Bardzo bardzo dziękuję wszystkim ,którzy przyczynili się do tego ,że ta wizyta we Wrocławiu była możliwa .
ACCE(za samochód czas i wsparcie), MADZI( za paliwo i pośrednie telefoniczne towarzyszenie nam w tej podróży ),DSC6(za załatwienie wizyty i bycie z nami i wykupienie leków) ,KIARZE,KKANAREK i wszystkim innym
Panu Dr hab.n. wet Zdzisławowi Kiełbowiczowi,za przyjęcie nas.
Jak już wiecie zostaliśmy pozbawieni złudzeń.
choroba oczu Cezara jest zbyt daleko posunięta, nie będę pisać co i jak bo i tak nic nie pamiętam z medycznych terminów.
Najważniejsze jest to ,żeby zminimalizować ból i zmniejszyć ciśnienie(norma to 23 maks Cezar w prawym oku ma 75 w lewym 19 ale po wylewie) w oczach ,zatrzymac wylewy i jeszcze tysiąc innych rzeczy.
Jestem jednak przekonana,ze Cezar znajdzie swoje miejsce na ziemi i trafi do dobrych ludzi,
którzy okażą mu tyle serca ile tylko się da.