Kochani pomóżcie,mieszkam w starym budownictwie na ostatnim piętrze pod strychem.
Kilka lat temu mieliśmy kota,pojawiły się te.....pchły,skąd nie wiadomo,walczyliśmy nimi z frontline,ale nic to nie dało.Skuteczność co prawda była bardzo szybka,bo po 2 godz już pchły dostały szału,kot był znacznie bardziej niespokojny i ciągle się drapał,następnego dnia z rana wyczesałam porządnie kota i pchły skakały nam po łóżku-poduszce,po pościeli,wszędzie je widziałam,od kota się odwaliły,ale nie od nas.I wracały na kota,bo co jakiś czas pojawiały się na kocie.Po 2 miesiącach takiej walki zdecydowaliśmy o oddaniu kota :-(-wszystko wróciło do normy,pchły znikły :crazyeye: Po około roku przygarneliśmy szczura,niestety okazała się samiczka w ciąży,ale to nie był problem,problemem był jakiś robaczek na jednym z maluchów,myśleliśmy że to przez trociny,więc kupiliśmy żwirek.I już nie widzieliśmy takiego robaczka.Maluchy powędrowały do nowych domków a ich matka pozostała u nas do swoich ostatnich dni.Zmarła w sierpniu 2010 roku.
3 tygodnie temu kupiliśmy kota,wczoraj zauważyłam na nim małe okruszki,zaczęłam się bać czy to znowu nie pchły...wzięłam kilka takich i rozgniotłam na mokrej chusteczce-niestety okazało się to odchodami pcheł,bo zafarbowały.Na kocie nic żywego nie widziałam,a odchodów jest trochę.
Zapytałam sąsiadki która ma psa czy przypadkiem nie ma pcheł,bo mieszka na przeciwko mnie,powiedziała że nie ma,ale powiedziała że kilka lat temu miała inwazję (czyli wtedy gdy my ją mieliśmy).
Jutro udam się do weterynarza z kotem po środek przeciwpchelny,oglądałam fotki na necie i wydaje mi się,że to na kocie było pchłami (bo były małe i czarne,spłaszczone) a to na szczurze było chyba wszołą,nie jestem pewna...ale jak zobaczyłam fotki wszoły to tak mi to pasowało...
Na pewno zdecyduję się na środek na kark kota,bo jest to skuteczne jeśli chodzi o kota,ale co w otoczeniu ?
mamy 16 miesięczne dziecko,które jeszcze bierze do buzi różne przedmioty...synek nie jest pogryziony,my również,jednak wczoraj wieczorem czułam jakby coś mnie kłuło kilka razy w głowę,chłopak sprawdził i nic nie znalazł,ale może mnie żarły...
Czytałam że paproć,płatki róż,mięta odstrasza pchły,ale co jeszcze,przecież nie będę ciągle róż kupować i wykładać nimi mieszkania.
Zastanawiam się czy np.miętowe krople podziałają tak samo jak liście mięty ?
Doradźcie co mam robić,bo nie chcemy ponownie rozstawać się z naszym ukochanym zwierzakiem,ostatnie rozstanie dość długo przeżywałam