-
Posts
62 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lana i Ja
-
[quote name='kasiek.']Vega co ty za głupoty wygadujesz !!!,jacy ludzie z przypadku ,zależy chyba jakich się ma znajomych ,ja jak widać mam innych.....[/QUOTE] hola, hola na tym wątku jest inny priorytet niż udowadnianie komuś czegoś więc tym razem dumę najlepiej schować w kieszeń dla dobra Bruna. Vega17 kurczaki znowu zapełniłaś skrzynkę romansując na privie. ;)
-
Jestem, przepraszam, ale w pracy nie mam dostępu póki co. [B]Kora[/B]- dobrze, że podałaś mój nr telefonu, dziękuję, będę obserwować czy ktoś nie dzwoni i na każdy numer oddzwaniać. Na Powstańców nie trafiają takie psiaka - pytałam po pierwszym zaginięciu. Na Paluch wysłałam wiadomość i wczoraj rozmawiałam - Bruna póki co u nich nie ma. Nie wiem jak mogę inaczej szukać? Jakie jednostki powiadamiać? Oczywiście zajmę się wszystkim, ale potrzebuję więcej informacji gdyż to jest pierwsza tego typu sprawa jak dla mnie. W moich okolicach psiaka niestety nie spotkałam. [B]Santin[/B]o- udało Ci się powiadomić Józefów i Celestynów? Jakaś fotka na maila czy cuś? Istnieje jeszcze szansa, że ktoś go przygarnął... ale wiem, że to teraz nikogo nie uspokaja. Sylwia podobno też szuka psa, ale nic więcej mi nie wiadomo gdyż nasze relacje zostały zdrowo nadszarpnięte więc wiem tylko to co przekazałam.
-
Tak, kontaktowała, ale nic więcej nie wiem. Jestem maksymalnie zła na brak odpowiedzialności, odwagi, skrupułów i chęci by pomóc w szukaniu Bruna. Mam nadzieję, że chociaż przed sobą się przyzna, że postąpiła nie tak jak powinna. Brak mi słów i nie rozumiem całkowicie jak mogło się tak stać... a pies przecież sam się nie obroni jeśli ludzie mu nie pomogą. To boli... edit: Tak, z tego co ja wiem to zawsze SM czy schronisko sprawdza czy jest czip więc w pierwszej kolejności odezwą się pewnie na Paluch gdyż w safe-animal.pl widziałam jak wpisałam nr czipa Bruna dane właściciela są utajnione tylko widać Schronisko Paluch... zresztą sami spójrzcie: [url]http://www.baza.safe-animal.eu/index.php?action=szukaj&zid=968000005090409[/url]
-
To miejsce gdzie psiaki razem brykały jest rzut beretem ode mnie, moja Mama dziś chodziła tam z Laną i Bruna nie widziała, zaraz idę znowu tam z Laną więc sprawdzę, no i jutro jak będzie jasno pojadę przejść się po Nocznickiego. Pies chodził zwykle na spacery: Park Olszyna i ten kojec w parku obok... no i chyba ze dwa razy był przy skrzyżowaniu ul. Reymonta i Broniewskiego.
-
[quote name='vega17']aha i czy ktoś moze zerknac na paluchu czy nie ma tam psa?[/QUOTE] Sprawdziłam. Nie ma go. :( Podałam numer czipa, Pani go znalazła, wie który to piesek, ale tym razem na razie do nich nie trafił. Dowiedziałam się też, że jeśli pies zostanie znaleziony np. w Łomiankach to wtedy nie jest odwożony na Paluch tylko gdzieś indziej przez SM więc się załamałam...
-
Ja innymi informacjami nie dysponuję, powiedziałam wszystko co wiem, dla mnie to też było szok i też na temat tych informacji mam swoje zdanie... Dokładnie jeśli chodzi o portale to Bruno przeze mnie jest dodany na: [url]http://zaginione.adopcje.org[/url] [url]http://owi.pl[/url] [url]http://zgubione-znalezione.org[/url] [url]http://www.szarik.pl[/url] [url]http://ogloszenia.adverts.pl[/url] [url]http://www.mojpupil.pl[/url] [url]http://www.morusek.pl[/url] [url]http://safe-animal.eu[/url] [url]http://www.petworld.pl[/url] [url]http://e-zwierzak.pl/pl[/url] [url]http://ale.gratka.pl[/url] [url]http://tablica.pl[/url] Szkoda mi cholernie, tym bardziej, że moja Lana to się chyba zakochała w Brunie. :) Dlatego mam nadzieję, że ta mordka się znajdzie...
-
Witam, Jestem osobą, która była wtedy też na Paluchu po Bruna i osobą, która jest na forum HA- przedstawiam się bo niektórzy mnie kojarzą i nie będę anonimowa. Bruno został przeze mnie wczoraj też ogłoszony na kilku portalach. Kora rozumiem, że Ty to Ty?- w sensie osoba, która wydawała nam Bruna na Paluchu... Paluch zatem widzę, że powiadomiony, czy w związku z tym ma ktoś jakieś "wtyki" w Józefowie czy Celestynowie? P.s. do Kajetanka: "Widziałam pieska na moim osiedlu w kojcu parkowym bawił się z innymi psami." - zapewne z moją Laną, "...i rozmawiała z koleżanką stojąca obok niej,a pies stał w towarzystwie innych psiarzy. Kurcze no ,że też takie kreatury muszą deptać matkę ziemię" - bardzo proszę o nie wyrażanie krzywdzących opinii gdyż tą koleżanką byłam ja i byłam na terenie wraz z moją haszczanką żeby się psy pobawiły razem tak jak zresztą sama napisałaś kilka wątków wcześniej. Nadal cisza... nikt nie dzwoni... nic nie wiadomo... P.s. jaka jest szansa, że pies poleciał w to samo miejsce co wcześniej? Jeśli duża to czy jest możliwość otrzymania adresu, z którego zabrano go z interwencji? Kora? :) Bo to chyba pytanie do Ciebie.
