Jump to content
Dogomania

artemide

Members
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by artemide

  1. Wierzę, że się z tego wywinie i znajdziemy mu najlepszy dom na świecie!!!! Jest lepiej a będzie już tylko dobrze, trzeba się brać za szukanie chociaż dt, takiego z prawdziwego zdarzenia!!
  2. Aga a co z ogłoszeniami Tonga?? Kto mu robi? może weź sie za to Ty, wtedy na pewno tego dopilnujesz. Teraz robię ogłoszenia Muszki, codziennie odświeżam żeby była na pierwszej stronie, z Tongiem i resztą tez tak trzeba. Jak przeglądałam te wszystkie portale ogłoszeniowe to akurat na Tongusia nie trafiłam. Trzeba o to zadbać. Oczywiście efektów to nie gwarantuje, Atma wisi wyróżniona i ani jednego zapytania ale na pewno warto próbować, właściwie to jego jedyna szansa, bo wiesz jak wyglądają adopcje przez przytulisko:/ Właściwie to mogę to wziąć na siebie tylko fajny tekst jest potrzebny a powiedzmy że ty go znasz najlepiej. A jeżeli ma robione regularnie to może czas zmienić tekst po prostu, spróbować inną metodą? Tak jak mówi Ola - ogłoszenia to podstawa, w to trzeba pakować większość naszej energii.
  3. Aga ten husky wygląda jak ten co mi się pod firma kręcił, pamiętasz kiedyś do ciebie dzwoniłam w tej sprawie??? ale później widziałam jak biegł przy rowerze z jakimś facetem wiec myślałam że jakaś dziurę maja w płocie czy co że tak im nawiewa a wszyscy sąsiedzi dookoła twierdzili że to stały bywalec ale nie znają właściciela. Może to być ten sam ale nie wiem jak zobaczę na żywo to poznam pewnie, ale faktycznie cóż to za właściciel który psa nie szuka, haszczaki uciekają to raczej normalne w ich wydaniu ale przytulisko to pierwsze miejsce gdzie trzeba sprawdzić to chyba oczywiste. Chyba że szukali w schronie poznańskim?? może by tam zapytać czy ktoś nie szukał huskiego ze skórzewa??
  4. dziewczyny co do dziadzia to kawał dobrej roboty znowu odwaliłyście!!!! Wiadomo, że staruszek, że mało cywilizowany ale przecież to także psie życie!!! dzięki wam te psiaki maja szanse na normalny, spokojny żywot na jaki zasługują!!! Co do szczeniorów to jak tylko będą zdjęcia i wstawimy na stronkę i do ogłoszeń to jestem pewna, że znajda dom przed prawdziwą zimą:) gorzej będzie z mamusia ale przecież jeszcze są dobrzy ludzie na tym świecie więc trzeba być dobrej myśli. Aaaa i w sobotę, za tydzień dopiero co prawda, chciałabym się z wami spotkać w Dopiewie:) tak dawno nie byłam w celach "ogólnie rozrywkowych":/ Domis tez się wybiera jak będzie w Poznaniu, może uda nam sie wtedy razem wyprowadzić Brutusa na przykład. Wiem, że nie potrzebujecie pomocy i super świetnie sobie radzicie ale przyjadę chociaż pooglądać wasze wyczyny:) Poza tym serce rośnie, że znajdujecie czas i chęci i jesteście tak oddane sprawie, że co by się nie działo sobota to dzień święty dla Dopiewskich psiaków:) Szczere wyrazy uznania!!!!
  5. to super że żyją i że mama towarzyska, prawda jest taka że wyżełki powinny szybciej znaleźć dom niz szczeniory Nuki ale czy dobry dom to juz inna kwestia:-(
  6. Co z tą wyżlica?? wiadomo coś?? ktos w końcu widział te szczeniory??? Byleby wszystkie przeżyły, mimo iż jeszcze nie jest tak zimno jakby mogło na ta pore roku to takie maluszki maja juz ograniczone szanse:// Suka wychodzi z budy??? ile te maluchy moga mieć teraz??
  7. eh z tym przyuczeń do omijania łóżka będzie cięzko bo ja juz zdążyłam go trochę rozpieścić:) ale wszystko jest do zrobienia u mnie rudzielec wskakiwał na wyrko po głaski ale sam z siebie na nim nie spał specjalnie, wolał swój fotel albo kocyk więc na pewno może się bez tego obejść:) co do hierarchii to no cóż, dwa samce, pomimo uroku Winstona (jest rozkoszny) to jednak będzie tez bronić swojego terytorium i swoich ludzi a Rudzik nie da sobie w kasze dmuchać, pewnie zawsze musiał sobie ostro sam radzić więc tez ma złe nawyki typu nie dopuszczanie innego psiaka do miski itp. U mnie skutek odnosiło głaskanie obu psiaków naraz wtedy mogły leżeć obok siebie:) ale i tak warknięcia i szczeknięcia sie utrzymały. Może spróbować feromonów, takich do kontaktu, u mnie podziałały na koty, jak przez moment było ich 5 to się faktycznie przydały przy oswajaniu wszystkich ze sobą:) No ale życzę przede wszystkim cierpliwości na pewno się przyda i wyrozumiałości w nadmiarze bo biedny Rudzielec po prostu nie rozumie że Winston nie jest zagrożeniem ani dla jego jedzonka (choć może czasami:)) ani dla codziennej porcji pieszczot i uwagi. Czekamy na dalsze relacje.......
