Dziekuje u weterynarzy w gorzowie byłam co prawda nie dotarłam do schroniska bo niestety ta odległosc nie pozwala zrobic wszystkiego co pewnie można.po wsi pytałam ludzie mówią że nic nie wiedzą,a dzieci które do nas dzwoniły,nie wiem,a moze kłamały.?sama nie wiem.ona ogólnie mimo że jest malusieńka to wiem ze jest sprytna,.zawsze mówie na nią wariatka,bo szaleje jak nie jeden większy piesek,kiedys spadła mi ze schodów,ja zamarłam,a ona jak niby nic poszla sobie dalej...kochana.