Jump to content
Dogomania

nina9999999

Members
  • Posts

    89
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nina9999999

  1. [quote name='Owieczka']Ja nie mam juz jak ogarniac pracy, dogo i dodzwaniac sie do Justyny ! :( Na fb nie dosć ze kuleje to juz nie mam bardzo jak :( Zaraz się coś dowiem to dam znać !![/QUOTE] sprawdzam po kolei wszystkie propozycje transportu. piszę, wiszę na telefonie, mogłam coś przeoczyć ale sprawdzam na bieżąco. na razie nic z tego.
  2. Pilna potrzeba transportu na już!!!! Możemy zabrać 5 psiaków do Warszawy i Halinowa z Różana.
  3. [quote name='dogomaniaczkaa']Zgłosiła się do mnie koleżanka, która może przyjąć do siebie na DT szczeniaka. Pytała konkretnie o te dwa szczylki: Ja przyznaję szczerze, że już się pogubiłam, więc wolę zapytać: co z tymi szczeniorkami? W jakim są stanie? Czy potrzebują jeszcze DT? Widziałam w pierwszym poście informację, że trzy szczeniaki są w DT. Czy to już wszystkie szczeniorki, czy jeszcze jakieś szukają domu?[/QUOTE] na tę chwilę trzy szczeniaki ( te ze zdjęć)- dwa krótkowłose i jeden bardziej łyso-puchaty są w domu tymczasowym w wawie. mogą tam zostać tylko do 26 lutego. są już objęte leczeniem.
  4. [quote name='Luna007']no ja myślałam, że esperanza tym zwiaduje - ona jest fundacją - musi być jeden koordynator, bo tak to bałagan będzie totalny[/QUOTE] ja tylko chcę pomóc bo uczestniczyłam w tym na miejscu, być może popłynęłam nieco ale to wynik emocji i zmęczenia. za słowa przeze mnie napisane linczujcie wyłącznie mnie i nikogo więcej. nie chcę wchodzić w niczyje kompetencje, jedynie usprawnić przepływ informacji bo zależy mi na sprawie.
  5. [quote name='plinka54']A nie sądzisz, że takie zwierzęta potrzebują całodobowej kontroli w klinice i dopiero po wstępnym wykurowaniu należałoby je dać do DT? Wydaje mi się że w takim stanie to tylko klinika...[/QUOTE] oczywiście, tak powinno być... ale realia- marzenie ściętej głowy.. przy odpowiednim karmieniu i opiece weterynarza, niekoniecznie ambulatoryjnej mają duże szanse.
  6. [quote name='Piesiak']Ale jak się chcecie dostać do psów nie naciskając na urząd. Chyba nie polubownie, bo do soboty to już może nie być czego ratować! Ludzie przyjadą Wam pomóc, są już takie deklaracje.[/QUOTE] poczekajmy do jutra, może się uda, jeszcze raz można spróbować- byleby emocje opadły. ciężko będzie znaleźć domy dla tak chorych i zarażający zwierząt. liczymy na cud.
  7. [quote name='Anula']Jeszcze mam jedno pytanie:te budy i psiaki na tych fotkach to są gdzie na wysypisku?[/QUOTE] zdjęcia na wysypisku to zwierzaki na betonie. w ostrowi są bardzo łyse i w budach, kojce wydzielone na ziemi- min te co jedzą papkę ze śniegu. zdjęcia z kruszewa to w większości skrzynie od góry i piesek z niesamowicie długimi pazurami.
  8. [quote name='ostatniaszansa']Gdyby w OS był wolny boks i budy , pewnie już po 2 -3 psy byśmy pojechali ale chwile obecną nie mamy . Najwyraźniej coś źle słyszę i coś źle interpretuje albo i nadinterpretuję ... Burmistrza poprosiłam o budy, słomę i wykładanie karmy do pojemników a nie na podłoże gdzie psy załatwiają swoje potrzeby. Poprosiłam o podjęcie leczenia przez weta. Miziać nie zamierzam. Są stosowne zapisy Ustawy i czy się to podoba czy nie burmistrzowi stosować się do nich musi tak jak i musi współdziałac z przedstawicielami Fundacji/ Stowarzyszenia . Nie zabezpieczenie stosowne, tych zabranych z prywatnej posesji zwierząt w ich stanie i przy panujących warunkach atmosferyczych oraz zaniechanie leczenia jest przestępstwem. Skoro nasze działania nie takie jak oczekiwano... Mamy się czym zająć, 342 psy w Boguszycach i problem porzucanych , rozmnażajacych się zwierząt w okolicy Ewa[/QUOTE] nie karajcie zwierząt za cholerną biurokracje i znieczulice..... chodzi nam wszystkim o to samo, każdy ma tylko inny pomysł na osiągnięcie celu.
