to mi trochę ulżyło, mam nadzieję że z tego wyrośnie bo naprawdę widzę w tym zagrożenie naszego życia ;D Mam ją dopiero od kilku dni. Cały czas za mną chodzi jak przyklejona, najbardziej lubi siedzieć pod moimi nogami, i cały czas chce żeby się nią zajmować. Staram się ją trochę ignorować ale to trudne jest taaaaakaa słodka. Na razie jestem na etapie uczenia jej podstawowych zachowań czystości tylko nie mam doświadczenia niestety, nigdy nie miałam takiego małego psa, i trochę mi ciężko. Szczególnie że u hodowcy nauczyła się siusiać na szmatki i teraz regularnie sika na swoje posłanie :/ nie odróżnia toalety od łóżka. To też trochę mnie martwi ale mam nadzieję że jak nauczy się siusiać na dworzu to przestanie. Co do nauki innych rzeczy to niestety nie działają na nią żadne smakołyki, w ogóle nie interesuje jej jedzenie więc staram się ją po prostu chwalić jak coś dobrze zrobi, wydaje się być wtedy zadowolona..