Mai tylko trąbki brakuje w pysku i mogłaby iść na zabawę sylwestrową:).Życzę szczęśliwego Nowego Roku dla wolontariuszy i opiekunów tych gorzyckich szkrabów:)!
Jak nie Mikołaj to Wodzirej,super:)!Pozdrawiam serdecznie Corsusia i życzę mu by wkońcu nadszedł dla niego ten upragniony dzień.Oby ten 2013 nie okazał się pechowym.
Nic nie piszecie czy Maja nadaje się do sterylizacji czy nie,bo nie wiem czy słać pieniądze na ten cel.Już cegielnianą sunię wysterylizowałam to w styczniu mogę przeznaczyć pieniądze na kolejną sterylizację.
Bushido "babrajcie" się dalej:).Słowa krytyki z Waszej pracy są zbędne i ohydne,także olać i do przodu.Mało jest śmiałków i ludzi dobrego serca,którzy podjęliby się "babrania".Boże co za określenie!Trzymam kciuki za wszystkie nieuśpione mioty!