  9. [quote name='Anula']Jeszcze mam jedno pytanie:te budy i psiaki na tych fotkach to są gdzie na wysypisku?[/QUOTE] 10 -na wysypisku. pozostałe w schronisku w kruszewie i ostrowi- w hotelu na okres kwarantanny w ostrowi.
  10. QUOTE=grzenka;18541074]Otóż to, pozwolę sobie zacytować.[/QUOTE] decyzję o kwarantannie wydał Powiatowy weterynarz- bo musiał. psy przebywały ze zwłokami, nie ma co dyskutować. kwarantanna jest do zniesienia, wedle Powiatowego, jeśli psy będą w kontakcie z wet wyznaczonym przez Powiatowego weterynarza miejsca gdzie przebywa pies co 5 dni- można adoptować. Zdjęcia wszystkich psów są na facebook, dobędą nowe- nie wszystko jeszcze zgrane. są z ostrowi i kruszewa, pytajcie, w miarę możliwości będziemy odpowiadać. szczeniaki czy skarlone już poszła informacja na facebook ,które to są (ostrowia- możemy pomóc w transporcie w przypadku adopcji). zgłaszać się do Justyny, czy na wątku w celu adopcji. stowarzyszenie niczyje organizuje to wszystko. zrozumcie- powiatowy rozmawiał z wieloma fundacjami a tylko niczyje wyraziło chęć działania. pojechałyśmy, zrobiłyśmy co można, wychodzimy z siebie by coś zorganizować i osiągnąć ale to bardzo dużo dla kilku osób. prosimy o pomoc. nie naciskajcie na razie na urząd, musimy dostać się do psów, zobaczyć co się dzieje na miejscu i pomóc. zaognianie sytuacji nic nie pomoże. chcemy jak najszybciej tam się zjawić i mieć przyzwolenie na wejście i zabranie zwierząt. spokój i pełna mobilizacja na szukanie domów dla psów. to jest teraz najważniejsze. liczymy na Was.
  11. [quote name='ostatniaszansa']nina 9999999 chyba zaraz szlag mnie trafi , w rozmowie z burmistrzem nie darłam się ,powiedzialam o akcji zbierania środków na leczenie i karmę , o poszukiwaniu domów tymczasowych i innych miejsc gdzie będzie można zabrać te psy !!! Powiedziałam że skontaktuję się z Vivą i byc może Oni imy też coś dorzucimy, ale nie mamy teraz możliwości na cito zabrać te biedy, prosiłam o zapewnienie im bezpiecznych warunków i dopilnowanie aby pracownicy tego wysypiska bylio kontrolowani jak się psami zajmują !!! Tak , tak grzecznie kłaniajmy się i jeszcze prośmy , czy możemy pomoć ? Ewa[/QUOTE] ok, nie byłam przy tym telefonie i wychodzę z założenia, że tak właśnie było. ale.... jest tu wątek i mnóstwo osób, jest wątek na facebook i mnóstwo wkurzonych ( najdelikatniej mówiąc )osób i nie wiem ile telefonów i w jakim tonie odebrał burmistrz. wygląda to tak, że odpowiedzią na agresję jest atak. byłyśmy zdziwione, że budy dojechały na wysypisko, zanim wróciłyśmy od Powiatowego weterynarza. fakt, że nikt nie ustalił ile potrzeba i czy jest ok (bo było za mało), nieprawdą jest, że fundacja koordynowała działania gminy w sprawie psów bo nie było zainteresowania co fundacja na to. pewne ruchy zostały wykonane, zapewne pod pewną presją ale były. coś musiało się wydarzyć, że P. Kasia nie została wpuszczona, my zostałyśmy oskarżone o uprowadzenie szczeniaków itp. priorytetem jest możliwość dostania się do psów i możliwość ich wyciągania. jak uda się dogadać to jutro może P. Kasia sprawdzi co z psami a w sobotę pojawimy się tam z pomocą. przepraszam- teraz jestem w stanie pieprzyć ambicje, dumę i poczucie sprawiedliwości. chcę mieć możliwość dostania się do psów i pomóc im.
