Bruno nabiera ciałka i mężnieje w oczach :) Dziś zmieniłam mu nawet obrożę, bo ta którą miał była już za mała choć jeszcze niedawno luźno kręciła się wokół szyi. Ma wilczy apetyt. Przyzwyczaił się już nawet do tego że śniadanko jest po porannym spacerze a obiadek wtedy gdy idę do domu. Niestety z łapą jeszcze niezbyt dobrze, obrzęk utrzymuje się cały czas.I boli go gdy zbytnio ją nadwyręży.Mam nadzieję że pani doktor niebawem wyzdrowieje i coś poradzimy.