Witam wszystkich miłośników zwierząt!
Od 4 dni stałam się posiadaczką małego szczeniaka mieszaniec - jamniczek z niewiadomo kim. Szczenie słodkie i niezwykle mądre. Poskarbiła sobie sympatię całej rodziny. Alee... Otórz została wzięta od rodziny gdzie niespecjalnie dbali o to by szczeniaki były odrobaczone. Poszliśmy więc do veta i zrobiliśmy to co należny. Piec dostał jakiś preparat w płynie na odrobaczenie. I chociaż w moim domu całe życie przewijały się jakieś zwierzaki, koty, psy, fretki... to nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Otóż po zrobieniu dzisiaj kupy przez psa, zauważyłam glisty!!! Wielkie, długie glisty.:-o Kupa była nimi oklejona. Przyznam że zszokowało mnie to strasznie. Oczywiście pies lizał wszystkich domowników, dzieci go całowały, mój syn 1,5 roku dawał mu całuski :roll: za moimi plecami, sunia spała ona z moją najstarszą córką... W domu są koty i jeszcze jeden pies. Odrobaczany regularnie. Czy mogło dojść do zarażenia domowników? Czytałam o glistach, ale przyznam że mam straszny mętlik i licze na doświadczenie osób które miały może więcej z czymś takim doczynienia.
byłam u pediatry i wszyscy dostaliśmy leki na robaki. Oczywiście wezmę jak mi przykazano, ale czy to nie za szybko. Jeśli nawet doszło do zakażenia to chyba trochę trzeba żeby te robale się rozwinęły w organizmie.?