  12. [quote name='olga7']Zle się stalo ,że te psy nie zostaly stamtąd zabrane jeszcze pierwszego dnia -a w ogole .,że dopuszczono do umieszczenia ich na tym wysypisku -jak smieci je tam potraktowano !!! Tym bardziej w takie duże mrozy ,ktore potrwają jeszcze do przyszlego tyg. albo i dluzej !! Jak nie Straz dla zwierząt -to jakaś inna ,licząca się organizacja ,ale tu bardzo liczy się czas .[/QUOTE] zostały zabrane interwencyjnie, tam gdzie mogli. nie dyskutuje o tym gdzie bo sami widzicie. boję się, że poprzez awanturę, wrzaski, oskarżenia itp. rzeczy (słuszne i prawdziwe z resztą) przez głupotę ludzką , biurokrację i brak wiedzy psy zostaną odcięte od pomocy na amen. nie potraktujmy ich jak wybrane ofiary sporu o sprawiedliwość. skupmy się na tym , żeby móc je wyciągnąć i zadbać o nie . nie trudne jest krzyczeć i awanturować się w słusznej sprawie. czasem trzeba może spuścić z tonu, żeby coś uzyskać. każdy dzień na wagę złota. od tego ich życie zależy. nie jest łatwo znaleźć wyjście urągające honorowi i słusznej sprawie, ale czasem dumę trzeba schować do kieszeni i po prostu działać. może bredzę, ale teraz mam w głowie jedynie jak się dostać na wysypisko.....
  13. [quote name='Lili8522']Psy mają chorą skórę? Ktoś tutaj pisał że to zaraźliwe, czy to prawda?[/QUOTE] stwierdzony świerzb. prawdopodobnie nużyca i grzybica. i cholera wie co może być jeszcze...
  14. [quote name='Kika9004'][B]OSOBY CHĘTNE POMÓC:[/B] [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100002056704391"]Ewelina ERr[/URL] - ma kontakt do osoby chętnej na DT [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=1319198710"]Olga Boladz[/URL] - chętna do wzięcia dwóch psów na DT, Warszawa[/QUOTE] Pani Olga zaopiekowała się szczeniakami, trzema najmniejszymi przywiezionymi do wawy
  15. [quote name='malagos']Sa na fb jakieś oferty domów tymczasowych? Jeśli tak, to dla ilu psów?[/QUOTE] dla jednego, może jak będzie możliwość izolacji to jeszcze dwóch małych... kiepsko
  16. [quote name='ajlii']Dwa pytania: 1) Czy już wiadomo co psom jest? Chodzi o wyłysienia. Grzybica? Nużeniec? Jeśli trafiły do kliniki wet. na obserwację, czy jest już diagnoza? Pytam, bo mam trochę leków p/c grzybiczych, mogę podesłać do jakiegoś DT. szczeniaki, które przebywały z resztą psów a zostały przywiezione do wawy do wet mają świerzba, ogólnie osłabione, odwodnione i zeżarte przez pchły. co do reszty psów, lekarz powiatowy mówił o świerzbie, nużycy i grzybicy. u niektórych widziałyśmy chyba zmiany nowotworowe, odmrożenia i deformacje. 2) Kogo pytać o konkretne psy na zdjęciach? Chodzi o płeć i stan zdrowia, ew. gdzie przebywają konkretne psy.[/QUOTE] było mało czasu na oglądanie dokładnie wszystkich, trzeba było objechać wszystkie miejsca dokąd zostały odwiezione i zorganizować mnóstwo rzeczy. na facebook są wstawione zdjęcia, w miarę możliwości możemy opisywać- na ile ogarniamy. można tu też pytać, postaramy się odpowiadać w miarę możliwości [url]http://www.facebook.com/events/361225883890173/[/url]
  17. [quote name='grzenka']Cyt.z pisma które otrzymałam od Pana Burmistrza: [FONT=&quot]"Gmina przez lata opiekowała się zmarłym i jego rodziną, m.in. budując i remontując mu pomieszczenia do zamieszkania oraz pomagając przy zwierzętach. [/FONT]" pewnie dlatego dom się sypał, na podłodze była półmetrowa warstwa odchodów a zwierzęta były w takim stanie .....
