Jump to content
Dogomania

Nimble

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Nimble's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Tak sobie czytam i czytam i widzę, że Wasze psiaki całkiem nieźle sobie radzą, czyli z tym paskudztwem da się w miarę normalnie funkcjonować... To pocieszające i humor mi ogromnie poprawiło :) Jutro idziemy na badanie w celu, mam nadzieję, wykluczenia zespołu Cushinga. Niby jakieś objawy są, ale nie do końca. Zaczęło się dwa tygodnie temu od nasikania w domu. Pomyślałam sobie, ot przydarzył się staruszkowi wypadek, posprzątałam i zapomniałam. Następnego wieczoru sytuacja się powtórzyła, więc zaczęłam się martwić tym bardziej, że od spaceru minęło zaledwie 1,5 godziny. Badania moczu wyszły w normie, krwi właściwie też, poza bardzo podwyższonym AP (1955). To nasunęło podejrzenie nowotworu i jeszcze tego samego dnia zrobiliśmy USG jamy brzusznej. I tu pozytywne zaskoczenie - wszystkie narządy o prawidłowych rozmiarach i budowie, brak zmian patologicznych. Wtedy pierwszy raz padała pani wet wspomniała o ZC, ale ja byłam tak szczęśliwa, że nie ma żadnych nieproszonych gości w Maksiowym brzuchu, że nawet nie bardzo słuchałam. Żeby trochę przeczyścić pęcherz dostaliśmy Furagin i zalecenie nieprzeziębienia zadka. Po tygodniu stosowania poprawy niet. Co wieczór ten sam rytuał: spacer -> kolacja -> woda -> zabawa/odpoczynek -> woda -> mokra plama. Co ciekawe, i trochę dziwne, w ciągu dnia nie prosi o dodatkowy spacer, nie popuszcza w czasie snu, tylko ok 1,5 - 2 godziny po wieczornym spacerze. Zauważyłam, że zawsze wcześniej popija trochę wody, więc wczoraj już czekałam w kurtce i ze smyczą w ręce. Co do objawów ZC, to nie wiem czy to dopiero początki czy ja po prostu nie chcę ich widzieć. Maks wypija ok. 1,5 litra wody co przy wadze 21 kg mieści się w normie. Nie wiem czy wcześniej wypijał mniej, bo go nigdy nie obserwowałam pod tym kątem. Nie wydaje mi się też żeby więcej sikał. Po prostu z jakiegoś powodu nie może wytrzymać wieczorem (ale dlaczego tylko wieczorem?). Od ok. 2 miesięcy ma jakby troszkę większy apetyt. Zaczęło się w czasie tych siarczystych mrozów, więc uznałam to za normalną reakcję na takie nieludzkie temperatury. Wydaje mi się, że on się przyzwyczaił do dodatkowego posiłku w ciągu dnia, bo wystarcza mu zaledwie kilka chrupek, łyżka ryżu czy kilka makaronów i jest zadowolony. Cały czas dostaje takie same porcje rano i wieczorem i po zjedzeniu nie prosi o więcej. Trochę powiększył mu się brzuch, ale ostatnio ogólnie przytył na całym ciele. No i to wysokie AP. Ze skórą nie ma żadnych problemów, żadnych wyłysień czy przerzedzeń, sierść jest lśniąca i nie wypada. Sama nie wiem co o tym myśleć.... Mam nadzieję, że wynik będzie jednak negatywny bo myśl o kosztach leczenia przyprawia mnie o gęsią skórkę... Pozdrawiamy i zdrówka psiakom życzymy M&M (Magda i Maks)
  2. Witam, mój pies (średniej wielkości kundelek, wiek - prawie 13 lat) dwa tygodnie temu miał czyszczone zatoki okołoodbytowe. Ilość wydzieliny była wręcz ogromna. Jest to całkowicie moja wina, ale muszę się przyznać że do nie miałam pojęcia, że pies takowe gruczoły/zatoki posiada i że mogą one wymagać opróżnienia. Nie miał żadnego z typowych objawów, brak saneczkowania, zainteresowania odbytem itp. Podejrzewam, że problem z gruczołami zaczął się około roku temu, bo mniej więcej w tym czasie Maks zaczął chudnąć, więcej spać, tracić ochotę na długie spacery i zabawy. Ponieważ jest psem średniej wielkości, myślała, że test to objaw starzenia się. Powodem ostatniej wizyty u weterynarza były częste wymioty. Po wykonaniu badań (RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, krew) okazało się że ma delikatną arytmię i problemy ze stawami. Poza tym wyniki w porządku. Po serii zastrzyków z metacamu (na stawy) Maks wyraźnie odżył. Na wizycie kontrolnej powiedziałam pani weterynarz że od kilku dni Maks nieciekawie pachnie. Ilość wydzieliny która znajdowała się w zatokach zszokowała wszystkich obecnych w gabinecie. Po czyszczeniu Maksowi zaaplikowano do gruczołów maść (nie pamiętam nazwy). Przez kilka dni było ok, ale zapach znów się pojawił i teraz jest o wiele silniejszy. Do tego jego odbyt cały czas jest ubrudzony brązową wydzieliną i do tego na górze pod samym ogonem opuchnięty, wydaje mi się też że zauważyłam guzek, który jednak jest widoczny tylko przy wypróżnianiu. Czy ktoś miał podobny problem? Czy jest to powód do wizyty u weterynarza czy może jest to naturalna reakcja gruczołów na wyciskanie? Bardzo proszę o poradę, bo wolałabym uniknąć kolejnej (ósmej w ciągu 2 tygodni) wizyty. Z góry bardzo dziękuję.
×
×
  • Create New...