-
Posts
7071 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pikola
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, w schronie to juz by pewnie Teonia dawno nie bylo. Przy chorym sercu i na dodatek watrobie to trzeba chuchac i dmuchac na Psiaki. Teonku mocno przytulam..Tzn.nie za mocno. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='margoth137']Lekarz powiedział, że po tych badaniach i zdjęciach, że przyszliśmy w ostatniej chwili. Tylko, że Teoń nigdy nie pokazał, ze coś jest nie tak, przecież zawsze jest dokładnie sprawdzany. Jesli te leki sie ,,przyjmą'' to fajnie... Za dwa tyg jedziemy się pokazać, cały czas mam do niego dzwonić jakby coś było nie tak. Teonia mój kochany nie może mnie martwić, on jest taki słodki i mięciuni. A co mnie jeszcze nie pokoiło, to od paru dni przed tym upadkiem zaczał dużo pić. On zawsze pije po jedzeniu i spacerach, a wtedy cały czas praktycznie przy misce z wodą. Doradzcie mi co do karmy?? Weci to by chcieli, zeby psy jadły tylko suche, tu nie ma takiej opcji;) czy dawać karmę weteryn. skierowaną ku schorzeniu watroby czy serca? Tak jak piszę suchej Teoń jest raz dziennie i to nie za dużo. Reszta to gotowane.[/QUOTE] Teon ma podwyzszony Hematokryt ,byc moze dlatego tak duzo pije. A co wet mowi na temat karmy?Ja bym sie bardziej w strone watrobowej skierowala,na serce dostanie tabletki. A przeciez mozna rowniez mokra karme na watrobe podawac. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mnie sie wydaje ze wyniku nie sa takie tragiczne.Wazne ze nie ma nowotworu. Dobre leczenie i bedzie dobrze.ALP ma w normie na szczescie. A co lekarz mowi? -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
pikola replied to Merys's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Mona wygląda pięknie. Niestety nawet nie mam jak wybrać się na pocztę ale mogę wysłać zdjęcia dokumentacji na maila. [B]Uwaga CHMIELNIK województwo ŚWIĘTOKRZYSKIE !!! Poszukuję wizytatora w woj.świętokrzyskim. Państwo wypełnili mi ankietę i niby wszytko ok ale jest jeden duży problem...brak ogrodzenia. Wiem,że jeśli ludzie "na żywo" okażą się odpowiedzialni będą w stanie zapewnić prawidłowa opieka tym bardziej,że poprzedni pies żył podobno 17 lat. Zależy mi na kimś kto ma doświadczenie w wizytach. Piesek to 9 tygodniowy szczeniak w typie boksera, będzie jednak raczej mniejszy niż typowy samiec tej rasy. Mamy kogoś takiego ?[/B] [/QUOTE] Moze tu sie ktos znajdzie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226523-Chmielnik-bezdomna-suczka-z-3-szczeniakami-NA-ULICY-Prosz%C4%85-o-pomoc[/url]! -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
pikola replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Dlugo mnie nie bylo na dogo a tu takie wiesci. Moneczka ma dom:multi:I to jaki:multi: Moniu warto bylo tyle czekac prawda?:loveu: A to zdjecie ...mowi wszystko:loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/62357_535769016473481_160596892_n.jpg[/IMG] Duzo wspanialosci i duzo zdrowka dla nowego Panciostwa Mony:loveu:I dla Ciebie Piekna rowniez:loveu: -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Margoth nie zalamujcie sie.Przy odpowiednim leczeniu powinno byc ok.Tylko zadnych forsownych spacerow,odpowiednia dieta i bedzie dobrze. Teonia przytulam. -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
pikola replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Dlugo mnie nie bylo a tu takie piekne wiesci. Ania102 to dzieki Tobie. Badz Milvo szczesliwa, jak tylko szczesliwy moze byc kochany Pies:multi: Karilko kawal dobrej roboty.Milva zaczyna nowe wspaniale zycie:loveu: -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='margoth137']jesteśmy. Jest gorzej niż myślałam. Diagnoza: dysplazja zastawki mitralnej (MD).:(:(Teonia obserwuje dokładnie,i z każdym niepokojącym faktem jadę do veta. Ostatnio byliśmy w styczniu. Jak wiecie Teoś lubi dużo ruchu i na spacerach żadko idzie pomału naogół truchta. Wszystko było Ok do wczoraj. Rano