tak nie do końca wie jak się zachować. Nagle w tym całym szale patrze na mojego Bubusia a on się zatrzymuje ogarnia wzrokiem całą scene odwraca się i zaczyna dreptać w stronę domu. Totalny foch " jak sobie chcecie z taką chołotą łazić proszę bardzo ale ja się zawijam" Musiałam go odprowadzić bo za żadne skarby nie chciał do nas dołączyć. Więc na naszym czwartym spacerze dowiedziałam się, że Bubuś musi być w centrum uwagi i nie będzie swojego czasu spacerowego dzielił z innymi. Za to Leszek i Jarek zachowują się jak świnki na polowaniu na trufle węszą zaciekle a jak znajdą coś*bardzo ciekawego to się przepychają i ryją nosem. A efekty dźwiękowe Jarka wieloce nas rozbawiły. -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
trzeci spacer z Bubusiem Jak tylko się pojawiłam Bubuś pognał do drzwi i domagał się wyjścia. Pierwszy raz wystrzelił do lasu znacznie nadwyrężając smycz i moją rękę. Na spacerze był bardzo entuzjastyczny i wesoły. Robimy sobie takie małe ćwiczenie, że co jakiś czas ja się zatrzymuje kucam wołam go i czekam aż przyjdzie. Przyznam, że jak na dojrzałego mężczyzne przystało Bubuś robi to z właściwą sobie miną " no dobrze dobrze podejdę ale chodź jusz szybko bo mam tam coś do obwąchania" wtedy ja go zaczynam głaskać i mówić miłe rzeczy to jusz w ogóle jest dla niego nie do zniesienia rozgląda się na boki i zachowuje jak by próbowł powiedzieć " no wiesz z tym przytulaniem to jusz przesadzasz przecież ktoś może nas zobaczyć" . Największą radochę ma z biegania i wyścigów. Poszliśmy jeszcze dalej i to chyba ta radocha jaką ma z biegania i to jaki jest zainteresowany wszytkim jak sprawdza każde drzewo sprawiły, że zaryzykowałam puścić go bez smyczy. Pozatym las jest świetnym miejscem żebym mogła zobaczyć jak się zachowa ponieważ gdy zamieszka w mieście to nie wiem kiedy pojawi się taka okazja. Przecież musi się przyzwyczaić do czegoś zupełnie innego niż las, będziemy mieć trochę pracy z przyzwyczajeniem go do ulicy, chodników, dużej ilości aut i ludzi. Strasznie z niego dzielny psiak ale myślę, że trochę czasu mu zajmie przytosowanie się do nowej rzeczywistości No i musimy się bardzo szybko w sobie zakochać żeby Bubi z tej miłości zachował się przyzwoicie wobec panna kota. Zareagował bardzo dobrze nie pobiegł w siną dal tylko trzymał się prawie na takiej samej odległości jak na smyczy. Problemy zaczeł się gdy chciałam go zawołać na przytulanki, Bubu odwrócił się spojrzał takim wzrokiem " no przecież jestem i Cię widzę to o co ci chodzi" . no to ja czekam i czekam a on kombinuje co by tu zrobić żebym się odczepiła. Więc krąży tak niby coraz bliżej od czasu do czasu zerkając czy może jusz wystarczy i możemy iść dalej. Na to ja jak on nie widzi siup za choinkę i spomiędzy igieł zerkam co zrobi a on zatrzymuje się szuka mnie wzrokiem i zaraz w galop w to miejsce gdzie mnie widział ostatnio ja wyskakuję i się razem cieszymy i nawet da się przytulić na dłużej. Na spacerze byliśmy prawie godzinę i jeszcze raz zrobiłam taki numer z chowaniem się reakcja identyczna. Gdy jusz wracaliśmy i weszliśmy między domy nie było problemu z zapięciem smyczy a nawet gdy na horyzoncie pojawił się jakiś mały miejscowy kundelek Bubuś zmniejszył dzielący nas dystans tak jak by chiał powiedzieć " ja się z tym kolesiem nie będę zadawał jestem z Tobą na spacerze i umiem się zachować' . Tak więc było super, prawie wpadłam w szok tlenowy a właśnie gdy piszę tą wiadomośc kot się cały czas kręci koło komputera ..... hmmmm znak jakiś czy co? Jutro jeżeli pogoda pozwoli jadę na spacer numer cztery. Pozdrawiam Kasia -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Witam wszytkie nasze kibicki, Tak szybciutko napisze tylko, że dzisiaj na spacerze byłam z zupełnie innym psiakiem, Zadowolonym uśmiechniętym i lubiącym biegać!!! Szok bo myślałam, że zabawki to jusz raczej nie dla tego pana a tu się okazuje, że przed nami jeszcze niejedno bieganie i mnóstwo pożartych zabawek :) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
kasiaj replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Witam, to ja kasia - ta pani od Buby właśnie się zalogowałam ( tak późno bo z wrażeń spać się wybrać nie mogę ) tak szybciutko tylko napiszę, że wrażenia są ogromnie pozytywne, Buba śliczny i przekochany. Oczywiście, że kot ma przesrane! ale tak leciutko; jak wróciłam to się nawet specjalnie nie zainteresował tymi wszytkimi zapachami jakie przyniosłam, Buba siedział przecież strasznei długo mi na kolanach i myślałam, że na kocie zrobi to jakieś większe wrażenie a tu zainteresowanie ograniczyło się do paru sekund, biorę to za dobry znak ! a i chciałam dodać jeszcze, że buba pokazał się z jak najlepszej strony był bardzo towarzyski i chciał się bawić chyba wywęszył jakieś zmiany. pozdrawiam wszytkich Kasia bardzo mi się żarty z kota podobają ;)