doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Matagi']Spox-może sama ją zawieziesz;)jutro,pojutrze bedzie wiadomo co z moim autem.Od tych Siedlec nie jest to aż tak daleko...;):eviltong: a jak nie,to poprosze kolegę warszawiaka-raz,dwa razy w tygodniu jest w Białymstoku,zaraz zadzwonie i poproszę:lol:[/QUOTE] O matuchno jak super. Dzieki bardzo. -
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Juz załatwiona wizyta przedadopcyjna dla Lizy. Zgłosiła sie bardzo sympatyczna osoba - UlaFeta. Ona zrobi wizyte we wtorek, zatem czekamy. Ula jest już umówiona z przyszłą Panią Lizy. Jest tez doświadczona bo robiła już takie wizyty ( między innymi ) . Ula, bardzo dziekuję w imieniu Lizy. Kochani ale zostaje jeszcze transport. Pomimo, że od 14-ej siedze na kompie, nic nie udało mi sie zorganizowac. Jest tylko jedna propozycja ale transport pociagiem, więc Liza nie bardzo sie nadaje. Szukajmy dalej. -
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy.
-
Alez ona śliczna. Teraz jest ciemniejsza niż latem wydaje mi sie. Ale psy tak mają, że na zimę ciemnieja. Chociaz moje są czarne i latem i zima ha.. ha..
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Jak to sie mówi, zbierzmy siły. Razem nam sie uda. -
Z Białegostoku. Prosbę napisałąm łącznie, ale wizyta i transport to mogą być dwie oddzielne sprawy.
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Juz poprosiłam ciotki na wątkach podlaskich i mazowieckich o pomoc. Mam nadzieje, że ktoś z w-wy sie zgłosi. -
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy.
-
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy.
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
doris66 replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy. -
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
doris66 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy. -
Szukamy kogoś z Warszawy kto mógłby w najbliższych dniach przeprowadzić wizytę przedadopcyjną , w Warszawie na Bielanach. Szukamy tez transportu dla suni ( średniej wielkości tak do 20 kg wagi ) do Warszawy.
-
Przede wszystkim to informuję wszystkich, ze klatka jest cała, zapadka działa, zatrzaskuje sie jak trzeba. Pies ( o imieniu Max ) uszkodził tylko same pręciki siatki, powyginał ją w rózne strony, skaleczył sie w nosek przy okazji. Swoją droga to dziwi mnie że psiak który wazy max 10 kg w ciagu 2-3 godzin poradził sobie z drutem. Duzy pies rozwali całe drzwiczki , tym bardziej jak pozostanie trochę dłużej w klatce. A dziki duzy pies tym bardziej. Znam tego psiaka, mieszka u mnie na osiedlu,w okolicy działek niestety jest puszczany samopas i łazi wszedzie. Moim sasiadem jest ojciec własciciela pieska i ten Maxio tak chodzi, sobie od domu pana do domu ojca pana. ale ok., oprócz tego nic mu nie jest, nie jest głodny ani krzywdzony. Dziś chodziło mu o jedzenie z pewnoscia ale może dlatego, że sniadania jeszcze nie dostał bo za długo łaził po osiedlu. Po naradzie i uzgodnineiach postanowiłyśmy zakonczyć łapanie Rudej do klatki, bo to nie ma sensu . Ona nie wejdzie tam za nic bo jest na to za mądra. Łapia sie koty, pies, klatka wczoraj z rana była pusta ale zamknieta tak jakby ktoś łapą z boku przez pręty zapadke uruchomił, np. wyciagając jedzenie. No raczej sama sie nie zamknęła, ale kto ja zamknął pozostanie niewiadomą. Jest duże zapotrzebowanie na klatke i uważam że nie ma co blokować klatki, mając prawie pewność, że Ruda nie da sie w ten sposób złapac. Teraz pozostanie nam szukanie ślepego miotu, bo Ruda około 20 stycznia sie oszczeni. Dziś zauwazyłam wyraźne ślady, ( rano ich nie było a po 13 juz były ) przy wejściu do jej poprzedniego legowiska ( tam gdzie urodziła Caillou). Śladów było dużo, były swieże i raczej drobne, mogły nalezec do Rudej, prowadziły z pola i kończyły sie przed wejsciem do tego legowiska, tak jakby pies który je zostawił kilka razy podchodził, obwąchiwał, zawracał i znowu podchodził. Bede to miejsce sprawdzać ale nie codziennie, bo jak to Ruda to boje się, że zostawie swój zapach i ona tam juz nie wróci. Aga zrobiła tel. zdjecie klatki, tuz po wypuszczeniu z niej tego psiaka, widac na zdjęciu jak łatwo pies powyginał pręty klatki. jak kabel znajdzie to wstawi zdjęcie. Nam sie nie udało z Rudą, życze powodzenia innym, którzy beda korzystać z tej klatki. W tej chwili wyglada na to, że Ruda lisica przechytrzyła nas wszystkie.
-
[quote name='buniaaga']doris66 Ty to dopiero szalona jesteś :evil_lol: od świtu po polach biegać :lol: dzięki![/QUOTE] Aga dla mnie to żadne wczesnie. Jak ktos od 15 lat wstaje o wpół do piatej albo o czartej rano to nawet w weekendy tez się budzę o tej samej porze. A jak ja sie wiercę w łózku to juz zaraz moje psy tez nie spią i tylko czekają na spacerek.A jakie szczęśliwe sś jak juz wstanę i idziemy. W dodatku dzis tak cudnie na polach , że z przyjemnoscia pochodziłam sobie.
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, jak sie ciesze. Czyli jednak pojedzie do warszawy. Czy to ta pani co dzwoniła wczesniej. ? A czy domek z W-wy dorzuci coś do transportu? ciotki może damy radę nazbierac na ten transport co? A może ktos bedzie jechał niedługo do W-wy. Zaraz popytam na naszych podlaskich watkach. -
Klatka nadal pusta, przysypana lekko śniegiem, żadnych śladów zwierząt nie zauważyłam. Pola wokół firmy fajnie przysypane śniegiem, więc ja od 7.30 rano uprawiałam joging po tych polach, chcąc wytropic Ruda po sladach. Ale żadnych śladów nie ma, ani psa ani kota ani nawet zająca. Pozagladałm w miejsca gdzie Ruda poprzednio miała mioty ale tam tez nic, snieg głaciutki jak lustro, także wczoraj tez tam nie była. Porozmawiałm z panem z działek ( jakiś jeden jedyny sie trafił, twierdzi, że Rudą i Rudkę zna bo całe lato i jesień mieszkały na działkach , niedawno tez je widział na parkingu przed firmą ale pan nie pamiętał dokładnie kiedy tylko ,że było to w ubiegłym tygodniu, rano, bo on rano przychodzi karmić swojego pieska ( którego na działkach trzyma w budzie ). No i tyle, czyli całe g... ustaliłam. Około 13-ej idę znowu, może rankiem małpy spały a później rusza na poszukiwania żarcia. A zarełko czeka w klatce.
-
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Poczekaj jeszcze, np do rana. Gorączka sama w sobie nie jest zła bo to oznacza że pies walczy z choroba. Wiem, że sie denerwujesz ale wszystko bedzie dobrze, zobaczysz.