  18. dziś, jak Pani Kasia chciała wejść na wysypisko -podobno był lekarz weterynarii. jest więc szansa, że zwierzęta dostały wodę i jedzenie oraz może rozpoczęto leczenie. oby..
  19. najważniejszy jest teraz dostęp do zwierząt. oby nie było tak , że po informacji do mediów burmistrz się zaprze i kompletnie uniemożliwi dostęp do nich. może jeszcze da się to w miarę ugodowo załatwić, pertraktować. chodzi o dobro zwierząt.
  20. [url]http://www.facebook.com/events/361225883890173/[/url] już jest część zdjęć
  21. Burmistrz zasłania się kwarantanną wydaną przez Powiatowego Weterynarza. On natomiast się odcina, nie ma z tym nic wspólnego, nie wydawał takiego zarządzenia. Pani w Urzędzie , chyba odpowiedzialna za sprawę- znika lub udaje, że jej nie ma. Nie ma możliwości dodzwonienia się do niej.....
  22. [quote name='malagos']Zdjecia- to te 10 z wysypiska? Wydaje mi się, że jest ich mniej?...... Tylko te zdjecia macie? a Ostrów? A te od powiatowego są? Zdjęcia to podstawa![/QUOTE] Zdjęć jest całe mnóstwo, mamy nawet zgrane od Powiatowego Weterynarza. Aneta i Justyna zrobiły niesamowitą ilość zdjęć. Wiem, że nie ma czasu i trudno wszystko ogarnąć, ale cierpliwości. Na pewno będą.
  23. Pani Kasia zgodziła się doglądać psów na wysypisku, sprawdzać czy wszystko w porządku. Niestety Urząd Miasta Różan wydał zarządzenie i nie została wpuszczona na teren wysypiska!!!!! Nie wiemy czy z psami wszystko jest ok, czy przeżyły noc, czy mają wodę i pokarm..............
  24. [quote name='grzenka'][U]Czy ktoś dostał odpowiedż na wysyłane maile od Burmistrza?[/U] Ja właśnie otrzymałam, utrzymaną w ostrym tonie, cyt. "W ciągu 48 godzin od chwili zgonu gmina zabezpieczyła i uratowała od śmierci kilkadziesiąt psów. Żadna z organizacji społecznych ani osób prywatnych, które na co dzień chełpią się pomocą zwierzętom nie wykazała zainteresowania faktyczną pomocą gminie. Nikt nam nie przyjechał pomóc, pomimo faktu, że Powiatowy Lekarz Weterynarii w Makowie Mazowieckim informował o takiej konieczności. Akurat w chwili kiedy ratowaliśmy psy nikt nie miał czasu przyjechać... Tymczasem teraz ze strony "obrońców zwierząt" słyszymy jedynie nieuzasadnione zarzuty haniebnego postępowania. Gdy proszę o pomoc, fundacje, stowarzyszenia i osobny prywatne takie jak Pani rozkładają ręce. Deklarują, obiecują... Bez konkretów. Wizyta kilku wolontariuszek nakręciła spiralę nienawiści "obrońców zwierząt", kierowaną pod adresem gminy."[/QUOTE] Gdyby nie ta wizyta psy dalej stałyby na betonie, bez bud, wody z karmą suchą suchą sypniętą na podłoże-wymieszaną z kałem i moczem.... a nie , przepraszam- połowa jak nie więcej leżałaby już sztywna i martwa... Pan Burmistrz niech nie udaje zatroskanego- przecież, według niego opieka nad psami należała do spadkobiercy po zmarłym a nie do gminy. Wywiezienie kilku bud razem z psami z miejsca interwencji, nalanie wody, trochę słomy to przecież powinien być ludzki odruch. Burmistrz chce się jedynie pozbyć problemu. Kompletnie ma w nosie psy. Pani urzędnik na zarzuty na temat warunków w jakich zostawiły psy, w mrozie na całą noc, ( i pewnie dłużej, bez naszej interwencji) powiedziała, że to przecież nic- oni podczas interwencji przez 3 h tak zmarzli, że im długopisy przestały pisać..........Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, ale wciąż nerwy mną targają...
  25. [quote name='ulvhedinn']Że się powtórzę.....[/QUOTE] Na pewno jest kilka małych psów. Dwa wyglądają jak szczeniaki, ale lekarz ocenił je na dwa lata. Zdjęcia niebawem powinny się pojawić , wtedy będzie łatwiej cokolwiek opisać.
×
×
  • Create New...