Nie rozumiem ludzi. Oddać psa, bo skrzywdził kota. Rozumiem, źle się stało, ale jak moja mała ugryzła ostatnio niechcąco dziewczynkę (chciała dorwać suczkę, którą miała na rękach), to jej nie oddam - jutro mamy wizytę behawiorysty i będziemy z małą pracować. Najłatwiej oddać zwierzę, bo to nie wymaga wysiłku... Przykro, naprawdę.