Witajcie. Postanowiłam zarejestrować się na dogomanii, podczytuję od czasu do czasu:D. Wczoraj zostałam zaproszona przez Agatę na wspólny spacer z Oktanem i Tigą vel Tereską.
Stworki wylizały moje łapki i pobiegły siusiu. Dziś druga wizyta. Byłam odrobinę zestresowana bo sama mam dwie suczki, osiem kotów, konia, kozy i szczurka. Tyle zapachów na jednej osobie...Moje obawy były bezpodstawne... ah śliczne mordeczki... kiedy przestawałam na moment głaskać dopraszały się wtykaniem pyszczków pod rękę ( ciumkając mój rękaw lub sznurek bluzy) bądź błagalnym wzrokiem- mimika bezbłędna. Oblegana byłam z dwóch stron. Przynosiły mi swoje zabawki- papuga Tigi cała wyciumkana, ale w jednym kawałku:) Są bardzo grzeczne, posłuszne. Agata ma posłuch w swoim stadzie, który uzyskała umiejetnie budując własciwe relacje:) Ciesze się, że Tereska trafiła własnie do tego domku:) ...Mam nadzieję, że nadchodząca wiosna, słoneczko, ciepła pogoda naładują baterie właścicielki i ciągle będzie miała taką samą siłę do walki o zdrowie swoich podopiecznych jaką ma dotychczas. Wysokie koszty leczenia, dojazdy do dobrych weterynarzy są wyczerpujące i zmuszają do działania, myślenia, kombinowania.....Dla Agi zdrowie Tigi i Oktana jest najważniejsze.
Mam nadzieję, że częściej będę widywać się z całą wesołą ferajną. Liczę na komitywę z moimi suniami- zobaczymy. Wspólne spacerki..mmm....trzymajcie kciuki:)