Jump to content
Dogomania

Tomeczek

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tomeczek

  1. Nie sądziliśmy,że jest tak dłuży kłopot aby znalezć kogoś kto pokocha i zaopiekuje sie tak fajnym psiakiem.My nie możemy dłużej zajmować sie nim i myślimy zawiezć jego do schroniska.
  2. Jezeli ktos moze podac nazwe stron najczesciej uczeszczanych to poprosze
  3. Pytamy,pytamy i pytamy ale widzimy,że ciężko jest wydać dużego psa. Fakt jest duży ale potrzeby ma naprawdę małe,troszke zabawy ,dobrego słowa i trochę miłości.Tego ostatniego bardzo jemu brakuje,wystarczy nachylić sie do niego a on kładzie na ramienu, przykleja głowę i tuli się jak dziecko. Tak bardzo chcielibyśmy aby miał dom
  4. Oj naprawde jest kochany.Najgorsze jest to,ze żona niedługo idzie do szpitala i będziemy zmuszeni zawiezc go do schroniska.
  5. podaje jeszcze maila do kontaktu [EMAIL="tomaszperfumy@wp.pl"]tomaszperfumy@wp.pl[/EMAIL]
  6. Dziękuje Wam dziewczyny za pomoc.Skorzystamy napewno
  7. Z góry dzięki za pomoc i miło nam,że ktoś się odzywa. Mówimy na niego BERYL.Narazie przebywa w domu letniskowym ponieważ tak jak pisaliśmy nie tolerują go nasze psiaki. Mieszka na obrzeżach Łodzi ale jest niestety sam. Pracujemy od 8.00 a wracamy o 20.00 i ciężko nam pogodzić wszystkie obowiązki związane z nimi.Nasze psiaki są razem i nie odczuwają samotności są jak braciszkowie, a on......jest samotny, smutny i wie,że mamy swoje życie. Podaje tel do kontaktu [B]505-097-886[/B] [B]Pozdrawiam MAGDA i TOMASZ[/B]
  8. Dzięki serdeczne za fot. Mieliśmy problem aby je dołożyć. Szukamy dla niego domu ale bez żadnych rezultatów.Coraz bardziej szkoda nam naszych psów ponieważ czują,że jest ktoś trzeci na ich placu.Ostatnio pod naszą nieobecność pogryzły się i to bardzo poważnie,widok jak weszliśmy do domu był straszny,pełno sierści i krwi.Myślimy już o najgorszym czyli oddaniu jego do schroniska.
  9. Oddamy w dobre ręce owczarka niemieckiego (nie dokońca czystego) około 1,5 roku. Pies przybłąkał się miesiąc temu-leżał na mrozie -15c więc nie mogliśmy przejść obok niego obojętnie. Był zmarznięty i wygłodzony.pies jest młodziutki,musiał komuś zginąć albo uciec gdyż jest bardzo przyjazdnie nastawiony do dorosłych jak i dzieci-jak to pan weterynarz powiedział zero agresji. Jest trochę ''taka ciapka'' być może,że jest bardzo młody.był prawdopodobnie w domu gdyż fotel czy wersalka nie jest mu obce. Siada ładnie i podaje łapkę jak go się poprosi.bawi się jeszcze zabawkami jak szczeniak i mimo to,ze jest duży potrafi pchać się na kolana.w domu wytrzymuje po 10-11 godz i nigdy nie nabrudził.jest odrobaczony i zaszczepiony.trochę boi się jezdzić samochodem (może ktoś go wywiózł ) ale u weterynarza zachowuje się spokojnie, ładnie chodzi w puszorku na smyczy. Mamy już dwie psie znajdy,które nie chcą jego zaakceptować mimo tego,że on bardzo by tego chciał-nie możemy więc jego zatrzymać i dać mu tyle miłości jle on by chciał. Robimy tak aby nasze psy się z nim mijały ale jest to bardzo uciążliwe zarówno dla nas jak i psów. Chcielibyśmy aby poczuł,że tak naprawdę cały należy do kogoś i ten ktoś był tylko dla niego i kochał go całym sercem a on odwdzięczyłby się podwójnie.jeśli ktoś ma ochotę pomóc i pokochać tego psiaka prosimy o kontakt [B]505-097-886[/B] Nie pozwolimy aby po raz drugi spotkał go zły los bo naprawdę nie jest tego wart. [U]Dwa dni temu jeden z naszych psów w złości i zazdrości bardzo pogryzł i okaleczył drugiego naszego psiaka,dlatego jeszcze bardziej potrzebujemy pomocy gdyż nie chcemy aby taka sytuacja sie powtórzyła![/U]
×
×
  • Create New...