Witam to jest moj 1 post na tym forum wiec postaram sie opisac problem jak najlepiej
Chodzi o psa wiekiem siegajacym 8-10 lat. mieszanca tzn. Kundla 'Max' pies nie jest jakims wilczurem (w sesie duzo pies) ani takze nie minaturka
Mieszkam z nim na wsi chodze z nim na spacery a raczej bardziej aby rozprostowal nogi biegam z nim po lasach,drogach polnych itp. gdy jest na smyczy wszystko jest ok slucha sie mnie w 100% teraz proboje go nauczyc chodzic blisko nogi mysle ze nauczylem go juz jako tako nie szarpac za smych pies jest ulegly nie grozny
Lecz gdy tylko zobaczy ze np: bramka na dwor jest otwarta czy tez spuszcze go z smyczy chocby w wsi czy tez w lesie niewazne gdzie odrazu nic sie nie slucha i ucieka gdzie popadnie gdy chce go dogonic wiadomo ucieka jeszcze dalej lecz za kazdym razem gdy sie wybiega wraca do domu nieraz po paru godzinach nieraz i caly dzien nie wiadomo gdzie biega wiec jak psa nauczyc aby nie uciekal kiedy go sie spuszcza z smyczy ? moze to wina ze wiekszosc swojego zycia spedza na lancuchu przy budzie oczywiscie lancuch ma cos kolo 6-7m. wiec ma troche przestrzeni czy tez juz nic sie nie da z nim zrobic w tym wieku ?