Teoś jak zwykle wyleciał z klatki jak procy i udaliśmy się truchtem na poranny spacerek. Truchtamy, truchtamy, Teoń przedemną i nagle buch....padł na ziemię na bok i leży sztywny. Myślałam, że to koniec......:( sprawdziła czy oddycha szybko na ręce i w nogi. Po paru krokach zaczął się kręcić to go wypusciłam i szedł normalnie. Pojechaliśmy do weta zrobiliśmy badania, wczoraj jeszcze nie było jasne, ale dziś już wyszło. Najgorsze jest to, że to się odrazu nie zrobiło a Teoń nie dawał po sobie poznać. Lekarz powedział, że jesteśmy w ostatniej chwili. Trzymajcie kciuki, żeby ta kupa leków spasowała, bo dużo truchcików przed Teoniem jeszcze.[/QUOTE] Moja Zuzia tez na to paskudztwo choruje:-( Co dzien drze o jej zycie.Tabletki juz do konca zycia.Objawy na poczatku byly nie zauwazalne.. Tu mozna poczytac. [URL="http://www.*************.eu/cavisiowo/portal.php?show=7"] [/URL][URL="http://www.*************.eu/cavisiowo/portal.php?show=7"]http://www.cavarielworld.eu/cavisiowo/portal.php?show=7[/URL] [URL="http://www.*************.eu/cavisiowo/portal.php?show=7"] Link nie dziala wiec wkleje wszystko. Po polsku nazywamy tę chorobę [B]"Niedomykalność Zastawki Dwudzielnej Serca"[/B], jednak w całym świecie znana jest pod swą angielską nazwą [B]"Mitral Valve Disease"[/B] - w skrócie [B]MVD[/B]. Tą właśnie nazwą będziemy się wszędzie posługiwać. MVD stanowi poważny problem u Cavalierów oraz Kingów i dlatego należy wiedzieć o tym schorzeniu nieco więcej. Szczególnie hodowcy powinni być zaznajomieni z problematyką tej choroby. W Niemczech (u nas niestety nie - [I]dop. tłumacza)[/I] opublikowano już wiele artykułów na ten temat. I tak badania p. Hagel (z 2003 r.) wykazały, że u 11,4 % cavalier spanieli w wieku 2 lat występują zmiany osłuchowe serca drugiego (II) stopnia, a z upływem czasu zmiany występują już wyraznie częściej i tak u piesków w wieku 4,4 lat zmiany te stwierdza się już u 50% (!!!) populacji tej rasy. Wyniki tych badań są zastraszające i dlatego koniecznie powinniśmy zająć się MVD bardziej szczegółowo. [CENTER] [IMG]http://*************.eu/images/choroby/serce.gif[/IMG] [/CENTER] [COLOR=#006666][B]Etiologia[/B][/COLOR] Serca psa zbudowane jest, jak u wszystkich ssaków, z dwóch komór (prawej i lewej) oraz z dwóch przedsionków ( prawego i lewego ). Komory oddzielone są od przedsionków tzw. zastawkami. Szczegółowo zajmiemy się zastawką oddzielającą komorę lewą od lewego przedsionka - czyli zastawką dwudzielną. Dba ona o to, aby przy skurczu lewej komory, krew została przepompowana do tętnicy głównej - aorty, a nie została cofnięta ponownie do lewego przedsionka. Sprężystość zastawki z wiekiem maleje, niestety u cavaliera, to "starzenie" się zastawki może następować szybciej. Dlatego zdarza się, że u piesków w wieku 5 lat zastawka ta nie jest już w stanie zapobiegać "cofaniu" się krwi do przedsionka i krew zamiast być przepompowywana do krwioobiegu, częściowo cofa się do przedsionka. Krew zalegająca w przedsionku, doprowadza do tego, że mięsień sercowy musi zdwoić wysiłek, aby odpowiednia ilość krwi została przepompowana do krwioobiegu. Jednak możliwości mięśnia sercowego są niestety też ograniczone i dochodzi do stanu, w którym jego wydolność po prostu maleje. Nie tylko Cavalier i King są rasami z predyspozycjami do tego schorzenia. Do "grupy ryzyka" nalężą także : pudel, cairn terier, pinczer, whippet, chihuahua, pekińczyk oraz beagle. Jednak u Cavaliera doszło do szczególnej "mutacji" tej choroby - pojawia się w młodszym wieku i rozwija w kilkakrotnie szybszym tempie, niż u pozostałych ras. [COLOR=#006666][B]Objawy MVD[/B][/COLOR] Pierwszymi objawami MVD są szmery serca, stwierdzane najczęściej przez lekarza weterynarii podczas rutynowych, okresowych badań psa. Same jednak zmiany osłuchowe, jeżeli zostaną już stwierdzone, niewiele powiedzą o stopniu zmian w serduszku. Są jednak istotną wskazówką dotyczącą stanu zdrowia psa i badanie takie należy wykonywać podczas każdej wizyty u