[quote name='marra']Jestem dziewczyny...no więc ogólnie...jest źle. Psiaka dla którego potencjalnie jest poszukiwany DT już nie ma, nie chę wiedzieć co mu się stało...wierzę że go zabrali do domku, choć kto wie...był starszy może dostał udaru nie wiem. Na jego miejsce przyszedł kolejny, biały, troszkę większy, przestraszony jak trusia, kuli się, na widok aparatu się kładzie ze strachu. To wszystko świadczy o tym że zabierając te dwa psiaki pojawią się następne, co do tego nie ma żadnych wątpliwosci aczkolwiek tej dwójki tam nie zostawię napewno, mniejszemu wyszeptałam już do ucha że wrócę po niego i tak się stanie :( pisząc te słowa łzy ciekną mi po policzku bo jak widzę ich radość jak ktoś się zbliża, a potem wzrok jak odchodzi to człowiek ma ochotę zapakować je do kieszeni i spier****ć gdzie pieprz rośnie. Mniejszy psiak był zdecydowanie mniej radosny niż ostatnio, cieszył się ale już nieco przygasł. Ja mu się nie dziwię...Nazwałam je roboczo :) mały to Drops a białasek to Rufik bo jest łudząco podobny do psa którego mieli moji znajomi i tak samo nie ma ogonka...
Ja bym się nie zastanawiała dzwoniłabym na straz miejska i pokazala dowody (zdjecia) oraz zaprowadzilabym ich tam razem z tozem. Przeciesz nie wiadomo ile psów już tam było a ile jeszcze tam moze trafic trzeba znalesc "właścicieli" i postawić przed sadem za to co zrobili.