  8. Jestem optymistką jeżeli chodzi o nowy domek. Panie były bardzo dobrze nastawione i nieprzeczulone, nie zraziły się warknięciami i tymi "sprzeczkami" początkowymi, od razu powiedziały że dwa psy muszą sobie ustalić hierarchię więc naprawdę podejście nowych opiekunek baaardzo fajne!!!!! Rudy był tak zaaferowany nowym otoczeniem że nie zwracał tak bardzo uwagi na wszystko jak normalnie. Co tu dużo mówić domek wydaje sie psim rajem dla naszego staruszka, rodzinka mega fajna i po prostu z normalnym podejściem do psiaków z dużą dozą skłonności do rozpieszczania więc naprawde było by idealnie gdyby burek troche zszedł z tonu w stosunku do nowego kolegi. Trzymam kciuki za rudzielca który pewnie jeszcze biega sobie teraz po ogródku:)
  9. Bardzo się cieszymy z zainteresowania jakie zostało okazane temu rudemu burkowi hehe to naprawde niesamowicie nastawiony do życia psiak i szczerze mówiąc naprawdę bardzo łatwo sie do niego przyzwyczaić. Jest tak pociesznym stworzeniem i takim urodzonym optymista, że wierze iż pod dobra opieką przeżyje jeszcze ładnych parę latek i bedzie wdzieczny za każdy podarowany szczęśliwy psi dzień:)
  10. I jest jeszcze jedna dobra wiadomośc- sikanie po domu zostało w miare opanowane:)) nie jest to może jeszcze czyścioszek ale naprawde jest o niebo lepiej. Chodziłam za nim po domu w dzień i w nocy i jak tylko widziałam że się zamierza do złych czynów to go strofowałam i pomogło na tyle że jak ktos jest w domu to mu sie nie zdarzyło od piątku właściwie a jak został sam z Panem Jamnikiem to raz tylko więc uważam to za niemały sukces:)))
  11. Z tymi lekami to wygląda tak że kupiłam ten lotensin we własnym zakresie wiec nie brałam faktury:( Co do jedzonka to puszki wszelkiej maści sa dla niego poprostu radościa życia aż sie trzęsie jak słyszy otwieraną puchę:) natomiast suche bardzo bardzo niechetnie. W ramach przekonywania karmie go z reki suchym i dzieki temu coś tam pożre zawsze ale żeby tak sam z siebie to nie widziałam... Powinnam go pewnie troszkę przegłodzić to by zjadł i suche ale dopóki to nie jest konieczność a jemu jeszcze widać żebra to wolę go podtuczyć za wszelką cenę. Basiaaap na pewno dużo lepiej zna się na karmach i wie jakie puszki będą odpowiednie za co rudzielec juz z góry dziękuje merdając ogonkiem na samą myśl o smakołykach:) Dostaje też czasami gotowane jedzonko, które także przypadło mu do gustu. Natomiast zapas suchego jedzenia jeszcze troszke mamy bo jakoś nie ma na nie popytu.
  12. Rudzielec dziękuje za puszeczki, zjadłby z opakowaniem i wszystkie na raz gdyby mógł:) Rozpieszczony już staruszek ma nowego kolegę, wczorajszy nabytek z Kalisza w postaci równie starego i zabiedzonego jamnika. Jeszcze się nie polubiły ale już moja w tym głowa żeby się dogadały. Najważniejsze, że obydwa odnoszą się z należytym szacunkiem do koteczków ;) A tak ogólnie to burek młodnieje w oczach!!! Na tych spacerkach to rwie do przodu głupek jeden tak, że nie wiem czy moge mu na tyle pozwalać co by mi zaraz nie padł, obsikuje i rozkopuje wszystko co sie da normalnie druga młodość;) Ten niedowład tylnich nóżek tez już zdecydowanie lepiej, po schodach w dół zbiega tak sprawnie że sama nie mogę uwierzyć jak szybko doszedł do siebie, na górę oczywiście robię za psią windę hehe ale niech mu już będzie. W domu jest cudny poza drobiazgami, które mu oczywiście wybaczam jak tylko przylezie się przytulać czyli średnio co pięć minut ale najgorsze, że już rozpycha się w łóżku (nie on jeden zresztą). Troszkę już nabrał ciałka, podeślę zdjęcia po weekendzie jak już zrobię z niego czyściocha, podtuczę puchami i będzie wyglądać prawie jak szczeniak;) Dziękujemy za zainteresowanie losami rasowego burka i każde wsparcie, jak tak teraz na niego patrzę to wcale nie jest taki brzydki;) ale napewno najpiękniejsze to on ma serducho!!!
  13. Oczywiście charakterny Książe Północy ma zapewnione 100/mc ode mnie chociaż koteczki by tego nie pochwaliły ;)
×
×
  • Create New...