lekarza wet. Jeżeli lekarz stwierdzi zmiany osłuchowe w sercu, należy koniecznie udać się z pieskiem do specjalisty na badanie ultrasonograficzne (USG). Tylko takie badanie jest w stanie określić stopień zmian w zastawkach. Szmery serca określa się w skali 6-cio "stopniowej": od 0/VI (brak szmerów) do VI/VI (bardzo głośne szmery z drżeniem ściany klatki piersiowej). Nasilenie objawów zależne jest od stopnia zmian w zastawkach. Często zdarza się, że na początku są one przez właściciela pieska niezauważalne, dlatego, że mięsień sercowy jest w stanie rekompensować tą niewydolność poprzez siłę skurczu. Jednak z upływem czasu, przy postępującym osłabieniu sprężystości zastawek i coraz obfitszym zaleganiu krwi i cofaniu się jej do płuc - a tak się właśnie dzieje - dochodzi do następujących objawów: szybkie męczenie się psa podczas spaceru, senność, apatia, nocne niepokoje, a w stanach zaawansowanych "kaszel sercowy" spowodowany tym, że cofająca się krew z lewego przedsionka zalega w krwioobiegu płucnym doprowadzając do odmy płuc. Rokowania co do jakości życia psa są ściśle związane ze stopniem zmian. Niektóre psy, o niewielkim stopniu zmian i z powolnym ich nasilaniem się, mogą żyć długo i "intensywnie", u innych przebieg zmian chorobowych jest bardzo progresywny i śmierć następuje szybko lub ze względu na utrudniającą życie psa odmę płucną zostają ono uśpione. [COLOR=#006666][B]Postępowanie[/B] [/COLOR] Według najnowszych badań przeprowadzonych w Szwecji (na populacji około 360 cavalierów) postępowanie lecznicze należy wszcząć dopiero w chwili wystąpienia pierwszych objawów choroby, po potwierdzeniu stopnia zmian poprzez badanie usg. Profilaktyczne podawanie jakichkolwiek środków nie ma więc żadnego sensu i może służyć jedynie uspokojeniu sumienia właściciela. Badania serca należy jednak przeprowadzać w regularnych odstępach czasu, aby przy jakimkolwiek pogorszeniu jakości życia psa, móc natychmiast wkroczyć z leczeniem farmakologicznym. Niestety nawet odpowiednie leki nie są w stanie cofnąć zmian, które nastąpiły w zastawkach. Mogą jednak znacznie poprawić jakość życia naszego pupila i odciążyć nieco jego chore serduszko. Podczas leczenia stosuje się różne farmaceutyki, które między innymi skutkują poprzez obniżenie ciśnienia krwi. Odpowiednie leczenie, po dokładnych badaniach, jeśli będzie ono konieczne, zaleci lekarz weterynarii, ponieważ każdy pies wymaga [/URL] -
uratowany 7 letni Władzio - poznaj jego metamorfozę i POMÓŻ znależć dom
pikola replied to kama210's topic in Już w nowym domu
Witaj Wladeczku!Ale z Ciebie BAMBARYLA:crazyeye: Dlugo mnie nie bylo,ale musialam oplakac mojego Lolunia..:-(Jak go znalazlam byl strasznie sponiewierany psychicznie i fizycznie. Ale tak pieknie nam podziekowal za pomoc jaka od nas dostal.Tak bardzo kochal.. Jak jechalismy do lasu to zawsze byl pierwszy w aucie zeby tylko o nim nie zapomniec.. Za 6 dni minie miesiac jak odszedl.Mial 14 lat.Teraz jest troszke lepiej,ale bol byl nie do zniesienia.. Teraz kazdego dnia drze o zycie mojej Zuzi,ma 13 lat,chore serce i watrobe.Co dzien garsc tabletek. Probuje oszukac ta paskudna starosc.Gdybym mogla oddalabym jej pare lat swojego zycia.. Przepraszam Was ze sie tak rozpisalam mam nadzieje ze zrozumiecie. -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
pikola replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Boze,zeby pomoglo.Taki mlody Psiak.. Toz to sama radosc.Czaruniu walcz kochany! -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
pikola replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Jak Czaruniek sie czuje? -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymaj sie Teoniu!I Ty Margoth rowniez. Starosc jest okropna.:-( -
Jaka Jagodka jest szczesliwa u Pauliny. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/21/zdjcie1112h.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/scaled/medium/21/zdjcie1112h.jpg[/IMG][/URL] I co z tym jedzeniem?Moze sie juz skonczylo?
