Jestem tu nowa, mimo, że wątki przeglądałam dość często to piszę po raz pierwszy gdyż potrzebuję rady. Sprawa wygląda następująco: suka owczarka, ma 11 lat, zauważyliśmy, że często przykuca i chce się załatwić, pojechaliśmy do weterynarza, badania moczu wykazały, że pies ma ropne zapalenie pęcherza, mieliśmy podawać jej antybiotyk przez 6 dni a następnie znów zgłosić się do badania. Kolejna próbka moczu nie wykazała poprawy, doszła jeszcze niewielka ilość krwi w moczu. I tu pojawia się problem, dwóch lekarzy i dwie diagnozy. Jeden lekarz mówi, że trzeba podać mocniejszy antybiotyk, bo leczenie takich zapaleń trwa podobnie jak u człowieka długo, a krew może mieć związek z faktem, że pies ma mieć cieczkę, Drugi weterynarz mówi, że po 6 dniach powinno być już w miarę ok z wynikami, więc trzeba zrobić USG. Dodam tylko, że o ile na początku pies był osłabiony i nie chciał jeść, o tyle teraz wszystko wróciło do normy, pies je normalnie, nie chodzi tak często oddawać moczu. Suka jest niesterylizowana i nierodowodowa, ale nie sądzę,żeby miało to jakiekolwiek znaczenie w tym momencie. Jest karmiona karmą Royal Canin dla owczarków, nigdy nie miała innych chorób, a gdy lekarz ją badał nic nie wykazywało, że coś ją boli. Dlatego też proszę o radę, co dalej robić, podawać dalej antybiotyki, skoro pies czuje się po nich zdecydowanie lepiej i za tydzień znów wykonać analizę moczu czy od razu USG?