-
Moi mili... zwracam się z pewną sprawą póki jeszcze nie ma osobnego wątku. Ostatnio byłam w przytulisku w woj. świętokrzyskim i zobaczyłam tam sunię Husky w nienajlepszych warunkach, chciałabym jej pomóc, jak nie DT to chociaż hotelik, ale na hotelik, który kosztuje 350 zł / mc potrzeba kasy... czy jesteście w stanie pomóc?
-
Przeczytałam wątek, ujmująca historia, chciałabym pomóc i postaram się to zrobić. Na razie opublikowałam na ścianie fb wydarzenia o psiaku. Co z wetem? Dobrze by było żeby go jakieś fachowe oko zobaczyło...
-
Historia Spaniela, która ma szczęśliwe zakończenie. MA DOM.
Lana i Ja replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Czy piesek ma wydarzenie na facebooku? Jeśli nie to proponuję założyć, szanse rosną... Co z psiakiem? -
AUTOBUSOWA sunia,jeździła autobusem,by znaleźć właścic. MA DOMEK
Lana i Ja replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Tak jak napisałam na fb tak i tutaj potwierdzam, również dorzucę coś od siebie. :) Pozdrawiam M.D. -
Megi! :D No pewnie, że muszą się poznać, ale ja na razie nie puszczam małej dużej ze smyczy na otwartym terenie więc jeśli chciałabyś żeby się pobawiły to albo musisz zrobić podjazd na Bielany albo szukać ogrodzonego zamkniętego terenu po Twojej stronie Wisły. ;) So??? :D :D :D
-
Najnowsze zdjęcia Lany Zjeść czy nie zjeść? Oto jest pytanie... ;) [URL=http://img707.imageshack.us/i/dsc0234aa.jpg/][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/9748/dsc0234aa.jpg[/IMG][/URL] ... chyba jeszcze nie teraz ;) [URL=http://img541.imageshack.us/i/dsc0237ai.jpg/][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/6296/dsc0237ai.jpg[/IMG][/URL] Razem na spacerku... [URL=http://img857.imageshack.us/i/image315f.jpg/][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/3562/image315f.jpg[/IMG][/URL] Lana, hop, hop! :D [URL=http://img688.imageshack.us/i/image318n.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/6914/image318n.jpg[/IMG][/URL] Na razie tylko biega do patyczka, ale go nie przynosi więc póki co my aportujemy. :P
-
Jako iż Lana już się wypowiedziała teraz kilka słów ode mnie... Przede wszystkim dziękuję za to, że Lana jest z nami bo jest wspaniałą psinką, trochę czasami nieznośną, ale do okiełznania, straszna przytulanka i straszny śpioch z niej. ;) Jednocześnie chciałabym powiedzieć gdyż widziałam, że wcześniej stworzył się problem odnośnie wizyty przedadopcyjnej, że była ona przeprowadzona profesjonalnie i zostałyśmy bardzo dobrze poinformowane przez Arwen o zachowaniach Huskych, o ich wadach jak i zaletach. Wizyta była długa i skrupulatna i to również duży plus ponieważ dzięki temu można dobrze dobrać dom dla psiaka. Dziękujemy, że nam zaufałaś! Zanim natomiast była wizyta już dużo na temat Lany wiedziałyśmy, rozmawiałam z Karoliną, która opiekowała się Laną w schronisku więc na temat suni powiedziała mi naprawdę wiele gdyż znała ją najlepiej ze wszystkich, dlatego decydując się na wizytę i na adopcję doskonale wiedziałam jakiego psiaka zabieram do kochania i dziś w życiu bym tej decyzji nie zmieniła... Dzięki Karolina, Lana jest naprawdę w dobrych rękach i cały czas się uśmiecha! Pozdrawiam wszystkich!
-
Lana i Ja Was witamy! :) Widzę, że dużo o mnie piszecie, że moja Pani dużo o mnie opowiada, cieszę się, że w większości czasu jestem grzeczna, nooo raz mi się zdarzyło złapać Bezę za łapkę, ale przecież jest cała i zdrowa. Codziennie wychodzę na dłuższe spacery, brakuje mi jeszcze tylko trochę kondycji bo w tym schronisku to bardzo o mnie dbali i dobrze mnie odżywiali. Tutaj wszyscy są dla mnie mili, nikt na mnie nie krzyczy i często mnie głaszczą. Wczoraj tylko jakiś Pan Husky chciał mnie połknąć, ale moja Pani zainterweniowała więc tylko na mojej panice się skończyło- tak, panikara ze mnie straszna. Po porannym spacerze i porannej kupce lubię spać do 13:00 i ani mi się śni wstawać wcześniej, później jem śniadanie i idę się pobawić z innymi pieskami albo idę pomaszerować. A teraz wybaczcie, ale zamieszczę jeszcze tylko swój filmik i idę spać dalej, bo ta pogoda taka nijaka i chyba ciśnienie spada bo jakaś senna dziś jestem... Pozdrawiam- Lana :) [video=facebook;1612265308350]http://www.facebook.com/video/video.php?v=1612265308350&saved[/video]