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
pikola replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kikou']tu Górniś Bamboniuszem: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/db3de8794d1b9c35.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1777/db3de8794d1b9c35gen.jpg[/IMG][/URL] czy Wiecie, że ten mały skrzat ma najwyższą pozycję w całym stadzie - tylko nas ludzi uznaje łaskawie, poza tym każdy inny psiak musi mu sie podporzadkować... Górniś w sumie nie walczy o pozycję ale czasem szczypnie z zadrości jak sie akurat kizia kogoś innego, a nie jego i musze go oddzielac od innego dużego kolegi Lisia bo Górniś go troche zaczepia...[/QUOTE] Maly rzadzi,to normalka. Lucyna moich rodzicow wazy 3 kg i tez tylko patrzy kogo by tu capnac. Gorniczek pieknie wyglada,a jaka szate ma piekna.Tylko te nozynki..Starosc niestety. Kikou ,wspaniale te Starunki u Ciebie maja. -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
pikola replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Zagladam do Czarunia z nadzieja na dobre wiesci.Ale one nie sa dobre.. Filmu tez nie moge obejrzec.Za duzo wokol bolu,cierpienia.. Czarku mocno przytulam. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
pikola replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudownosci:loveu: [IMG]http://images35.fotosik.pl/1876/ed1e59618c820abf.jpg[/IMG] A ile Teonio ma wlasciwie lat? Teosiu ilez Ty miales szczescia ze cie Margoth wypatrzyla..Eh, zeby wszystkie Staruszki mialy takie zycie.. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
pikola replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='LILUtosi']Do Torka mało kto zagląda. Nikt nie zauważył jaki grubasek się z niego zrobił. Toruś wczoraj zaliczył Spa, i dziś jest pachnący i puchaty. I nawet nie załatwił się w korytarzu na czyściutką podłogę. Trzymał do rana. Jeszcze nie byłam w mieście to nie sprawdzałam co i jak z tymi podkładami. Ale doszły mnie słuchy że w niedzielę ma już być u nas 18 stopni.[/QUOTE] Brawo Toruniu. Dopiero dzis do Ciebie zagladam,musialam oplakac mojego Lolunia.Byl bardzo podobny do Ciebie Toruniu.. -
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
pikola replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Nie do uwierzenia.. [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/599917_470449213005462_298250785_n.jpg[/IMG] [IMG]http://psifotograf.com/images/phocagallery/2013/04_Mona/thumbs/phoca_thumb_l_IMG_3063_resize.jpg[/IMG] Cudo:loveu::loveu::loveu: -
*Pabianice* - mała, przerażona sunia - ma kochający dom!
pikola replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Wreszcie zobacze Niunke:multi: -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
pikola replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Jak slodziutko spi..:loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-aiKoOmtIBFQ/UUrsvFEjWiI/AAAAAAAAA-Q/GQPoD3vFumU/s700/IMG_20130321_103317.jpg[/IMG] -
*Pabianice* - mała, przerażona sunia - ma kochający dom!
pikola replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Jestem juz spokojna o Mala.Bo to dobry DT,prawda? Pieniazki uzbieramy,oby tylko Jej pomoc. Joven zrobisz jakies zdjecia z podrozy?:loveu: